|
|
Zespół z Łodzi zatrzymał pilanki już w ćwierćfinale (fot. W. Zeszot)
|
Po raz pierwszy od 15 lat drużyna z Wielkopolski nie stanie na podium mistrzostw kraju siatkarek. W trzecim spotkaniu ćwierćfinałowym zespół PTPS Piła uległ bowiem na własnym parkiecie Budowlanym Organice Łódź 0:3 i w takim samym stosunku przegrał także rywalizację w play-off.
Nie ma wątpliwości, że to cios dla wielkopolskiej siatkówki, bo przez ostatnie 15 lat zawsze któreś z miast naszego regionu (Piła, Kalisz lub Poznań) było reprezentowane w strefie medalowej. Teraz natomiast nie ma nikogo. Szczególna ta sytuacja jest jednak dla pilan, którzy w ostatnich siedmiu latach emocjonowali się walką o medale miejscowej drużyny. Tym razem przyjdzie zająć miejsca od piątego do ósmego - po raz pierwszy od sezonu 2002/03. Tyle, że wówczas ćwierćfinałowa rywalizacja była bardzo długa i emocjonująca. Nafta Piła ulegał wówczas Winiarom Kalisz dopiero w piątym, dramatycznym spotkaniu przed własną publicznością. Tym razem skończyło się na zaledwie trzech meczach przeciwko Budowlanym Organice Łódź.
Jeszcze raz można było dzisiaj przekonać się, jaką rolę w żeńskiej siatkówce odgrywa psychika. W dwóch pierwszych meczach w Łodzi była zacięta walka - tak naprawdę każde z tych spotkań mogło zakończyć się triumfem PTPS. Łodzianki objęły jednak prowadzenie 2:0 i przyjechały do Wielkopolski bez żadnego obciążenia. A ekipa gospodarzy grająca z nożem na gardle nie potrafiła się przeciwstawić grającym nieźle, ale bez fajerwerków rywalkom. Stąd po 73 minutach gry było po sprawie i ekipa Budowlanych jako pierwsza zakwalifikowała się do półfinału.
W zespole pilskim zupełnie zawiodły dzisiaj skrzydłowe - dość powiedzieć, że najwięcej punktów zdobyła środkowa, Gabriela Wojtowicz (12). Za to przyjmujące Klaudia Kaczorowska i Katarzyna Konieczna miały fatalną skuteczność w ataku (odpowiednio 16 i 25 procent). Ta pierwsza zdobyła pięć punktów, a druga - o jeden mniej. Swojego dnia nie miała również Agnieszka Kosmatka (20 procent, 6 punktów). Choć gwoli ścisłości należy dodać, że rywalki dzisiaj wyjątkowo dobrze broniły, podbijały sporo zbić zawodniczek PTPS. Tak naprawdę swoje koleżanki zawstydziła Marta Szczygielska, która jest przecież nominalną libero. Ponieważ jednak ta rola przypada w Pile Paulinie Maj, reprezentantka Belgii wchodzi jako rezerwowa, pomagając w przyjęciu. Dzisiaj jednak zdobyła również 7 punktów, w tym 6 w ataku! Co trzecia jej próba w tym elemencie była skuteczna. W drugim i trzecim secie pojawiała się na boisku nawet w wyjściowej szóstce - za każdym razem w miejsce Koniecznej. W ogóle Adam Grabowski starał się rotować składem, ale niewiele to pomogło.
Decydujący moment pierwszej partii nastąpił po pierwszej przerwie technicznej. Podczas niej łodzianki prowadziły, ale tylko jednym punktem (8:7, a chwilę wcześniej 7:6 wygrywał nawet zespół PTPS). Wtedy jednak przyszła czarna seria. W polu zagrywki stanęła rozgrywająca Marta Pluta i poprowadziła swój zespół do drugiej przerwy technicznej! Na tablicy zrobił się wynik 16:7 dla Łodzi.
Po zmianie stron Organika uzyskała sporą przewagę. W końcówce partii jednak dała się prawie dogonić. - Czasami w naszym zespole robiło się nerwowo. Obie drużyny prezentują zbliżone umiejętności i trzeba było bardzo uważać. W tym secie mało brakowało, a pilanki dogoniłby nas na ostatnich metrach, a wtedy to spotkanie mogło się różnie ułożyć - komentował trener łódzkiej ekipy Wiesław Popik. Jego siatkarki wygrywały 22:18 i 24:20, ale Piła obroniła trzy setbole. Wtedy na boisku pojawiła się Małgorzata Niemczyk i dała swojej drużynie rozstrzygający punkt. Choć trzeba dodać, że PTPS miał w górze piłkę na remis. Trzecia partia to była już tylko formalność. - Drugi mecz w Łodzi skutecznie podciął nam skrzydła. Dlatego dzisiaj zapikowaliśmy już tylko nosem w ziemię - podsumował trener Grabowski.
PTPS Piła - Budowlani Organika Łódź 0:3 (17:25, 23:25, 17:25)
PTPS: Kaczorowska, Wojtowicz, Kasprów, Konieczna, Kucharska, Kosmatka, Maj (libero) oraz Tokarska, Martałek, Matyjaszek i Szczygielska.
BUDOWLANI: Kosek, Bryda, Teixera, Szeluchina, Pluta, De Paula, Ciesielska (libero) oraz Niemczyk i Zaroślińska.
|