|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Dwa zwycięstwa i dwie porażki - taki jest w tym sezonie bilans Startu Gniezno przed własną publicznością. Po dwóch przegranych na swoim torze (z Polonią Bydgoszcz i GTŻ Grudziądz), w niedzielę gnieźnianie uporali się z ekipą ROW Rybnik 53:37. Po siedmiu kolejkach pierwszoligowych rozgrywek ekipa z Wielkopolski zajmuje czwarte miejsce w tabeli.
Gniezno miało nieco ułatwione zadanie, bo w składzie rywali zabrakło Antonio Lindbaecka. Szwed dzień wcześniej przewrócił się podczas Grand Prix i nie będąc w pełni sił musiał zrezygnować ze startu w polskiej lidze. Jego miejsce w składzie zajął doświadczony Sławomir Drabik, który uciułał tylko szesć punktów w pięciu startach. Zwycięstwo różnicą 16 punktów daje Startowi spore szanse na to, żeby zainkasowali punkt bonusowy. - Ciężko nam będzie w rewanżu odrobić stratę - komentował trener ROW Adam Pawliczek. - Trudno walczyć o punkty, jeśli ciągle ktoś wypada. Dzisiaj Lindbaeck, wcześniej Rory Schlein, a jeszcze wcześniej Andriej Karpow - wyliczał
Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Krzysztof Jabłoński. Wywalczył 13 punktów i dał się pokonać tylko raz - w pierwszym swoim starcie przyjechał do mety jako trzeci, za Schleinem i kolegą z zespołu, Oskarem Fajferem. Ten ostatni zastąpił w ekipie z Gniezna słabo spisującego się w poprzednich spotkaniach Lewisa Bridgera. Ten pierwszy bieg zakończył się zatem podziałem punktów, a kolejne trzy gonitwy Start wygrywał podwójnie i po czwartej prowadził już 18:6. Od tego momentu mógł spokojnie kontrolować wydarzenia. - Cały zespół zasłużył na słowa uznania, każdy miał swój wkład w nasze zwycięstwo. Znak zapytania związany jest jednak ciągle z nowymi tłumikami. Właściwie non stop trzeba nad nimi pracować - opowiadał Jabłoński.
Okazja do rewanżu będzie bardzo szybko, bo już za tydzień. Kalendarz żużlowy jest bowiem tak skonstruowany, że w rundzie rewanżowej kolejki odbywają się w odwrotnej kolejności niż w pierwszej części sezonu. A ponieważ mecz Startu z ROW był w 7. kolejce, to za tydzień obie ekipy na początek rewanżów zmierzą się ze sobą w Rybniku. Czy znów lepsi okażą się gnieźnianie?
START GNIEZNO - ROW RYBNIK 53:37
Start Gniezno
Krzysztof Jabłoński 13 (1,3,3,3,3)
Oskar Fajfer 3 (2,1,0)
Mirosław Jabłoński 9 (2,2,0,2,3)
Michał Szczepaniak 4 (3,0,1,0)
Scott Nicholls 11 (3,1,2,3,2)
Kacper Gomólski 9 (2,2,2,3,0)
Simon Gustafsson 4 (3,1,0)
ROW Rybnik
Rory Schlein 10 (3,3,0,2,1,1)
Daniel Pytel 8 (0,1,3,2,2)
Andriej Karpow 7 (1,3,1,1,1)
Ronnie Jamroży 0 (0,0)
Sławomir Drabik 6 (0,2,3,1,0)
Kamil Fleger 0 (0,0,0)
Aleksandr Loktajew 6 (1,1,2,2)
|