Jutrzenka
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Zemsta Stachyry 07.09.2009
Chris Harris ratował I ligę na motorze Roberta Miśkowiaka (fot.M.Cwojda)

Kilka lat temu obecny trener żużlowców KM Lazur Ostrów Wlkp. Janusz Stachyra został - jak sam mówi - "wyrolowany" przez działaczy GTŻ Grudziądz i kierowana wówczas przez niego drużyna z Lublina spadła do II ligi. Po niedzielnym meczu, w którym ostrowianie przyczynili się do degradacji GTŻ rachunki zostały wyrównane.

 

- Do dziś pamiętam, kiedy jako trener TŻ Lublin walczyłem o utrzymanie się w I lidze. W Grudziądzu oszukano mnie przy zmianie, jaką chciałem zrobić. W decydującym biegu miał jechać jako zmiana taktyczna Jeleniewski za Trumińskiego, ale okazało się, że sędzia o niej nie wiedział. Kiedy na torze pojawił się Jeleniewski, został zdyskwalifikowany przez arbitra. A mój zespół spadł do II ligi. Wówczas mówiłem, że w końcu rachunki zostaną wyrównane. Tak się stało w niedzielę. Mój zespół sprawił, że GTŻ spadło do II ligi. Sprawiedliwości stało się zadość - mówi Stachyra.

 

Z przedłużenia walki o utrzymanie wśród zawodników, trenerów, działaczy i kibiców z Ostrowa zapanowała ogromna radość. - Pokazaliśmy wszystkim, że nawet w bardzo trudnej sytuacji potrafimy działać tak, aby żużel istniał. Sponsorzy nas nie opuścili. W tym momencie chciałbym wszystkim podziękować, choć nie można zapominać, że przed nami jeszcze dwa ważne mecze w tym sezonie. Jest jednak pewne, że w Ostrowie żużel na wysokim poziomie ma rację bytu - komentował nadal wspierający klub jego były dyrektor Janusz Stefański.

 

Jemu i nowemu zarządowi udało się zebrać około 180 tysięcy złotych, dzięki którym można było uregulować zaległości wobec zawodników i innych firm. - Ogromne słowa uznania należą się Janowi i Andrzejowi Garcarkom. Nie tylko wyłożyli swoje pieniądze, ale i rozmawiali z potencjalnymi sponsorami. Ich rola jest nie do przecenienia. Także dzięki nim zawodnicy otrzymali również nowy sprzęt. Szczególnie widoczne było to u Roberta Miśkowiaka - mówi Stefański.

 

To właśnie Miśkowiak w decydujących spotkaniach z zespołem GTŻ chciał i walczył za Ostrów. - To naprawdę wspaniały zawodnik i przede wszystkim człowiek. Robert w naszym zespole odegrał wielką rolę. Oprócz tego, że spisywał się wyśmienicie, zawsze dobrze wypowiadał się i budował jak najlepszą atmosferę wokół naszego klubu - ocenia Stefański. Sam Miśkowiak pomagał również swoim kolegom z zespołu. - Nikt tego jeszcze nie wie, że w niedzielnym meczu w Grudziądzu Robert w 15. biegu użyczył sprzęt Harrisowi. A ten na jego maszynie przywiózł dwa bezcenne punkty. Sprzęt Harrisa tego dnia był do bani - relacjonuje trener Stachyra. - Startuję w Ostrowie już drugi sezon i nie potrafiłem sobie wyobrazić Lazura w II lidze. Dlatego też robiłem i zrobię wszystko, aby mój zespół się utrzymał - mówi Miśkowiak. Jak się okazuje, również pozostali zawodnicy KM nadal chcą ścigać się w barwach ostrowskiego zespołu. - Wszyscy chcą zostać w Ostrowie i ścigać się w nowym sezonie - przekonuje Stefański.

 

O tym, z kim zespół Lazura walczyć będzie o utrzymanie, zdecydują najbliższe mecze pomiędzy Orłem Łódź a zespołem Speedway Miszkolc. Teoretycznie większe szanse na bezpośredni awans ma ekipa z Łodzi. - Wydaje się, że pojedziemy jednak z węgierskim zespołem. Już dziś przygotowujemy się do tych spotkań - ocenia Stefański. Pierwszy mecz zespół z Ostrowa rozegra 11 października na wyjeździe. Rewanż zaplanowany został tydzień później. Sam Janusz Stachyra zapowiada, że jego zawodnicy będą odpowiednio przygotowani do decydującej walki o utrzymanie. - Chłopcy będą startować w innych ligach. Może w Ostrowie objedziemy jakiś sparing - mówi trener żużlowców Lazura.

 

Za miesiąc do zespołu powinnen już wrócić Daniel Nermark, któremu w niedzielnym meczu po drugim biegu odnowiła się kontuzja pleców. - Patrzę na niego i widzę, że facet zwija się z bólu. Dałem mu odpocząć. Jednak kiedy widziałem, jak próbuje wsiadać na maszynę i zaciska zęby, wiedziałem, że już nie pojedzie. Musieliśmy sobie jakoś poradzić. Jednak to, że nie przegraliśmy w Grudziądzu większą różnicą punktów niż 9, to prawdziwy cud - komentuje Stachyra.

 

Co ciekawe działacze z Grudziądza nie mogą się pogodzić ze spadkiem do II ligi. Po niedzielnej porażce prezes GTŻ Zbigniew Fiałkowski zapowiedział, że decyzję Głównej Komisji Sportu Żużlowego podtrzymującą odebranie im 6 punktów w pierwszym meczu barażowym zaskarży do Trybunału Polskiego Związku Motorowego. - Pokazaliśmy film, w którym widać, że poza parkingiem stoi także motocykl Chrisa Harrisa, który wychodzi na zewnątrz do tego motoru i wsiada na niego. Jeżeli nam odebrano punkty za to, że motocykl Schleina stał na zewnątrz, to powinno się także Harrisowi odebrać punkty - mówi Fiałkowski. - Moim zdaniem ten protest jest spóźniony. Protesty składa się 15 minut po meczu. Tak jest w regulaminie - komentuje Janusz Stefański. Poza tym zdaniem działacza z Ostrowa, z filmu nie wynika, że był to mecz właśnie z zespołem GTŻ. - To taki krzyk rozpaczy - zamyka dyskusję Stefański.



(lug)





Trzy wielkopolskie drużyny spadną z II ligi. W sobotę z tym szczeblem rozgrywek pożegnała się Nielba Wągorwiec, a w niedzielę Tura Turek i Calisię pogrążyła Arka Gdynia,... więcej
Piękna bramka Bartłomieja Pawłowskiego była ozdobą sobotniego meczu Jaroty Hotel Jarocin z Elaną Toruń. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a zespół Janusza Niedźwiedzia stoi... więcej
Piłkarze Calisii odnieśli najwyższe zwycięstwo w sezonie. W sobotę rozbili na wyjeździe trzecią w tabeli Bytovię aż 6:1. Ta wygrana może jednak smakować gorzko, bo już w... więcej
Z dwubramkową zaliczką pojadą na rewanż do Świdnicy szczypiorniści MKS Kalisz, którzy walczą z tamtejszym ŚKPR o miejsce w I lidze. Zwycięstwo 29:27 to wynik dla nich nie... więcej
Kaliscy szczypiorniści jeszcze nigdy nie byli tak blisko awansu do I ligi. Aby ten cel osiągnąć, muszą pokonać jeszcze tylko jedną przeszkodę - wygrać barażowy dwumecz z... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens