|
|
Michela Teixeira (fot.A.Grupa)
|
Siatkarki Farmutilu Piła zdołały obronić trzecią pozycję w tabeli przed fazą play-off. W ostatnim swoim spotkaniu rundy zasadniczej Plus Ligi Kobiet pokonały w Mielcu drużynę Stali 3:2.
Dzień wcześniej oba zespoły zmierzyły się w tej samej hali w Pucharze Polski. Pilanki pewnie wygrały wówczas 3:1. W niedzielę na końcowe zwycięstwo musiały już sobie solidniej zapracować. Stal toczyła bowiem korespondencyjny pojedynek z Calisią o zajęcie przedostatniej pozycji w tabeli i liczył się dla niej każdy punkt. Zresztą Farmutil także nie mógł odpuścić, bowiem z trzeciego miejsca chciał go zepchnąć bydgoski Centrostal.
Dzięki temu kibice mogli oglądać emocjonujący, choć stojący na przeciętnym poziomie mecz. Losy poszczególnych setów rozstrzygały się w końcówkach.W ekipie gospodarzy skutecznym atakami popisywała się Katarzyna Zaroślińska. Wśród pilanek prym wiodły Agnieszka Kosmatka i Klaudia Kaczorowska.
W tiebreaku górę wzięło już już doświadczenie zawodniczek z Piły. Farmutil powadził 12:9 i nie wypuścił już zwycięstwa z rąk. Mimo wygranej trener Jerzy Matlak miał sporo zastrzeżeń do swoich zawodniczek. - Przykro patrzeć jak grał ten zespół, jeśli ma się w pamięci efektowne mecze w Lidze Mistrzyń - komentował postawę zespołu. - Mam nadzieję, że to efekt zmęczenia trzema intensywnymi miesiącami, jakie są za nami. Bo innego wytłumaczenia nie potrafię znaleźć - dodał Matlak. - Cieszą nas punkty i trzecie miejsce w tabeli, ale postawa nie zadowala ani nas, ani trenera - wtórowała mu Agnieszka Kosmatka. Rywalem Farmutilu w pierwszej rundzie play-off będzie Gwardia Wrocław.
Stal Mielec - Farmutil Pila 2:3 (24:26, 25:23, 26:28, 25:22, 12:15)
Stal: Ściurka, Ordak, Dązbłaż, Wilk, Łukaszewska, Skorupa oraz Banecka (libero), Zaroślińska, Olczyk.
Farmutil: Kaczorowska, Sadurek, Hendzel, Kosmatka, Teixera, Bednarek oraz Maj (libero), Kucharska, Szczygielska.
|