|
|
Damian Baliński wywalczył w starciu z Unibaksem 11 punktów (fot. Mariusz Cwojda)
|
Nie ma mocnych na drużynę Unii Leszno. W zaległym spotkaniu 2. kolejki żużlowej Ekstraligi zespół Byków rozgromił na własnym torze Unibax Toruń 63:27!
Ekipie Aniołów nie udało się wygrać żadnego biegu, a w zaledwie czterech wywalczyła remis. Po raz kolejny znakomicie spisał się lider Unii - Jarosław Hampel, ale także inni zawodnicy gospodarzy radzili sobie bardzo dobrze.
Triumf gospodarzy oglądało blisko 20 tysięcy widzów. Poza zmaganiami na torze sympatycy biało-niebieskich zobaczyli także specjalną oprawę z elementami historycznymi. Zawodnicy do prezentacji wyjechali przy dźwiękach "Bogurodzicy" oraz przy transparencie z jej fragmentem "Do krwi ostatniej kropli z żył bronić będziemy ducha, aż się rozpadnie w proch i w pył krzyżacka zawierucha". Podziało, bo Unia objęła prowadzenie już po pierwszym biegu i nie oddała go do końca, powiększając przewagę prawie z każdym kolejnym wyścigiem.
Klasą dla siebie był ponownie Hampel. Lider cyklu Grand Prix nawet jeśli przegrał start, to potrafił na dystansie wyprzedzić jadącego przed nim rywala. Jak na skrzydłach leszczyński tor pokonywał Damian Baliński. Wychowanek Unii radził sobie znakomicie - wygrał swoje dwa pierwsze biegi, a w trzecim - choć spod taśmy wyszedł gorzej od rywali, przemknął obok nich już na pierwszym wirażu, po czym razem z Januszem Kołodziejem popędził po komplet punktów. W biegach nominowanych jednak nie wystąpił. - Damian odczuwał jeszcze skutki upadku z poprzedniego meczu, gdzie leżał po kolizji z Robertem Kościechą. Sam zrezygnował z udziału w tych wyścigach - tłumaczył dyrektor sportowy Unii Sławomir Kryjom.
Kołodziej mecz rozpoczął od defektu, ale później już było coraz lepiej i nie przegrał z żadnym z przeciwników, dwa razy przyjeżdżając za swoimi kolegami z zespołu. Nawet jeśli rywal wyprzedził go na dystansie, to szybko mu się rewanżował. Tak było między innymi w 14. biegu, podczas rywalizacji z Darcy Wardem.Z bardzo dobrej strony pokazał się także Jurica Pavlić, który obchodził swoje 21. urodziny. - Cieszy mnie ten wynik, traktuję to jako prezent. Zresztą już wczoraj awansowałem do półfinału eliminacji Indywidualnych Mistrzostw Świata, co też było fajnym prezentem. Widać, ze wreszcie idziemy w dobrą stronę - mówił młody żużlowiec. Chorwat chciał koniecznie wygrać z Wardem, który w zeszłym roku, na jego torze w Gorican zabrał mu tytuł mistrza świata juniorów. W ich pojedynkach było 2:1 dla Pavlicia.
Unia Leszno wygrała siódmy mecz z rzędu, a niedzielne zwycięstwo było najwyższym w tym roku. Jego końcowe rozmiary zaskoczyły samych leszczynian. - Nie spodziewaliśmy się tak łatwego zwycięstwa. Unibax to silna drużyna, a nie podjęła walki. Cieszy jazda liderów, ale pamiętać musimy, że najważniejsze mecze w play-offach jeszcze przed nami - mówi Kryjom. Zawodników Romana Jankowskiego czeka teraz seria spotkań wyjazdowych. W najbliższą niedzielę wybierają się do mistrzów Polski z Zielonej Góry, w następnej kolejce zmierzą się z Włókniarzem Częstochowa, a 7 lipca wystapią w zaległym meczu w Bydgoszczy. W Lesznie Kibice zobaczą ekipę Byków za niespełna miesiąc, gdy jej rywalem będzie Betard Wrocław.
Unia Leszno - Unibax Toruń 63:27
Unia Leszno
Jarosław Hampel 14 (3,3,3,2,3)
Troy Batcholer 7 (2,1,0,1,3)
Janusz Kołodziej 10 (d,2,3,3,2)
Damian Baliński 11 (3,3,2,3)
Leigh Adams 11 (3,3,3,2,0)
Jurica Pavlić 9 (3,2,2,1,1)
Sławomir Musielak 1 (1)
Unibax Toruń
Adrian Miedziński 0 (1,0,0,-)
Chris Holder 8 (0,1,2,3,0,2)
Ryan Sullivan 5 (2,t,2,0,1)
Hans Andersen 3 (1,1,1,0)
Wiesław Jaguś 3 (0,2,d,1,0)
Darcy Ward 7 (2,1,0,1,2,1)
Emil Pulczyński 0 (0,0)
Wyścig po wyścigu:
1. Pavlić (60,28), Ward, Musielak, Pulczyński 4:2
2. Hampel (59,44), Batcholer, Miedziński, Batcholer 5:1 (9:3)
3. Baliński (58,71), Sullivan, Andersen, Kołodziej (d3) 3:3 (12:6)
4. Adams (58,93), Pavlić, Ward, Jaguś 5:1 (17:7)
5. Baliński (59,28), Kołodziej, Holder, Miedziński 5:1 (22:8)
6. Adams (58,79), Pavlić, Andersen, Pulczyński (Sullivan-t) 5:1 (27:9)
7. Hampel (59,10), Jaguś, Batcholer, Ward 4:2 (31:11)
8. Adams (58,50), Holder, Pavlić, Miedziński 4:2 (35:13)
9. Hampel (58,84), Sullivan, Andersen, Batcholer 3:3 (38:16)
10. Kołodziej (58,59), Baliński, Ward, Jaguś (d4) 5:1 (43:17)
11. Holder (59,93), Adams, Batcholer, Sullivan 3:3 (46:20)
12. Kołodziej (59,19), Ward, Pavlić, Holder 4:2 (50:22)
13. Baliński (59,44), Hampel, Jaguś, Andersen 5:1 (55:23)
14. Batchelor (60,41), Kołodziej, Ward, Jaguś 5:1 (60:24)
15. Hampel (59,68), Holder, Sullivan, Adams 3:3 (63:27)
|