|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Żużlowcy PSŻ Lechma Poznań poważnie osłabieni pojechali na mecz z RKM ROW Rybnik. W składzie Skorpionów zabrakło między innymi Adama Skórnickiego i Roberta Miśkowiaka. Nic zatem dziwnego, że gospodarze w pierwszym spotkaniu o miejsca 5-8 w I lidze wygrali z poznaniakami 51:39.
Skład PSŻ był daleki od optymalnego. Brakowało przede wszystkim Adama Skórnickiego, który poddał się operacji kolana. Zastąpił go Piotr Świdziński, który pojechał dwa razy i nie wywalczył żadnego punktu. Trener Mirosław Kowalik nie mógł również skorzystać z Roberta Miśkowiaka, który wciąż odczuwa skutki upadku na Wyspach Brytyjskich. On był w składzie, ale na torze nie pojawił się. Zespół PSŻ stosował tzw. zastępstwo zawodnika (ZZ). Na dodatek, urazu nabawił się również junior Damian Celmer i nie mógł pojawić się w Rybniku. W jego miejsce do składu wskoczył Rafał Dąbrowski, który jest wychowankiem poznańskiego klubu i debiutował w I lidze. Nie był to jednak wymarzony start, bo nie przywiózł do mety nawet jednego punktu.
Już choćby te osiągnięcia rezerwowych pokazują przed jak trudnym zadaniem stanęła poznańska ekipa. Żeby myśleć o korzystnym wyniku, właściwie bezbłędnie musieli pojechać liderzy czyli Norbert Kościuch, Mateusz Szczepaniak i Rafał Trojanowski. Nie zawiedli szczególnie dwaj pierwsi z nich. Kościuch wywalczył 9 punktów, ale do tego trzeba mu doliczyć aż trzy bonusy. Z kolei Szczepaniak wywalczył 12 punktów. Nieźle spisał się również Trojanowski, a dzielnie trójkę punktujących starał się wspierać Adrian Szewczykowski.
Skorpiony prowadziły po czterech biegach 14:10 - wtedy Kościuch i Szewczykowski podwójnie pokonali parę gospodarzy. Potem jednak stopniowo do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy RKM, którzy ostatecznie wypracowali 12 punktów przewagi. Przypomnijmy, że mecze o miejsca 5-8 stały pod znakiem zapytania. Kluby chciały bowiem obniżyć pensje dla zawodników w końcówce sezonu. Sami jeźdźcy nie chcieli początkowo na to przystać. Ostatecznie jednak ulegli - poznaniacy zrobili to w ubiegłym tygodniu. Teraz czeka na nich podczas każdego meczu określona pula pieniędzy, która jest dzielona wśród żużlowców, w zależności od liczby wywalczonych punktów.
PSŻ po tej porażce jest wciąż na szóstym miejscu (drugim w gronie ekip z pozycji 6-8). Traci pięć punktów do GTŻ Grudziądz, a z kolei o trzy wyprzedza RKM Rybnik.
RKM ROW Rybnik - PSŻ Lechma Poznań 51:39
RKM Rybnik
Joonas Kylmaekorpi 13 (1,3,3,3,3)
Ronnie Jamroży 4 (0,1,2,1)
Daniel Nermark 11 (3,3,2,3,t)
Sławomir Pyszny 7 (1,1,3,2,0)
Andriej Karpow 8 (0,2,3,0,3)
Mateusz Domański 2 (1,1)
Rafał Fleger 6 (3,1,1,1)
PSŻ Lechma Poznań
Norbert Kościuch 9 (2,2,0,2,2,1)
Mateusz Szczepaniak 12 (3,2,2,0,2,1,2)
Rafał Trojanowski 10 (2,3,1,3,0,1)
Piotr Świdziński 0 (0,0)
Robert Miśkowiak (zz)
Rafał Dąbrowski 0 (0,0)
Adrian Szewczykowski 8 (2,3,0,1,0,2)
|