|
|
fot. Mariusz Cwojda
|
Nie udał się rawickim Niedźwiadkom wyjazdowy mecz w Opolu z Kolejarzem - rywale byli zdecydowanie lepsi i wygrali 59:31. Smutny był trener gości Piotr Zyto - w Opolu ma dom i rodzinę, więc tym bardziej zależało mu na dobrym wyniku.
A takim byłaby choćby przegrana mniejsza niż 8 pkt - dałaby ona bowiem punkt bonusowy, tak cenny w walce o piąte miejsce w drugiej lidze. Rawiczanie nie byli jednak w stanie osiągnąć takiego wyniku, bo ich liderzy wyraźnie przegrywali z zawodnikami z Opola.
Na dobrą sprawą na wyróżnienie wśród gości zasługuje tylko Claus Vissing, który jako zawodnik z drugiej linii zdołał wywalczyć osiem punktów. Rawicz nie miał w swoim składzie żadnego żużlowca, który potrafiłby regularnie dojeżdżać do mety przed przeciwnikami. Indywidualnie goście wygrali trzy gonitwy, drużynowo - żadnej. Zespół z Opola miał trzech takich zawodników - Rafała Flegera, Michała Mitko i Marcina Jędrzejewskiego. Z Mitko raz zdołał wygrać Vissing, ale głównie dlatego, że zawodnikowi z Opola przed metą pękła opona. Flegera pokonał w 4. biegu Eric Andersson, zaś na Jędrzejewskiego nie znalazł sposobu żaden z zawodników gości.
KOLEJARZ OPOLE - RAWAG KOLEJARZ RAWICZ 59:31
Kolejarz Opole
Michał Mitko 14 (3,3,3,2,3)
Marcin Rempała 7 (1,2,2,2,0)
Marcin Jędrzejewski 13 (3,3,2,3,2)
Ricky Kling 6 (1,1,3,1)
Rafał Fleger 13 (1,3,3,3,3)
Łukasz Bojarski 4 (2,2,u)
Andriej Kobrin 2 (1,0,1)
Kolejarz Rawag Rawicz
Wiktor Gołubowskij 7 (2,0,2,2,1)
Marcin Nowaczyk 3 (0,2,1,0)
Szymon Kiełbasa 1 (0,0,1)
Claus Vissing 8 (2,1,1,3,1,0)
Eric Andersson 8 (3,2,1,d,0,2)
Damian Michalski 1 (w,0,1)
Anton Rosen 3 (3,0,0)
|