|
|
W przyszłym sezonie kibice KS Colman nie zobaczą już Łukasza Murdzi w koszulce ich zespołu (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Łukasz Murdzia nie będzie już występował w Kaliszu. Kapitan siatkarskiej ekipy Mariana Durleja i Andrzeja Płócienniczaka nie pojechał z zespołem KS Colman na obóz przygotowawczy do Liskowa, a pod koniec tego tygodnia ma podpisać umowę z nowym klubem.
- Na razie nie mogę jeszcze zdradzić, gdzie będę grał, bo nie podpisałem kontraktu. Ma to nastąpić w czwartek lub piątek i wtedy możemy porozmawiać o szczegółach - mówi najlepszy zawodnik Grześków w poprzednim sezonie. - Mogę za to powiedzieć, że na pewno nie będę występował już w Kaliszu - dodaje. 27-letni przyjmujący dość długo czekał na finał rozmów z kaliskimi działaczami. W końcu zdecydowano, że KS Colman (po wygaśnięciu umowy z Jutrzenką Colian - producentem popularnych Grześków, klub będzie występował pod taką właśnie nazwą) nie jest w stanie spełnić jego oczekiwań finansowych. Zwłaszcza, że prezesi wcześniej podpisali umowy z Adamem Łukasikiem i Patrykiem Spychałą, a potem nastąpiło finansowe tąpnięcie po decyzji właściciela klubu Jana Kolańskiego o zmniejszeniu nakładów na męską siatkówkę.
Mimo problemów, kaliscy siatkarze ze sporym animuszem rozpoczęli przygotowania do bardzo trudnego dla nich sezonu. Ekipa Mariana Durleja i Andrzeja Płócienniczaka treningi wznowiła na początku sierpnia, a od ubiegłego piątku przebywa na zgrupowaniu w Liskowie. - Trenujemy dwa razy dziennie. Przed południem mamy teren, a po południu ponad dwie godziny zajęć w hali. Co drugi dzień planujemy wyjazdy do Kalisza na siłownię - relacjonuje trener Durlej.
W porównaniu do ubiegłego sezonu w jego zespole, oprócz Murdzi, brakuje również Piotra Haładusa (przeszedł do Orła Międzyrzecz) oraz Piotra Mazurka, Artura Przybyła i Pawła Misiaka (zrezygnowano z ich usług jeszcze przed wakacjami). Kadrowe luki mają zapełnić najzdolniejsi juniorzy. Do Liskowa pojechało trzech z nich. - Bardzo fajni chłopcy, którzy dopiero skończyli wiek kadeta, ale powiem szczerze, że jestem z nich bardzo zadowolony. Naprawdę dobrze się zapowiadają - zapewnia pierwszy trener kaliskiego zespołu, który kompletną kadrę będzie miał do dyspozycji od poniedziałku. Dopiero wtedy, po niezłych występach w rozgrywanym podczas minionego weekendu w Niechorzu finale mistrzostw Polski w siatkówce plażowej, do zajęć w hali wracają Marcin Melnarowicz i Adam Łukasik. Ten pierwszy w parze z Mateuszem Radojewskim zajął w klasyfikacji końcowej czwarte miejsce, a Łukasik, który grał z byłym klubowym kolegą z Czarnych Rząśnia Michałem Krymarysem, zostali sklasyfikowani na pozycjach 7-8. Od poniedziałku z ekipą KS Colman zacznie treningi również Patryk Spychała - on do tej pory przygotowywał się indywidualnie.
Sukcesy kaliszan na plaży to jedna z nielicznych, jeśli nie jedyna, pozytywna informacja dla kibiców. Mimo niepokojących sygnałów docierających w ostatnim czasie z KS Colman, trener Durlej nie traci jednak optymizmu. - Spokojnie, damy radę - zapewnia z pełnym przekonaniem.
|