|
|
Damian Baliński był głównym bohaterem ćwierćfinałowych pojedynków z Azotami (fot. Mariusz Cwojda)
|
Unia Leszno awansowała do półfinału Ekstraligi. Chociaż początek spotkania tego nie zapowiadał to leszczyńskie Byki pokonały zespół z Tarnowa 52:38. Najlepszym zawodnikiem na torze był Damian Baliński, gdyby nie błąd w jednym z wyścigów zdobył by komplet punktów.
Początek meczu był dość zaskakujący, bo już w pierwszym wyścigu ze startu uciekł Szymon Kiełbasa, który z każdym metrem powiększał przewagę. Za nim jechała para gospodarzy, ale Sławomir Musielak trzymał się zbyt kurczowo krawężnika i w końcu wyprzedził go Martin Vaculik. Kolejne biegi kończyły się remisami. Znacznie lepiej niż w Tarmowie radził sobie australijski as Byków Leigh Adam, choć w 11. biegu musiał uznać wyższość byłego kolegi z drużyny Krzysztofa Kasprzaka. W drugiej serii startów Wielkopolanie odrobili całą stratę z dwumeczu. Najpierw Janusz Kołodziej z Damianem Balińskim wygrali podwójnie, po chwili Adams z Juricą Pavliciem skopiowali ich wynik, a Jarosław Hampel z Troyem Batchelorem wygrali 4:2. Po przewadze „Jaskółek” pozostało tylko wspomnienie. W kolejnych wyścigach zawodnicy Romana Jankowskiego powiększali swoją przewagę. W trzeciej serii startów ich przewaga jeszcze powiększyła się jeszcze o osiem „oczek”. Przed biegami nominowanymi goście odrobili część strat, ale dwa finałowe wyścigi znów należały do gospodarzy.
Najlepszym zawodnikiem meczu był bez wątpienia Baliński, gdyby nie jego błąd w biegu trzynastym, zdobyłby komplet punktów (z bonusami). Na jednym z wirażów „Bali” wpadł w dziurę, zachwiało nim, ale dzięki znakomitemu opanowaniu nie upadł na tor. Sędzia zawodów dał mu ostrzeżenia za stworzenie niebezpiecznej sytuacji podczas rywalizacji. Skuteczny był także Adams, lepsze i gorsze chwile mieli Janusz Kołodziej i Hampel. W jednym z biegów „Mały” od razu przegrał start, szybko chciał się zabrać za odrabianie strat, jednak przeszkodził mu w tym jego kolega z pary, co zakończyło się upadkiem dla wicelidera cyklu Grand Prix. „Koldi” natomiast jeździł z bólem nogi i po zastrzyku - jego występ i tak był zagrożony. Skutki upadku z 15. wyścigu w Tarnowie odczuwał jeszcze Batchelor. Wygrał co prawda jeden z biegów, ale w każdym swoim starcie popełniał sporo błędów. Dwa razy w parze z Adamsem błysnął Jurica Pavlić. O pozostałych biegach Chorwat raczej będzie chciał szybko zapomnieć.
Kto będzie rywalem biało-niebieskich w półfinale?
- Nieważne kto nim będzie, musimy się skupić na kolejnym meczu i nie ważne kto będzie w nim naszym przeciwnikiem, wybieranie sobie teraz przeciwnika i dywagowanie to najgorsze co możemy teraz zrobić, skupmy się na sobie. Zaczęła się właśnie najważniejsza część sezonu, już nasze mecze z Tarnowem pokazały że to jest zupełnie inna faza sezonu niż runda zasadnicza, dlatego rozmowy nie mają sensu – uważa Baliński, lider Unii w dwóch meczach ćwierćfinałowych.
W niedzielę Unia Leszno nie poznała swojego przeciwnika, gdyż z powodu ulewy odwołano mecz w Toruniu pomiędzy tamtejszym Unibaksem a Betardem WTS Wrocław, a wielce prawdopodobne jest, że będzie to jeden z tych zespołów. Prócz leszczynian w półfinale są już obrońcy mistrzowskiego tytułu, żużlowcy Falubazu Zielona Góra.
UNIA LESZNO - TAURON AZOTY TARNÓW 52:38
Unia Leszno
Jarosław Hampel 9 (3,3,w,0,3)
Troy Batchelor 5 (0,1,3,1)
Janusz Kołodziej 8 (0,3,2,1,2)
Damian Baliński 13 (3,2,3,2,3)
Leigh Adams 11 (1,3,3,2,2)
Jurica Pavlic 6 (2,0,2,2,0)
Sławomir Musielak 0 (0)
Tauron Azoty Tarnów
Sebastian Ułamek 7 (1,1,1,3,1)
Tomasz Jędrzejak 2 (2,0,0,0)
Bjarne Pedersen 4 (2,0,2,0)
Jesper Monberg 3 (1,1,1)
Krzysztof Kasprzak 11 (2,2,1,3,3,w)
Szymon Kiełbasa 6 (3,3,0)
Martin Vaculik 5 (1,0,2,1,1)
Najlepszy czas - Janusz Kołodziej – 58,69 s (w 5. wyścigu)
Sędziował Piotr Lis z Lublina.
Widzów: około 9 tysięcy
|