|
|
Tobiasz Musielak (z lewej) zdobył na torze w Rzeszowie 6 punktów (fot. Mariusz Cwojda)
|
Żużlowcy Unii Leszno wygrali trzecie w tym sezonie wyjazdowe spotkanie w ekstralidze. Po triumfach w Częstochowie i Wrocławiu, dzisiaj leszczyńskie Byki triumfowały 49:41 na torze w Rzeszowie przeciwko drużynie PGE Marma.
Unia Leszno pokonana została w tym sezonie na torach drużyn, które są wyżej w ligowej tabeli. Jedyną przykrą niespodziankę zawodnicy Romana Jankowskiego sprawili w Tarnowie, gdzie ulegli swojej imienniczce, występującej pod nazwą Tauron Azoty. Pozostałe wyjazdy zakończyły się planowymi triumfami Byków. Tak było w Częstochowie, Wrocławiu i dzisiaj w Rzeszowie.
PGE Marma próbowała nawiązać walkę z obrońcami tytułu, ale zabrakło jej argumentów. Punktowali bowiem tylko Rafał Okoniewski i Jason Crump, starał się ich wspierać Chris Harris, ale pojechał i tak co najwyżej przeciętnie. Reszta natomiast zupełnie zawiodła. Nie do pokonania w rzeszowskiej drużynie był Okoniewski, który dwa tygodnie temu miał upadek w lidze szwedzkiej. Teraz wrócił do ścigania i w sześciu startach uzbierał komplet, czyli 18 punktów!
Unia okazała się lepsza, bo miała bardziej wyrównany skład, w którym każdy żużlowiec dołożył swoją cegiełkę do końcowego triumfu. - Spotkanie potoczyło się dla nas korzystnie od początku. Jechaliśmy dobrze, a kluczem do sukcesu była świetna postawa naszych juniorów, którym należą się naprawdę duże słowa uznania - stwierdził lider leszczynian Jarosław Hampel. Faktycznie, Tobiasz Musielak i Kamil Adamczewski uzbierali 9 punktów, co jest dobrym wynikiem. Ten drugi, zaledwie 18-letni zawodnik potrafił raz przyjechać do mety przed samym Crumpem. W 4. wyścigu do spółki z Hampelem objechali Australijczyka oraz Łukasza Kreta podwójnie i Unia prowadziła wtedy 15:9.
Bardzo dobrze pojechał również Adam Skórnicki (8 punktów). - Brawa dla Adama i dla naszych juniorów. Na przykładzie Kamila widać, że w żużlu można pokonać każdego. Ja w poprzednim sezonie wygrywałem ze wszystkimi, tak samo, jak teraz z każdym mogę przegrać. Taki właśnie jest ten sport - opowiadał Janusz Kołodziej, który dzień wcześniej w Gorzowie wraz z Hampelem stał na najwyższym stopniu podium w Drużynowym Pucharze Świata. - Z meczu na mecz jadę lepiej, więc trudno się nie cieszyć. Duża w tym zasługa Rafała Dobruckiego i jego ekipy, która w tygodniu bardzo mi pomagała w przygotowaniu sprzętu. Mam tylko nadzieję, że uśmiech na dłużej zagości na mojej twarzy, bo najważniejsze mecze dopiero przed nami. Prawdziwe ściganie rozpocznie się przecież dopiero w fazie play-off - dodał Skórnicki.
PGE MARMA RZESZÓW - UNIA LESZNO 41:49
PGE Marma
Chris Harris 6 (2,1,1,1,1)
Maciej Kuciapa 0 (d,0,0)
Rafał Okoniewski 18 (3,3,3,3,3,3)
Lee Richardson 2 (1,d,1)
Jason Crump 11 (1,3,3,t,3,1)
Dawid Lampart 4 (2,0,1,1)
Łukasz Kret 0 (0,0)
Unia Leszno
Janusz Kołodziej 9 (3,2,2,2,0)
Edward Kennett 2 (1,1,0,0)
Troy Batchelor 9 (0,2,3,2,2)
Adam Skórnicki 8 (2,1,2,0,3)
Jarosław Hampel 12 (3,3,2,2,2)
Tobiasz Musielak 6 (3,2,1)
Kamil Adamczewski 3 (1,2,0)
BIEG PO BIEGU
1. Musielak, Lampart, Adamczewski, Kret 2:4
2. Kołodziej, Harris, Kennett, Kuciapa (d) 2:4 (4:8)
3. Okoniewski, Skórnicki, Richardson, Batchelor 4:2 (8:10)
4. Hampel, Adamczewski, Crump, Kret 1:5 (9:15)
5. Okoniewski, Kołodziej, Kennett, Richardson (d) 3:3 (12:18)
6. Crump, Batchelor, Skórnicki, Lampart 3:3 (15:21)
7. Hampel, Musielak, Harris, Kuciapa 1:5 (16:26)
8. Crump, Kołodziej, Lampart, Kennett 4:2 (20:28)
9. Batchelor, Skórnicki, Harris, Kuciapa 1:5 (21:33)
10. Okoniewski, Hampel, Richardson, Adamczewski 4:2 (25:35)
11. Okoniewski, Batchelor, Lampart, Kennett 4:2 (29:37)
12. Okoniewski, Kołodziej, Musielak, Lampart 3:3 (32:40)
13. Crump, Hampel, Harris, Skórnicki 4:2 (36:42)
14. Skórnicki, Batchelor, Harris, Lampart 1:5 (37:47)
15. Okoniewski, Hampel, Crump, Kołodziej 4:2 (41:49)
|