|
|
Pojedynki Damiana Balińskiego (na pierwszym planie) z Tomasze Gollobem były ozdobą szlagieru w Lesznie. Górą był tym razem zawodnik Unii (fot. Mariusz Cwojda)
|
Żużlowcy Unii Leszno zakończyli rundę zasadniczą na pierwszym miejscu w tabeli. W zaległym meczu na szczycie Ekstraligi pokonali na własnym torze Stal Gorzów 58:32. W fazie play-off drużyna Byków zmierzy się z Azotami-Tauron Tarnów.
Gorzowianie przyjechali do Wielkopolski bez jednego ze swoich liderów - Nickiego Pedersena, który leczy kontuzję oraz najlepszego juniora Przemysława Pawlickiego, wypożyczonego do Stali z... Unii. Zgodnie z umową między klubami, 19-letni zawodnik nie mógł wystąpić w tym spotkaniu. W miejsce Duńczyka pojechał Zbigniew Suchecki. - Rozważałem start z zastępstwem zawodnika, ale po bardzo udanym starcie Zbyszka w lidze duńskiej uznałem, że warto dać mu szansę - tłumaczył swoją decyzję trener Stali Czesław Czernicki. Za Pawlickiego pojawił się z kolei Paweł Parys, który w tym roku zdawał egzamin na licencję. Trener Roman Jankowski nie mógł skorzystać natomiast z poobijanego w meczu ligi szwedzkiej Troya Batchelora. Wystąpił za niego Adam Shields.
Spotkanie dwóch najlepszych ekip pierwszej rundy lepiej rozpoczęli goście. W premierowym biegu Paweł Zmarzlik pokonał Sławomira Musielaka i Juricę Pavlicia. Chwilę później Tomasz Gapiński wygrał z liderem cyklu Grand Prix - Jarosławem Hampelem, a Suchecki okazał się lepszy od Shiledsa i gorzowianie objęli prowadzenie 7:5. Jak się później okazało, było to... jedyne drużynowe zwycięstwo Stali tego dnia.
Już za moment para Janusz Kołodziej i Damian Baliński wygrała bowiem podwójnie, a wyczyn ten powtórzyła w swoim kolejnym wyścigu. Arcyciekawie zapowiadała się rywalizacja tej dwójki z niepokonanym do tego momentu Tomaszem Gollobem. 10. bieg z ich udziałe kibice na stadionie im. Alfreda Smoczyka oglądali na stojąco. Start wygrał Kołodziej, a Baliński wywiózł gorzowianina pod bandę i szybko dołączył do kolegi. Gdy wydawało się, że leszczyński duet przywiezie następny dublet, motocykl Kołodzieja nagle na prostej zwolnił. Wyprzedził go wówczas partner z Unii oraz Gollob. Jadący od tego momentu na czele Baliński, do końca skutecznie odpierał ataki rywala.
Gollob okazję do rewanżu miał w 13. wyścigu. Spod taśmy lepiej wyszedł leszczynianin, ale żużlowiec Stali nie dawał za wygraną. Na jednym z wiraży zawodnik gospodarzy wypychnął odrobinę rywala pod bandę, czym umożliwił atak Hampelowi. Duet Byków ostatecznie finiszował na pierwszych pozycjach i tym samym Baliński po raz drugi okazał się lepszy od utytułowanego gorzowianina.
Najwięcej punktów dla biało-niebieskich zdobył jednak Leigh Adams, który jeździł efektywnie, ale również efektownie. Jak choćby w 8. wyścigu ósmym, gdy po słabym starcie wyprzedził na w drugim łuku obu przeciwników. Australijczyk jest obecnie w takiej formie, że aż żal, iż zamierza po sezonie zakończyć karierę. - Jestem jeszcze otwarty na negocjacje - żartował zawodnik z Antypodów. - My także - szybko zareagował dyrektor sportowy Unii Sławomir Kryjom. - A tak całkiem poważnie, to jest to już moja ostateczna decyzja, której nie zmienię. Dlatego właśnie jestem bardzo zdeterminowany aby odnieść z Unią w tym roku sukces - mówił Adams, który w Lesznie ściga się już piętnasty sezon.
W niedzielę znakomicie prezentował się także Baliński, dobrze wspierali go także Kołodziej oraz Hampel. Swojej szansy nie wykorzystał za to Shields, mający olbrzymie problemy ze sprzętem. W następnym meczu powinien już wystąpić jednak Batcheler. Nie popisali się także juniorzy - Musielak i Pavlić zaliczyli po jednym dobrym wyścigu. Dla polskiego młodzieżowca była to gonitwa pierwsza gdzie walczył o zwycięstwo ze Zmarzlikiem, natomiast Chorwat po ładnej parowej jeździe w biegu dwunastym przypieczętował wygraną klubu z Leszna.
Już za tydzień w pierwszym meczu fazy play-off, Byki zmierzą się z Azotami-Tauron Tarnów. Pierwszy mecz odbędzie się w Małopolsce. - Wygraliśy rundę zasadniczą, ale teraz to wszystko przestaje mieć znaczenie i rywalizacja zaczyna się od zera. Zespół z Tarnowa dwukrotnie pokonaliśmy wysoko, ale to nie znaczy, że ta sytuacja musi się powtórzyć. Musimy podejść do tych spotkań bardzo skoncentrowani, by nie dać się zaskoczyć - mówił Sławomir Kryjom.
Unia Leszno - Caelum Stal Gorzów Wlkp. 58:32
Unia Leszno
Jarosław Hampel 12 (2,2,3,2,3)
Adam Shields 2 (0,1,1,0)
Janusz Kołodziej 12 (3,3,1,3,2)
Damian Baliński 12 (2,2,3,3,2)
Leigh Adams 14 (2,3,3,3,3)
Jurica Pavlić 4 (1,1,-,0,2)
Sławomir Musielak 2 (2,0)
Caelum Stal Gorzów Wlkp.
Tomasz Gapiński 8 (3,1,1,1,1,1)
Zbigniew Suchecki 2 (1,0,-,-,1,0)
Matej Zagar 6 (d,2,2,0,2)
David Ruud 4 (1,1,2,0,0)
Tomasz Gollob 9 (3,3,2,1,-)
Paweł Zmarzlik 3 (3,0,0,0,0)
Paweł Parys 0 (d)
Wyścig po wyścigu:
1. Zmarzlik (61,32), Musielak, Pavlić, Parys (d4) 3:3
2. Gapiński (60,10), Hampel, Suchecki, Shields 2:4 (5:7)
3. Kołodziej (58,78), Baliński, Ruud, Zagar (d4) 5:1 (10:8)
4. Gollob (59,68), Adams, Pavlić, Zmarzlik 3:3 (13:11)
5. Kołodziej (59,50), Baliński, Gapiński, Suchecki 5:1 (18:12)
6. Adams (59,22), Zagar, Ruud, Musielak 3:3 (21:15)
7. Gollob (58,53), Hampel, Shields, Zmarzlik 3:3 (24:18)
8. Adams (59,19), Zagar, Gapiński, Pavlić 3:3 (27:31)
9. Hampel (58,47), Ruud, Shields, Zagar 4:2 (31:23)
10. Baliński (58,94), Gollob, Kołodziej, Zmarzlik 4:2 (35:25)
11. Adams (58,91), Zagar, Gapiński, Shields 3:3 (38:28)
12. Kołodziej (61,20), Pavlić, Gapiński, Zmarzlik 5:1 (43:29)
13. Baliński (59,88), Hampel, Gollob, Ruud 5:1 (48:30)
14. Hampel (58,85), Baliński, Suchecki, Ruud 5:1 (53:31)
15. Adams (58,88), Kołodziej, Gapiński, Suchecki 5:1 (58:32)
|