|
|
(fot.H.Urbaniak)
|
Zwycięstwo i porażka to dorobek siatkarzy pilskiego Jokera po dwóch pierwszych meczach fazy play-off o awans do I ligi. Zespoł Rolanda Dembończyka w sobotę wygrał z Orionem Sulechów 3:0, by w niedzielę dośc niespodziewanie ulec rywalom 2:3.
W rundzie zasadniczej ekipa z Sulechowa była jedyną, która potrafiła dwukrotnie pokonać drużynę z Piły. Co prawda trener Jokera zarzekał się, że jego zawodnicy nie mają kompleksu Oriona, ale na pewno nikt z jego podopiecznych nie lekceważył rywala. Po sobotnim meczu wydawało się, że szkoleniowiec gospodarzy się nie mylił. Jego siatkarze tylko w pierwszym secie mieli trochę problemów z odniesieniem zwycięstwa. W dwóch kolejnych wygrywali już gładko i pewnie.
Gdy w niedzielę pierwsza partia drugiego meczu też zakończyła się sukcesem Jokera, zapewne mało kto wierzył w możliwość niespodzianki. A jednak... Orion po walce wygrał następną odsłonę, a w trzeciej rozgromił pilski zespół 25:12! Gospodarze nie mogli sobie poradzić zwłaszcza z atakami Piotra Borkowskiego. - Jak się nie realizuje założeń to tak bywa - komentował później Witold Chwastyniak. - Pierwszy set wyglądał tak, jak wczoraj. W drugim coś jednak "siadło", a trzeci był konsekewencją poprzedniego - dodał gracz pilskiego zespołu.
- Póki wygrywamy jest dobrze. Ale w momencie gdy źle zaczynamy seta, cała nasza gra się rozsypuje - oceniał trener Roland Dembończyk. - Nie było zawodnika, który wziąłby ciężar gry na swoje barki - dodał szkoleniowiec Jokera. Na szczęście jego siatkarze w następnej odsłonie efektownie (25:14) zrewanżowali się rywalowi i doprowadzili do tiebreaka. Jego losy rozstrzygnęły się w dramatycznej końcówce. Gospodarze prowadzili 15:14, by jednak przegrać trzy kolejne piłki i całe spotkanie.
- To nie tyle zespół z Sulechowa, co my sami doprowadziliśmy do takiego wyniku - irytował się Dembończyk. - Nie może być sytuacji, że jednego seta przegrywa się do 12, a następnego wygrywa do 14 - mówił trener drużyny z Piły. - Goniliśmy ich godzinę, a później w 10 minut straciliśmy szansę na wygraną - żałował rozgrywający Jokera Łukasz Jurkojć. - Teraz trzeba wygrać jeden mecz w Sulechowie, ale pojedziemy tam po dwa zwycięstwa - obiecywał z kolei Witold Chwastyniak.
sobota: Joker Piła - Orion Sulechów 3:0 (26:24, 25:19, 25:14)
niedziela: Joker Piła - Orion Sulechów 2:3 (25:23, 23:25, 12:25, 25:14, 15:17)
Stan rywalizacji w play-off 1:1. Kolejne dwa mecze odbędą się za tydzień w Sulechowie. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych spotkań.
|