|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Bracia Krzysztof i Mirosław Jabłońscy poprowadzili Start Gniezno do zwycięstwa w zaległym spotkaniu z Lokomotivem Dyneburg. Wielkopolanie pokonali Łotyszy 53:37, ale punkt bonusowy za lepszy bilans dwumeczu zainkasowali rywale.
Szkoda tego dodatkowego punktu, bo przecież pierwsze spotkanie na Łotwie Start przegrał 36:54. Dziś gnieźnianie mieli realne szanse na zwycięstwo różnicą większą niż 18 punktów - już po dziewięciu wyścigach prowadzili 31:19. Później przyszła jednak seria biegów remisowych, a szansę na punkt bonusowy gnieźnianie ostatecznie pogrzebali w 14. wyścigu, gdy Michał Szczepaniak tuż przed metą miał awarię motocykla i został wyprzedzony przez Andrzeja Lebiediewa. Zamiast 4:2 dla Startu było tylko 3:3. W tej sytuacji Start mógłby być lepszy w dwumeczu tylko w sytuacji, gdyby w ostatnim biegu obaj rywale nie dojechali do mety. Tak się nie stało - na dodatek Kjastas Puodżuks od początku jechał przed Mirosławem Jabłońskim i dzięki temu uratował punkt bonusowy dla swojej drużyny.
Puodżuks był dziś najlepszym jeźdźcem Lokomotivu. Łotysz nie miał w ostatnich latach szczęścia do toru przy ul. Wrzesińskiej. Sześć lat temu zdobył tu nawet 10 pkt w sześciu startach, ale trzy ostatnie jego mecze przeciwko Startowi były na tym stadionie koszmarne. Dorobek pięciu punktów w dziewięciu biegach mówi o tym wyraźnie. Dziś radził sobie nieźle - wygrał m.in. ze Scottem Nicholsem, Taiem Woofindenem czy we wspomnianym 15. wyścigu z Mirosławem Jabłońskim. Jedynie Krzysztof Jabłoński był dla niego nieosiągalny. Puodżuks, wspomagany przez Lebiediewa, poprowadził jednak drużynę do celu, a tym było zdobycie przez Łotyszy jednego punktu. Lokomotiv nie wygrał jeszcze w Gnieźnie i chyba nie mógł na to liczyć dzisiaj. Tym bardziej, że w ekipie z Łotwy zabrakło Romana Poważnego i Joonasa Kylmaekorpiego.
Start może żałować tego dodatkowego punktu - zwłaszcza w kontekście walki o drugą lokatę. W dwóch ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej gnieźnian czekają wyjazd do Łodzi, a później arcyważny mecz z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk. Dwie wygrane będą oznaczać sześć punktów, a w kontekście meczu Wybrzeże - Grudziądz powinno to dać drugie miejsce.
Start ma jednak problem z juniorami. Gdyby Kacper Gomólski nie złamał obojczyka, w Gnieźnie spokojnie oczekiwano by kolejnych potyczek. Młody zawodnik Startu ma jednak jeszcze kilkutygodniową przerwę i powstał problem kim go zastąpić. Oskar Fajfer nieźle spisał się w jednym biegu, gdy razem z Mirosławem Jabłońskim potrafił dowieźć do mety podwójne zwycięstwo. Zawiódł za to Dino Kovacić - młody Chorwat w każdym ze swoich startów przyjeżdżał do mety jako ostatni. Być może przeszkodziła mu nawierzchnia, która po ulewnych, przedpołudniowych deszczach nie była tak twarda jak zwykle. Chorwat nieźle spisał się przecież w Gnieźnie podczas niedawnego półfinału IMŚ juniorów. Wtedy przekonał do siebie działaczy Startu, którzy podpisali z nim kontrakt. Czy jednak jest w stanie powalczyć o miejsce w składzie z często zawodzącym Simonem Gustafssonem - nie wiadomo. Dziś tego nie pokazał.
Start Gniezno - Lokomotiv Dyneburg 53:37
Start Gniezno
Krzysztof Jabłoński 13 pkt (3,2,2,3,3)
Michał Szczepaniak 7 pkt (1,3,3,-,0)
Scott Nicholls 9 pkt (1,2,-,3,3)
Tai Woffinden 8 pkt (3,1,3,1)
Mirosław Jabłoński 12 pkt (3,3,2,3,1)
Oskar Fajfer 4 pkt (1,1,2,0,0)
Dino Kovacić 0 pkt (0,0,0)
Lokomotiv Dyneburg
Kjastas Puodżuks 11 pkt (2,3,1,1,2,2)
Jewgienij Karawackis 5 pkt (0,0,3,2,0,0)
Joonas Kylmaekorpi 0 pkt (-,-,-,-)
Wiaczesław Gieruckis 4 pkt (0,1,1,2,-)
Maksim Bogdanow 0 pkt (w,d,-,-,-)
Andrzej Lebiediew 10 pkt (3,2,1,2,1,1)
Wadim Tarasienko 7 pkt (2,2,0,0,1,2)
Bieg po biegu
1. K.Jabłoński, Puodżuks, Szczepaniak, Karawackis 4:2
2. Lebiediew, Tarasienko, Fajfer, Kovacic 1:5 (5:7)
3. Woffinden, Tarasienko, Nicholls, Gieruckis 4:2 (9:9)
4. M.Jabłoński, Lebiediew, Fajfer, Bogdanow (w) 4:2 (13:11)
5. Puodżuks, Nicholls, Woffinden, Karawackis 3:3 (16:14)
6. M.Jabłoński, Fajfer, Gieruckis, Tarasienko 5:1 (21:15)
7. Szczepaniak, K.Jabłoński, Lebiediew, Bogdanow (d) 5:1 (26:16)
8. Karawackis, M.Jabłoński, Puodżuks, Fajfer 2:4 (28:20)
9. Szczepaniak, K.Jabłoński, Gieruckis, Tarasienko 5:1 (33:21)
10. Woffinden, Lebiediew, Puodżuks, Kovacic 3:3 (36:24)
11. M.Jabłoński, Karawackis, Tarasienko, Kovacic 3:3 (39:27)
12. Nicholls, Puodżuks, Lebiediew, Fajfer 3:3 (42:30)
13. K.Jabłoński, Gieruckis, Woffinden, Karawackis 4:2 (46:32)
14. Nicholls, Tarasienko, Lebiediew, Szczepaniak 3:3 (49:35)
15. K.Jabłoński, Puodżuks, M.Jabłoński, Karawackis 4:2 (53:37)
|