|
|
Rune Holta i Chris Holder przyglądają się równaniu nawierzchni toru w Lesznie. Mimo to goście nie potrafili na nim dobrze jeździć (fot. Mariusz Cwojda)
|
Blisko cztery godziny trwał pierwszy półfinałowy mecz żużlowej ekstraligi pomiędzy Unią Leszno a Unibaksem Toruń. Powód? Goście mieli duże pretensje, że leszczyński tor jest źle przygotowany. Obrońcom tytułu w pewnym momencie groził walkower! Ostatecznie zawody odbyły się i zespół Romana Jankowskiego wygrał 53:36.
To świetny rezultat przed spotkaniem rewanżowym. - Można powiedzieć, że jesteśmy w komfortowej sytuacji po tym pierwszym meczu - komentował lider Unii Jarosław Hampel, który jak zwykle spisał się wręcz wyśmienicie. Zdobył 14 punktów, ale do tego trzeba doliczyć bonus, kiedy razem z Damianem Balińskim przywiózł do mety podwójne zwycięstwo. W tej sytuacji to, że finiszował za plecami kolegi klubowego, nie miało żadnego znaczenia.
Emocje w Lesznie rozpoczęły się jednak zanim żużlowcy rozpoczęli ściganie. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka początek zawodów wyznaczono na godzinę 18. Wiadomo było jednak, że ten termin nie zostanie dotrzymany. Torunianie mieli bowiem zastrzeżenia do stanu toru. Zgodził się z nimi sędzia Leszek Demski z Ostrowa Wielkopolskiego. - Tor jest nieregulaminowy - orzekł i nakazał ubijanie nawierzchni, szczególnie na pierwszym łuku. Leszczynianom groził walkower, bo arbiter dał czas do godziny 19. W końcu spotkanie wystartowało, ale nastąpiła jeszcze jedna przerwa, kiedy w 3. wyścigu już za linią mety przewrócił się czołowy zawodnik Unibaksu, Adrian Miedziński. Jak się chwilę później okazało, złamał obojczyk. To nie jedyna ofiara, bo w 12. wyścigu upadł również inny torunianin, Emil Pulczyński i do szpitala został odwieziony z podejrzeniem złamania nogi.
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Unia Leszno zostanie ukarana finansowo. Tak samo, jak jeszcze w rundzie zasadniczej po starciu z Marmą Rzeszów. Wówczas także były spore wątpliwości dotyczące jakości przygotowanego toru. Pomijając jednak całą otoczkę dzisiejszego spotkania, gospodarze wypracowali świetną przewagę w kontekście ewentualnego awansu do finału. Przede wszystkim cieszy to, że po kontuzji w świetnym stylu wrócił do składu Damian Baliński. - Przez trzy miesiące pauzowałem i trochę brakuje mi jazdy - mówił w trakcie zawodów. Pojechał jednak na poziomie, do jakiego przyzwyczaił. Dość powiedzieć, że w czterech startach wywalczył 10 punktów i dzięki temu załapał się do 15. wyścigu, czyli drugiego z nominowanych. I tutaj jedyny raz tego dnia przyjechał do mety ostatni, wyprzedził go Hampel, a także para toruńska: Chris Holder i Ryan Sullivan. Ten ostatni był najlepszy w ekipie toruńskiej - wywalczył 14 punktów i napsuł najwięcej krwi gospodarzom.
Szczególnie dał się we znaki w 6. gonitwie dnia, kiedy pojechał jako rezerwa w miejsce Miedzińskiego i razem z Holderem wygrali podwójnie z Januszem Kołodziejem oraz Kamilem Adamczewskim. Wtedy przewaga Unii zmalała do czterech punktów (z 19:11 na 20:16). Riposta była jednak natychmiastowa. Najpierw Hampel i Skórnicki przywieźli zwycięstwo 4:2, a potem Tobiasz Musielak świetnie wystartował i dojechał do mety jako pierwszy, a na dystansie dołączył do niego Kołodziej. Zrobił się zatem rezultat 29:19, a w końcówce różnica między ekipami została jeszcze powiększona na korzyść leszczyńskich Byków.
Spotkanie rewanżowe zostanie rozegranie w Toruniu w następną niedzielę (18 września), początek o godzinie 16. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w finale z lepszym z pary Caelum Stal Gorzów Wielkopolski i Falubaz Zielona Góra.
UNIA LESZNO - UNIBAX TORUŃ 53:36
Unia Leszno
Jarosław Hampel 14 (3,3,3,2,3)
Adam Skórnicki 3 (2,1,0,d)
Troy Batchelor 10 (0,3,1,3,3)
Damian Baliński 10 (3,2,2,3,0)
Janusz Kołodziej 8 (2,1,2,3,w)
Tobiasz Musielak 7 (3,3,1)
Kamil Adamczewski 1 (w,1,0)
Unibax Toruń
Rune Holta 4 (1,1,0,2,w)
Michael Jepsen Jensen 2 (t,0,1,1,0)
Chris Holder 10 (1,2,2,2,2,1)
Adrian Miedziński 2 (2)
Ryan Sullivan 14 (3,3,2,3,1,2)
Emil Pulczyński 3 (2,0,0,1,w)
Kamil Pulczyński 1 (1,0,0)
BIEG PO BIEGU
1. T. Musielak, E. Pulczyński, K. Pulczyński, Adamczewski (w) 3:3
2. Hampel, Skórnicki, Holta, E. Pulczyński, Jensen (t) 5:1 (8:4)
3. Baliński, Miedziński, Holder, Batchelor 3:3 (11:7)
4. Sullivan, Kołodziej, Adamczewski, K. Pulczyński 3:3 (14:10)
5. Batchelor, Baliński, Holta, Jensen 5:1 (19:11)
6. Sullivan, Holder, Kołodziej, Adamczewski 1:5 (20:16)
7. Hampel, Sullivan, Skórnicki, E. Pulczyński 4:2 (24:18)
8. T. Musielak, Kołodziej, Jensen, Holta 5:1 (29:19)
9. Hampel, Holder, E. Pulczyński, Skórnicki 3:3 (32:22)
10. Sullivan, Baliński, Batchelor, K. Pulczyński 3:3 (35:25)
11. Kołodziej, Holder, Jensen, Skórnicki (d) 3:3 (38:28)
12. Batchelor, Holta, T. Musielak, E. Pulczyński (w) 4:2 (42:30)
13. Baliński, Hampel, Sullivan, Jensen 5:1 (47:31)
14. Batchelor, Holder, Holta (w), Kołodziej (w) 3:2 (50:33)
15. Hampel, Sullivan, Holder, Baliński 3:3 (53:36)
|