|
|
Lecia Brown zdobyła 11 punktów (fot. MaciejTurek.pl)
|
Na początek rozgrywek siatkarki PTPS Piła sprawiły wielką niespodziankę i ograły we własnej hali Muszyniankę Muszyna. Na inaugurację rundy rewanżowej mistrzynie Polski w pełni jednak się zrewanżowały i wygrały 3:0.
Muszynianka w środku tygodnia spisała się doskonale w Lidze Mistrzyń - pokonała na wyjeździe naszpikowane gwiazdami Dynamo Moskwa. Występuje w nim między innymi świetna Rosjanka Jekaterina Gamowa. Ale Polki zagrały doskonale i zwyciężyły 3:2. Pilanki mogły liczyć na zmęczenie rywalek podróżami oraz brak koncentracji. Trener Bogdan Serwiński postanowił jednak dać odpocząć swoim podstawowym siatkarkom. W ogóle na boisku nie pojawiły się podstawowa środkowa Agnieszka Bednarek-Kasza, rozgrywająca Milena Radecka oraz atakująca Joanna Kaczor.
Muszyna ma jednak tak mocny i wyrównany skład, że zmienniczki nie miały problemów z odniesieniem zwycięstwa bez straty seta. Wyrównana była tylko pierwsza partia, w której na obu przerwach technicznych lepsze były zawodniczki PTPS (8:7 i 16:14). W końcówce jednak zwyciężyło doświadczenie mistrzyń Polski. W dwóch kolejnych odsłonach przewaga ekipy gospodarzy była ju bardzo wyraźna. Trener Mirosław Zawieracz próbował się ratować zmianami - trzeciego seta w szóstce rozpoczęły Daria Paszek i Natalia Krawulska w miejsce Joanny Kuligowskiej oraz Agnieszki Kosmatki. To już jednak nie pozwoliło na odwrócenie losów rywalizacji.
Najskuteczniejsze w PTPS były środkowe - Lecia Brown zdobyła 11 punktów, w tym aż 6 blokiem, a Monika Martałek dołożyła 9, w tym 2 po zatrzymanych atakach rywalek. Zupełnie natomiast zawiodły skrzydłowe. W ekipie Muszyny 16 punktów uzbierała Australijka Rachel Rourke, 14 Kinga Kasprzak, a po 10 - Katarzyna Gajgał i dwie Holenderki, Caroline Wensink oraz Debby Stam-Pilon.
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - PTPS Piła 3:0 (25:22, 25:18, 25:14)
PTPS: Kuligowska, Brown, Martałek, Hudima, Kaczmar, Kosmatka oraz Wysocka (libero) oraz Naczk, Paszek, Krawulska, Kajzer.
|