|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Żużlowcy Startu Gniezno mocno ograniczyli sobie możliwość bezpośredniego awansu do Ekstraligi. W niedzielę na własnym torze ulegli Lotosowi Wybrzeże Gdańsk 43:47.
Gnieźnianie rozpoczęli rundę finałową od zwycięstwa nad faworyzowaną Polonią Bydgoszcz. Później jednak z każdym kolejnym spotkaniem humory się pogarszały. Wprawdzie niewysoka porażka (40:50) w Gdańsku nie stanowiła jeszcze wielkiego powodu do zmartwień, ale już przegrana w zaległym meczu z GTŻ Grudziądz wzbudziła niepokój. Najważniejsze jednak wciąż pozostawało rewanżowe starcie z Wybrzeżem. Ewentualne zwycięstwo praktycznie zapewniało Wielkopolanom miejsce w Ekstralidze. A i wywalczenie bonusa wydawało się być całkiem realne. Niestety, w obecności nadkompletu widzów całą pulę zgarnęli goście.
Po sześciu wyścigach mało kto na stadionie przy ul. Wrzesińskiej mógł się jednak spodziewać takiego rozstrzygnięcia. Start prowadził już bowiem 23:13! W tej fazie spotkania świetnie spisywał się w ekipie gospodarzy Scott Nicholls, a cenne punkty zdobywali także Michał Szczepaniak i Tai Woffinden. Wtedy jednak przebudzili się gdańszczanie. Dwa z trzech kolejnych biegów wygrali podwójnie i tracili do Startu zaledwie dwa "oczka" (26:28).
Humory zdecydowanie poprawił gospodarzom 10. wyścig, w którym Mirosław Jabłoński i Nicholls finiszowali przed Magnusem Zetterstroemem i Damianem Sperzem. Ale od tego momentu na torze zaczęli już niestety dominować goście. W ich szeregach brylował zwłaszcza Darcy Ward. Po jego zwycięstwach w biegach 13. i 14. Wybrzeże nie tylko mogło być spokojne o bonus, ale i o sukces w całym spotkaniu. Po spotkaniu gnieźnianie chcieli nawet złożyć protest dotyczący silnika i gaźnika w motocyklu Australijczyka, ale nie został on uwzględniony.
Porażka z gdańszczanami sprawiła, że Start stracił na ich rzecz trzecią pozycję w tabeli. Tym samym o bezpośredni awans do Ekstraligi (wywalczą go dwa najlepsze zespoły) będzie już mu bardzo trudno. Uzależniony jest on już bowiem teraz nie tylko od wyników dwóch ostatnich meczów gnieźnian, ale także ewentualnego "potknięcia" Wybrzeża.
Start Gniezno - Lotos Wybrzeże Gdańsk 43:47
Lotos Wybrzeże Gdańsk
Mikael Max 9 (3,d,2,1,3,0)
Renat Gafurow 1 (d,1,-,-)
Dawid Stachyra 12 (2,2,3,3,2)
Kamil Brzozowski 0 (0,0,-,-,-)
Magnus Zetterstroem 10 (3,2,1,1,1,2)
Damian Sperz 0 (0,u,-,w,-)
Darcy Ward 15 (2,3,2,2,3,3)
Start Gniezno
Krzysztof Jabłoński 2 (2,0,0,-)
Jesper B. Monberg 5 (1,1,-,2,1)
Scott Nicholls 10 (3,3,2,1,1)
Mirosław Jabłoński 6 (1,2,3,0,-)
Michał Szczepaniak 11 (2,3,3,0,3)
Kacper Gomólski 2 (1,1,-,0,w)
Tai Woffinden 7 (3,1,1,2,d)
Bieg po biegu
1. Max, K.Jabłoński, Monberg, Gafurow (d) 3:3
2. Woffinden, Ward, Gomólski, Sperz 4:2 (7:5)
3. Nicholls, Stachyra, M.Jabłoński, Brzozowski 4:2 (11:7)
4. Zetterstroem, Szczepaniak, Gomólski, Sperz (u) 3:3 (14:10)
5. Nicholls, M.Jabłoński, Gafurow, Max (d) 5:1 (19:11)
6. Szczepaniak, Stachyra, Woffinden, Brzozowski 4:2 (23:13)
7. Ward, Zetterstroem, Monberg, K.Jabłoński 1:5 (24:18)
8. Szczepaniak, Max, Zetterstroem, Gomólski 3:3 (27:21)
9. Stachyra, Ward, Woffinden, K.Jabłoński 1:5 (28:26)
10. M.Jabłoński, Nicholls, Zetterstroem, Sperz (w) 5:1 (33:27)
11. Stachyra, Monberg, Max, Szczepaniak 2:4 (35:31)
12. Max, Ward, Nicholls, Gomólski (w) 1:5 (36:36)
13. Ward, Woffinden, Zetterstroem, M.Jabłoński 2:4 (38:40)
14. Ward, Zetterstroem, Monberg, Woffinden (d) 1:5 (39:45)
15. Szczepaniak, Stachyra, Nicholls, Max 4:2 (43:47)
|