|
|
Żużlowcom Startu tym razem nie udało się nawiązać walki z Lotosem (fot. Marcin Błaszczyk)
|
Żużlowcom Startu Gniezno nie udało się wywieźć z Gdańska choćby jednego punktu. Przegrali z Lotosem Wybrzeże 39:51 i do drugiej fazy pierwszoligowych zmagań przystąpią tylko z czterema "oczkami' na koncie.
Emocje podczas spotkania w Trójmiesćie trwały zaledwie do 5. biegu. Po nim gospodarze prowadzili już 22:8 i było niemal pewne, że zgarną w tym meczu całą pulę. O porażce wielkopolan zadecydowały wyścigi nr 3, 4 i 5, które kończyły się podwójnymi zwycięstwami gdańszczan. Dwukrotnie czerwono-czarnych ogrywali w tych gonitwach Dawid Stachyra i Renat Gafurow. Byli oni zresztą zdecydowanie najmocniejszymi punktami Wybrzeża.
- Tak fatalny początek meczu zadecydował o końcowym wyniku. Z czasem otrząsnęliśmy się z przewagi gospodarzy, ale na odrobienie strat nie było już szans. Do końca nasi zawodnicy walczyli jednak o korzystny wynik - tłumaczy rzecznik prasowy Startu Grzegorz Buczkowski. Ta walka nie przyniosła jednak spodziewanych efektów. W całym spotkaniu gnieźnianie wygrali drużynowo zaledwie trzy wyścigi. Na torze w Gdańsku najlepiej spisywali się bracia Krzysztof i Mirosław Jabłońscy, którzy w przeszłości bronili barw zespołu z Trójmiasta.
Niedzielna porażka sprawiła, że do drugiej fazy rozgrywek Start przystąpi z czwartego miejsca i z czterema punktami na koncie. Wybrzeże ma ich aż 10, a Marma Hadykówka Rzeszów i Lokomotiv Daugavpils po 8. - Nie ma co ukrywać, że przed rozpoczęciem rywalizacji nasza sytuacja nie wygląda najlepiej. Druga cześć ligowych zmagań będzie się jednak rządziła swoimi prawami. Może dojść do wielu niespodzianek. Mogę zapewnić, że na pewno nie złożymy broni w walce o awans do ekstraklasy - obiecuje Buczkowski.
Lotos Wybrzeże Gdańsk - Start Gniezno 51:39
Lotos Wybrzeże Gdańsk
Tobias Kroner 1 (0,1,0)
Thomas H. Jonasson 13 (3,3,2,3,2)
Dawid Stachyra 13 (2,3,2,3,3)
Renat Gafurov 11 (3,2,3,3)
Paweł Hlib 5 (2,2,1,0,0)
Mateusz Lampkowski 7 (3,3,1,0)
Matej Kus 1 (1,0,0,0)
Start Gniezno
Mirosław Jabłoński 8 (2,0,3,2,1)
Peter Ljung 7 (1,1,2,1,2)
Krzysztof Jabłoński 12 (0,3,3,2,1,3)
Adrian Gomólski 1 (1,d)
Michał Szczepaniak 8 (1,2,1,1,2,1)
Kacper Gomólski 3 (2,0,0,0,1)
Marcin Wawrzyniak 0 (0)
|