|
|
Czy Adam Skórnicki będzie w stanie zastąpić Leigh Adamsa? (fot. Mariusz Cwojda)
|
Bez Leigh Adamsa, ale za to z Adamem Skórnickim przystąpią do nowego sezonu żużlowcy Unii Leszno. Zespół Romana Jankowskiego wyjazdowym meczem w Częstochowie rozpocznie w niedzielę batalię o obronę mistrzowskiego tytułu.
Adams przez ostatnie piętnaście lat był liderem zespołu i jego prawdziwą ikoną. Australijczyk postanowił jednak zakończyć żużlową karierę i przez najbliższy rok będzie żył z dala od czarnego sportu na swojej farmie. - Ale ja tutaj wrócę, jako biało-niebieski fan Unii Leszno - zapowiedział honorowy obywatel miasta Leszna. Kto zastąpi jeźdźca z Antypodów?
Do ekipy Byków wraca Adam Skórnicki, który odszedł z Unii w 1999 roku. Później wrócił wprawdzie na dwa lata, ale tytuł Indywidualnego Mistrza Polski zdobywał już jako zawodnik PSŻ Poznań. Po krótkiej przygodzie w Gdańsku, ponownie jeździł w barwach Skorpionów, a teraz postanowił znów walczyć o punkty dla zespołu z Leszna. - To klub, któremu jako dzieciak kibicowałem. Moim idolem był Roman Jankowski, czyli obecny trener tej drużyny. Dlatego kiedy pojawiła się możliwość powrotu, od razu z niej skorzystałem - mówił Skórnicki. - Trudno przed sezonem powiedzieć jaka będzie rola Adama w zespole. Na pewno poprzez jego przyjście zwiększyliśmy rywalizację w drużynie - podkreślał dyrektor zarządzający Unii Ireneusz Igielski. W przedsezonowych sparingach lepszy był Jurica Pavlić i zanosi się, że to właśnie młody Chorwat pojedzie w pierwszym tegorocznym meczu.
Kolejnym zawodnikiem, który mógłby zastąpić Adamsa jest jego rodak Troy Batchelor. - Bardzo chciałbym być tak skuteczny jak on i postaram się to zrobić - mówił młody Australijczyk po poprzednim sezonie. Batchelor oraz Damian Baliński i Pavlić przedłużyli kontrakty do 2012 roku, natomiast Skórnicki umowę ma ważną przez rok.
Do Unii miał wrócić wychowanek tego klubu - jeżdżący w ubiegłym sezonie w Stali Gorzów Przemysław Pawlicki. Wraz z bratem Piotrem mieli stanowić parę juniorów. Powtórzyła się jednak sytuacja sprzed roku. Klub i rodzina Pawlickich nie doszli do porozumienia w kwestiach finansowych i obu znów zabraknie w ekipie z Leszna. Tym samym najbardziej doświadczonym młodzieżowcem Unii będzie Sławomir Musielak, a jego partnerem... brat Tobiasz, w ubiegłym roku startujący w zespole Kolejarza Rawicz. - Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy dla mnie, zwłaszcza że w perspektywie mam starty z bratem w parze - powiedział Sławomir, dla którego to ostatni rok startów w kategorii juniorów. Trzecim młodzieżowcem będzie Kamil Adamczewski.
Liderami biało-niebieskich mają być oczywiście reprezentanci kraju w mistrzostwach świata - Janusz Kołodziej i Jarosław Hampel. - Przechodząc do Unii w najśmielszych marzeniach nie myślałem, że to będzie aż tak udany dla mnie rok. Wystartowałem w Grand Prix i dwa razy dotarłem do finału, zdobyłem mistrzostwo Polski indywidualnie i drużynowo oraz mistrzostwo Szwecji. Trochę tego jest - wyliczał Kołodziej. - Nie wiem czy zdobędziemy kolejny złoty medal. Na pewno bardzo bym tego chciał, bo właśnie po to zostałem w Lesznie. Na pewno nie będziemy tak dominować w lidze, jak w sezonie 2010. Faworytami nie jesteśmy, ale czy rok temu o tej porze ktoś na nas stawiał? - pytał Hampel, dla którego poprzedni rok też był rewelacyjny pod względem osiągnięć.
Unia będzie miała przeciwko sobie całą ligę, bo w końcu każdy chce wygrać z mistrzem. Czy drużynę złożoną prawie w całości z Polaków stać na medal? Pierwszy sprawdzian już w niedzielę w Częstochowie w meczu z Włókniarzem. Początek spotkania o 16.00.
|