|
|
Jarosław Hampel znów miał spory wkład w końcowy sukces bialo-czerwonych (fot. Mariusz Cwojda)
|
Polscy żużlowcy ponownie wywalczyli Drużynowy Puchar Świata! Nasz zespół, w barwach którego startowała dwójka zawodników Unii Leszno - Jarosław Hampel i Janusz Kołodziej, pokonała w duńskim Vojens ekipy Danii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii.
Przeniesiony z soboty na niedzielę turniej nie zaczął się dla biało-czerwonych najlepiej. W pierwszej serii punkty zdobywali jedynie Jarosław Hampel i Rune Holta, co skutkowało ostatnim miejscem po tej części zawodów. W drugim podejściu była szansa odrobienia strat, bowiem nasi żużlowcy mieli bardzo dobre, wewnętrzne pola startowe. Niestety, rozpoczynający tę serię Janusz Kołodziej już na początku zanotował defekt motocykla. Na szczęście w kolejnych wyścigach Holta, Tomasz Gollob i Hampel wygrywali swoje biegi, a Adrian Miedziński dorzucił jedno "oczko".
Najlepsza dla Polaków była trzecia runda, w której zdobyli w sumie aż 13 punktów! W tym momencie wydawało się, że podopieczni Marka Cieślaka kontrolują sytuację i sięgną po drugie z rzędu zwycięstwo w DPŚ. Tak naprawdę jednak emocje dopiero się rozpoczęły. O zwycięstwie wciąż realnie myśleli bowiem Duńczycy. Gospodarzom imprezy sprzyjał fakt, że po kolejnych zwycięstwach Kołodzieja i Golloba, upadki oraz wykluczenia zanotowali Holta i Miedziński. Z kolei w 20. biegu, po kapitalnej walce Hampel najpierw wyszedł z ostatniego miejsca na pierwsze, by na metę przyjechać dopiero... trzeci.
Przed ostatnią serią wyścigów Duńczycy mieli punkt przewagi nad polskim zespołem, ale później sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw Miedziński przyjechał bowiem przed Nicolai Klindtem, ale za moment Niels K. Iversen wyprzedził Kołodzieja. Na torze w Vojens nikt nie odpuszczał, gdyż za plecami prowadzących drużyn, o trzecie miejsce ostro rywalizowali Szwedzi i Brytyjczycy. Kolejne dwa wyścigi wygrywał reprezentant kraju Trzech Koron Antonio Lindbaeck, ale za nim na mecie meldowali się Polacy - odpowiednio Holta i Hampel. Zwłaszcza bieg z udziałem leszczynianina był bardzo emocjonujący, bowiem o kolejności na mecie decydowały telewizyjne powtórki. Wykazały one, że żużlowiec Byków finiszował minimalnie przed Lee Richardsonem oraz Hansem N. Andersenem. W ten sposób przed ostatnim wyścigiem Polacy mieli dwa punkty przewagi nad Duńczykami i... Golloba w decydującej gonitwie. Kapitan biało-czerwonych nie zawiódł, wystartował perfekcyjnie i pognał do mety po trzy punkty oraz Puchar Świata dla swojej reprezentacji! Właśnie zawodnik Stali Gorzów był najskuteczniejszy w ekipie triumfatorów. Nie zdobył punktów tylko w swoim pierwszym wyścigu, w którym sędzia podjął problematyczną decyzję wykluczając go za upadek na pierwszym wirażu.
Polska w dziesięcioletniej historii DPŚ po raz czwarty zdobyła to trofeum, ale po raz pierwszy na zagranicznym torze. Wcześniej biało-czerwoni zwyciężali we Wrocławiu (2005) oraz Lesznie (2007 i 2009). Za rok jest szansa poprawić tę serię, bowiem finał odbędzie się w Gorzowie Wlkp.
Wyniki DPŚ w Vojens
I. Polska 44 pkt.
Rune Holta 10 (2,3,3,w,2)
Jarosław Hampel 11 (2,3,3,1,2)
Tomasz Gollob 12 (w,3,3,3,3)
Adrian Miedziński 5 (0,1,2,w,2)
Janusz Kołodziej 6 (0,d,2,3,1)
II. Dania 39 pkt.
Kenneth Bjerre 9 (3,2,1,3,0)
Nicolai Klindt 6 (1,1,1,2,1)
Niels Kristian Iversen 9 (2,w,2,3,2)
Bjarne Pedersen 9 (3,3,0,2,1)
Hans Andersen 6 (1,2,1,2,0)
III. Szwecja 35 pkt.
Fredrik Lindgren 3 (1,2,0,0,t)
Jonas Davidsson 7 (3,0,2,2,0)
Antonio Lindbaeck 10 (3,1,0,0,3,3)
Magnus Zetterstroem 2 (2,0,0,-,-)
Andreas Jonsson 13 (2,3,2,4,0,2)
IV. Wielka Brytania 33 pkt.
Chris Harris 11 (0,2,3,w,3,3)
Tai Woffinden 6 (d,2,3,1,0)
Simon Stead 2 (1,1,0,-,-)
Scott Nicholls 5 (1,1,1,1,1)
Lee Richardson 9 (3,0,1,1,3,1)
|