|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Zgodnie z przewidywaniami żużlowcy PSŻ Lechma Poznań nie mieli problemów z osiągnięciem wyjazdowego zwycięstwa ze Speedway Miszkolc. Zespół Skorpionów wygrał na Węgrzech 61:28.
Tydzień temu poznaniacy pokonali tego samego rywala na własnym torze 60:30. Tym razem różnica punktowa była jeszcze większa, choć PSŻ występował na obiekcie przeciwnika. Mógł już jednak skorzystać z Rafała Trojanowskiego. W poprzednią niedzielę zawodnik ten pojawił się na meczu, ale nie wystąpił ze względu na brak ważnych badań lekarskich, o które miał zadbać klub. W Miszkolcu mógł już stanąć na starcie i to właśnie on okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem gości.
Zresztą zdobywanie punktów w starciu z Węgrami przechodziło żużlowcom ze stolicy Wielkopolski w miarę łatwo. Gospodarze nie wygrali zespołowo żadnego wyścigu, a tylko pięć zdołali zakończyć remisami. Prawie każdy kolejny bieg przynosił więc wzrost przewagi poznańskiej drużyny. W 5. gonitwie duet Skorpionów - Adrian Szewczykowski i Trojanowski, pokonał rywali nawet 5:0. Najpierw bowiem Zsolt Bencze dotknął taśmy, a następnie defekt zanotował Sandor Tihanyi. Co ciekawe, w tym meczu bez historii najlepiej punktującym żużlowcem był zawodnik... węgierskiego zespołu Norbert Magosi, który w sześciu startach zainkasował 16 "oczek". Poza Jozsefem Tabaką nie miał jednak wsparcia w partnerach. Wobec wyrównanego składu poznaniaków było to zdecydowanie za mało, aby myśleć o nawiązaniu walki z PSŻ.
Speedway Miszkolc - PSŻ Lechma Poznań 61:28
PSŻ Lechma Poznań
Norbert Kościuch ZZ
Rafał Trojanowski 12 (2,2,3,2,3)
Robert Miśkowiak 11 (2,3,1,3,2)
Mateusz Szczepaniak 11 (3,2,2,3,1)
Adam Skórnicki 10 (3,2,2,1,2)
Damian Celmer 8 (1,0,1,3,3)
Adrian Szewczykowski 9 (1,3,3,1,1)
Speedway Miszkolc
Norbert Magosi 16 (3,2,3,3,2,3)
Robert Nagy 2 (0,0,0,1,1)
Zsolt Bencze 2 (1,t,1,0,0)
Sandor Tihanyi 0 (0,d,d,0,0)
Laszlo Szatmari ZZ
Jozsef Tabaka 8 (2,1,1,2,2)
Atilla Lorincz 0 (0,0,0,0)
|