|
|
Jarosław Hampel spisał się fenomenalnie (fot. Mariusz Cwojda)
|
Żużlowcy Tauronu Azotów Tarnów wygrali pierwsze spotkanie w tym sezonie ekstraligi. Ofiarą Jaskółek padła Unia Leszno, która na wyjeździe uległa 41:49. Mistrzowie Polski przed tygodniem zwyciężyli u siebie 51:39, więc udało im się uratować punkt bonusowy. Wielka w tym zasługa Jarosława Hampela, który zdobył aż 20 punktów!
W rundzie rewanżowej stawką każdego spotkania, oprócz dwóch "oczek" za zwycięstwo, jest też dodatkowy punkt do ligowej tabeli - to tzw. bonus za lepszy rezultat dwumeczu. W rywalizacji zespołów z Leszna i Tarnówa górą okazała się w tym przypadku ekipa Byków, choć niewiele brakowało, by powody do radości mieli jednak przeciwnicy.
Przed tygodniem na stadionie im. Alfreda Smoczyka było 51:39 dla Unii. Przed rewanżem kibice byli jednak zaniepokojeni ze względu na to, że skład mistrzów Polski został zdziesiątkowany. Nogę złamał Jurica Pavlić, którego brakowało już w pierwszym meczu z tarnowianami. Siedem dni temu straszny pech dopadł Sławomira Musielaka - młodszy z braci występujących w Unii upadł na tor i po badaniach okazało się, że ma złamany kręgosłup. Jakby tego było mało, to w spotkaniu ligi szwedzkiej urazu ręki doznał Damian Baliński. Na pozycję juniora musiał wskoczyć Kamil Adamczewski, za Pavlicia startuje z kolei Adam Skórnicki. W przypadku Balińskiego trener Roman Jankowski zdecydował się natomiast stosować tzw. zastępstwo zawodnika.
Z tego powodu każdy z leszczyńskich seniorów pojawił się na torze jeden raz więcej. A Jarosław Hampel i Troy Batchelor - nawet dwa. A to dlatego, że ze względu na wynik ekipa z Wielkopolski mogła korzystać z rezerwy taktycznej. Te manewry pozwoliły jednak uratować tylko punkt bonusowy, na triumf w całym meczu nie było szans. Głównie dlatego, że rywale mieli znacznie bardziej wyrównany skład. Pomijając juniorów, którzy i tak dorzucili całkiem przyzwoity dorobek 6 punktów, każdy z pozostałych zawodników miał na koncie od 5 do 11 punktów.
W Unii natomiast zupełnie osamotniony był Hampel, który znów potwierdził, że jest w wyśmienitej formie. Zaliczył występ fenomenalny, można rzec, że niemal idealny. Wystartował w siedmiu wyścigach i wywalczył aż 20 punktów! To niemal połowa dorobku całego zespołu! Wicemistrz świata dał się pokonać tylko raz - w 13. gonitwie dnia przed nim do mety przyjechał Szwed Fredrik Lindgren. Hampel miał zresztą w końcówce zawodów sporo pracy, bo potem wyjeżdżał na tor jeszcze w obu biegach nominowanych. Wtedy był wynik 43:35 dla Jaskółek i trzeba było ratować bonus. Dlatego lider Byków pojechał jako rezerwa taktyczna w miejsce Skórnickiego, który zupełnie zawiódł. Dwa remisy dzięki Hampelowi (w 14. i 15. wyścigu) spowodowały, że różnica ośmiu punktów utrzymała się i bonus powędrował do Leszna.
Unia i tak jednak nie może być zadowolona ze swojego dorobku w tym sezonie. Dzisiaj przegrała po raz czwarty ma osiem rozegranych do tej pory kolejek. To zdecydowanie za dużo, jak na obrońcę złotego medalu.
TAURON AZOTY TARNÓW - UNIA LESZNO 49:41
Tauron Azoty Tarnów
Krzysztof Kasprzak 5 (2,1,1,1)
Martin Vaculik 10 (3,2,0,3,2)
Bjarne Pedersen 8 (0,3,1,3,1)
Fredrik Lindgren 11 (3,2,2,3,1)
Sebastian Ułamek 9 (d,3,3,1,2)
Tadeusz Kostro 3 (3,0,0)
Edward Mazur 3 (1,2,0)
Unia Leszno
Janusz Kołodziej 6 (1,1,1,1,2,0)
Adam Skórnicki 1 (0,1,0,0)
Troy Batchelor 10 (2,2,2,2,2,0,0)
Damian Baliński zz
Jarosław Hampel 20 (3,3,3,3,2,3,3)
Tobiasz Musielak 3 (2,0,1)
Kamil Adamczewski 1 (w,1,0)
|