|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Żużlowców Startu Gniezno czeka kolejne trudne zdanie. W niedzielę na torze przy ul. Wrzesińskiej pojawi się Lokomotiv Dyneburg. W zespole z Łotwy nie zabraknie zwycięzcy niedawnego Grand Prix Challenge - Artioma Łaguty oraz lidera indywidualnych mistrzostw świata juniorów - Maksima Bogdanowa.
Start nadal nie rezygnuje z walki o awans do Ekstraligi. Czerwono-czarni zdają sobie jednak sprawę, że w tej chwili nie mogą już sobie pozwolić na wpadkę. - Musimy wygrać wszystko u siebie, jeden mecz na wyjeździe i zdobyć trzy punkty bonusowe. Wtedy możemy się liczyć w walce o czołowe lokaty - mówi rzecznik prasowy klubu Grzegorz Buczkowski. Wynika z tego, że w niedzielę gnieźnianie muszą dość wysoko pokonać Lokomotiv. Jak to zrobić? - Łotysze to bardzo wymagający rywal. W rundzie zasadniczej mecz z nimi był niesamowicie emocjonujący. Ale na tym etapie rozgrywek nie ma już słabych drużyn - dodaje Buczkowski.
Trener Leon Kujawski nie chce dokonywać zmian w składzie. - Chcę dać szansę tym samym zawodnikom, którzy przed tygodniem wysoko pokonali Wybrzeże Gdańsk. Jeśli mobilizacja w drużynie będzie podobna, to jestem spokojny o wynik - mówi szkoleniowiec Startu. Nie wiadomo jednak czy opiekun czerwono-czarnych w ostatniej chwili nie zmieni zdania, bo w piątek bardzo słaby występ w półfinale indywidualnych mistrzostw Europy zanotował Adrian Gomólski. Może więc w jego miejsce pojedzie Peter Ljung?
Łotysze takiego problemu nie mają, bo ich liderzy spisują się doskonale. Wspomniani Artiom Łaguta i Maksim Bogdanow są rewelacją tego sezonu. Świetnie jeździ także Grigorij Łaguta. Nic dziwnego, że Lokomotiv poważnie liczy się w walce o awans. - Nikt nie zmieniał stojącego przed naszą drużyną zadania. Wciąż walczymy o Ekstraligę. Byłem na zebraniu prezesów klubów I i II ligi, był na nim też prezes Ekstraligi. Zapytałem, co będzie jak awansujemy. Usłyszałem odpowiedź, że jak awansujecie, to nikt nie będzie robił wam żadnych przeszkód. Żadnych prawnych przeszkód nie będzie. Musimy trochę polepszyć infrastrukturę, przeprowadzić audyt w klubie, zrobić parę innych drobnych rzeczy. I to wszystko - cytuje prezesa łotewskiego klubu Wladimira Rybnikowa klubowa strona internetowa Startu.
Zapowiada się zatem bardzo interesujące widowisko. Żużlowcy z Gniezna wierzą, że tym razem na stadionie przy ul. Wrzesińskiej pojawi się znacznie więcej widzów niż na ostatnim meczu z Wybrzeżem. - Czasami wszyscy zadajemy sobie pytanie, czy mamy dla kogo jechać, skoro trybuny świecą pustkami. Mamy nadzieję, że w niedzielę będziemy mogli liczyć na doping naszych fanów - mówi Buczkowski. Początek spotkania o godz. 16.00.
Awizowane składy
Start Gniezno
9. Matej Ferjan
10. Mirosław Jabłoński
11. Krzysztof Jabłoński
12. Adrian Gomólski
13. Michał Szczepaniak
14. Kacper Gomólski
Lokomotiv Dyneburg
1. Grigorij Łaguta
2. Wadim Tarasienko
3. Roman Povazhny
4. Leonid Paura
5. Kjastas Puodżuks
6. Maksim Bogdanow
|