|
|
(fot.W.Zeszot)
|
Piotr Świst ma być liderem drugoligowej Speedway Polonii Piła w nowym sezonie. Zatrzymanie tego zawodnika jest priorytetową sprawą dla klubu. - Chcemy, żeby nadal był kapitanem zespołu. Z nim w składzie będzie łatwiej o zwycięstwa - mówi prezes Marek Wieczorek.
Rozmowy z 41-letnim wychowankiem Stali Gorzów są już bardzo zaawansowane. - Trudno mi jednak powiedzieć, kiedy dojdziemy do porozumienia - dodaje prezes. Lista życzeń działaczy Speedway Polonii jest zresztą bardzo długa. Otwierają ją żużlowcy, którzy w poprzednim sezonie z powodzeniem bronili barw pilskiego zespołu. Są to: Duńczyk Hening Bager, Rosjanie Aleksiej Charczenko i Wiaczesław Kazaczuk, Australijczyk Cory Gathercole, Krzysztof Pecyna, Michał Rajkowski oraz Cyprian Szymko. Na razie tylko ten ostatni zdecydował się podpisać nową umowę. Na propozycję z Piły przystał także Andriej Korolew.
- W kręgu naszych zainteresowań jest także dość duża grupa innych zawodników. Nie kryję, że chcielibyśmy namówić na występy w naszej drużynie m.in. Piotra Rembasa, Roberta Mikołajczaka oraz świetnie znanego w Pile Mariusza Frankowa. Z każdym z nich jesteśmy w stałym kontakcie, bo nie ukrywam, że zależy nam na tym, aby jak najszybciej zamknąć kadrę zespołu. Im wcześniej nam się to uda, tym lepiej - przekonuje Wieczorek.
Gdyby działaczom z Piły udało się sfinalizować te transfery, wówczas byłaby realna szansa, aby zająć wyższe miejsce w tabeli niż szóste, tak jak to miało miejsce w ostatnim sezonie. - Taki chcemy postawić cel drużynie prowadzonej przez trenera Piotra Szymko. Zależy nam również na tym, aby nasi żużlowcy zdecydowanie lepiej radzili sobie w meczach wyjazdowych, bo u siebie potrafimy powalczyć z każdym. Jeśli to się uda, wówczas drużyna powinna pokusić się o awans do fazy play-off. Choćby z czwartego miejsca - twierdzi Wieczorek. Jego zdaniem, w nowym sezonie rywalizacja na II-ligowych torach będzie bardzo wyrównana. - Mocne powinny być ekipy z Łodzi, Lublina i Krosna. Czarnym koniem rozgrywek może okazać się Opole, ale jest jeszcze trochę za wcześnie, aby oceniać potencjał poszczególnych drużyn - kończy prezes Speedway Polonii.
|