|
|
(fot.Krzysztof Kaczyński)
|
PSŻ Lechma Poznań - pod taką nazwą występować będą w nowym sezonie pierwszoligowi żużlowcy ze stolicy Wielkopolski. W czwartek podpisano oficjalną umowę z nowym sponsorem tytularnym zespołu.
Lechma to poznańska firma produkująca kominki z płaszczem wodnym. Z poznańskim klubem związana jest od 2006 roku, wspierając go finansowo i materialnie. Od tego sezonu jej zaangażowanie jednak zdecydowanie się zwiększy. Kwoty obecnego wsparcia nie podano, ale prezes PSŻ Dariusz Górzny ujawnił, że miejsce w nazwie drużyny kosztuje około 500 tysięcy złotych. Umowę podpisano na rok. Cały planowany budżet klubu na sezon 2010 to 3,9 mln zł.
Przypomnijmy, że w przerwie między sezonami doszło w poznańskim klubie do sporych zmian organizacyjnych. Prawa do prowadzenia pierwszoligowego zespołu przejęła nowa spółka, która postawiła sobie zadanie zbudowania solidnych podstaw organizacyjno-finansowych oraz ambitne cele sportowe. Na jej czele stanął dotychczasowy wiceprezes PSŻ - Dariusz Górzny. Przejęto nie tylko prawa, ale także półmilionowe zadłużenie powstałe po wcześniejszym wycofaniu się dwóch sponsorów oraz słabszej frekwencji kibiców.
Po załatwieniu wszelkich formalności, poznański klub w ostatniej chwili uzyskał licencję na występy w I lidze i mógł oficjalnie podpisać kontrakty z zawodnikami. Znaleźli się wśród nich między innymi wracający do Poznania Adam Skórnicki, Robert Miśkowiak (ostatnio KM Ostrów Wlkp.) oraz Brytyjczyk Daniel King i Australijczyk Tyron Proctor.
- Naszym celem organizacyjnym na ten rok jest zbilansowanie budżetu. Będzie to trudne, biorąc pod uwagę zadłużenie, które pozostało po poprzednim sezonie. Dlatego między innymi zdecydowaliśmy się na "sprzedaż" miejsca w nazwie drużyny. Chcemy być ośrodkiem wypłacalnym - tłumaczy Dariusz Górzny, który podkreśla, że wspomniany blisko czteromilionowy budżet wciąż nie jest dopięty. Dlatego możliwe jest ewentualne "dopisanie" do nazwy zespołu jeszcze jednego sponsora. Prezes PSŻ nie ukrywa też ambitnych planów sportowych. - Nie chcemy znów walczyć tylko o utrzymanie. Myślę, że kibice, sponsorzy czy dziennikarze wolą mówić i pisać o wyższych celach. Takim będzie dla nas awans do czołowej czwórki I ligi - dodaje Górzny.
Na razie ekipa Skorpionów czeka na pierwsze treningi na torze. Zimowa aura i kiepski stan nawierzchni sprawiają, że ich termin się wciąż przesuwa. Z tego powodu prawdopodobnie nie dojdzie do planowanych na 20 i 21 marca sparingów z Polonią Bydgoszcz i Startem Gniezno.
|