Żużlowcy Unii Leszno przegrali rewanżowy mecz ćwierćfinałowy mistrzostw Polski ze Stalą Gorzów 33:56. Zgodnie z przewidywaniami i tak jednak wystapią w półfinałach, jako tzw. "lucky looser". Komplet punktów w sześciu biegach zdobył w ekipie Byków Jarosław Hampel.
Leszczynianie do pełni szczęścia potrzebowali wywalczenia w Gorzowie 22 "oczek". Jak już informowaliśmy wcześniej, taki dorobek gwarantował im bowiem miejsce w czołowej czwórce sezonu. Praktycznie tylko jakiś mało prawdopodobny kataklizm mógł sprawić, że Unia odpadłaby z dalszej rywalizacji. I nawet kadrowe kłopoty mistrzów Polski (kontuzje Juricy Pavlicia, Damiana Balińskiego i Kamila Adamczewskiego oraz zawieszenie za użycie nieregulaminowych tłumików Edwarda Kennetta) nie zmniejszały specjalnie szans zespołu z Leszna.
I rzeczywiście, choć drużyna Byków słabo rozpoczęła mecz i po pięciu biegach przegrywała 9:21, to seria późniejszych remisów sprawiła, że kibice Unii mogli być spokojni o zdobycie niezbędnej liczby punktów. Inna sprawa, że postawa gości na pewno odbiegała od oczekiwań. Po raz kolejny wprawdzie rewelacyjnie spisywał się Jarosław Hampel, który wygrał wszystkie swoje wyścigi, a wspierał go nierówno jadący Troy Batchelor. Ta dwójka zwyciężała indywidualnie aż w ośmiu biegach, ale drużynowo Unia triumfowała zaledwie dwukrotnie, bowiem reszta leszczyńskich żużlowców wypadła fatalnie. Nadal bez formy jest Janusz Kołodziej, który w Gorzowie zdobył zaledwie trzy punkty w sześciu startach! Zawiódł też powracający do składu Adam Skórnicki, a juniorzy mistrzów Polski nie mieli specjalnych szans na skuteczną walkę z rywalami.
To wszystko sprawiło, że mimo wykonania planu i awansu do czołowej czwórki, po niedzielnym występie Byków pozostał jednak pewien niesmak. W półfinale Unia zmierzy się z Unibaksem Toruń. Drugą parę tworzą Stal i Stelmet Falubaz Zielona Góra. Pierwsze mecze zaplanowano na 11 września.
Caelum Stal Gorzów
Matej Zagar 9 (3,2,3,1,t)
Unia Leszno
Janusz Kołodziej 3 (1,0,0,0,1,1)
Bieg po biegu |
||
| (b) |

