|
|
Trener Krzysztof Wójcik chce ze swoim zespołem namieszać w czołówce II ligi (fot. B.Guziałek)
|
Trzech nowych siatkarzy podpisało już umowy z Krispolem Września. Celem zespołu w następnym sezonie ma być walka o pierwszą czwórkę II ligi.
Krispol poprzednie rozgrywki zakończył na szóstym miejscu. Był jednak bardzo blisko wystepów w fazie play-off. Swoją szansę zaprzepaścił dopiero w ostatnim spotkaniu z Cuprum Lubin. Teraz ekipa z Wrześni ma zamiar poważnie namieszać w czołówce. - Cel znamy już od dawna. Walczymy przynajmniej o pierwszą czwórkę - deklaruje trener Krzysztof Wójcik.
Szkoleniowiec Krispolu na przemyślenia dotyczące swojej drużyny miał sporo czasu. W marcu otrzymał zapewnienie, że nadal będzie pracował we Wrześni, a to oznaczało zielone światło dla manewrów z budowaniem zespołu na kolejny sezon. Wiadomo, że z ekipy pomarańczowych wypadło trzech graczy - Jakub Więcek, Przemysław Najdek i Mateusz Lesiak. W ich miejsce pojawią się nowi zawodnicy. Do tej pory umowy z Krispolem podpisali: Piotr Borkowski (przyjmujący - ostatnio AZS UZ Zielona Góra), Michał Kocoń (przyjmujący - Olimpia Sulęcin) i Łukasz Krawczuk (rozgrywający - Chemik II Bydgoszcz). W kolejce czeka jeszcze 20-letni przyjmujący trzecioligowego UKS Mosińska Jedynka - Tomasz Guziałek. - Myślę, że Tomek też niedługo podpisze kontrakt. Wówczas pozostałoby jedynie znalezienie dobrego środkowego - mówi Wójcik.
Spora aktywność na rynku transferowym zwiastuje, że prowadzona przez niego ekipa ma zamiar namieszać w ligowej czołówce. Już kilka tygodni temu przed zespołem postawiono konkretny cel - walkę w play-off. - Na razie nie wybiegajmy za daleko w przyszłość - tonuje nastroje opiekun Krispolu, by po chwili jednak dodać: - Nie da się jednak ukryć, że pierwsza czwórka to będzie dla nas minimum.
Na cztery miesiące przed startem ligi zapowiada się więc bardzo ciekawa rywalizacja o awans na zaplecze ekstraklasy. Tym bardziej, że pozostałe zespoły z czołówki również nie próżnują. W czwartek pierwszych wzmocnień dokonały kaliskie Grześki, a od kilku tygodni mocną ekipę kompletuje Cuprum Lubin. Na Dolnym Śląsku doszło do zmiany trenera (Piotra Szarejko zastąpił pracujący ostatnio w Burzy Wrocław Dominik Frister), a zespół wzmocnili: bardzo dobry rozgrywający Łukasz Klucznik z AZS UZ Zielona Góra i libero Patryk Kabziński z pierwszoligowego Orła Międzyrzecz. Lubinianie również zapowiadają walkę o pierwsze miejsce w grupie. Do grona klubów o podobnych aspiracjach trzeba dorzucić jeszcze akademików z Poznania, którzy już w minionym sezonie mieli silną drużynę, a w stolicy Wielkopolski na osłabienia się raczej nie zanosi.
Z walki o najwyższe cele odpadnie prawdopodobnie AZS UZ Zielona Góra, który przez bardzo poważne kłopoty finansowe może w ogóle nie zgłosić zespołu lub grać jedynie juniorami. Nie wiadomo też co ze spadkowiczem z I ligi. Morze Bałtyk Szczecin również boryka się ze sporymi problemami i udział portowców w rozgrywkach stoi pod dużym znakiem zapytania.
Pewne jest natomiast, że na drugoligowych parkietach zabraknie Chemika II Bydgoszcz. Powód? Od przyszłego sezonu startuje młoda ekstraklasa siatkarzy. Będący bezpośrednim zapleczem bydgoskiej Delecty zespół powalczy więc w tych rogrywkach. Jego miejsce w drugiej lidze prawdopodobnie zajmie klub, który zechce je od bydgoszczan odkupić. Takie rozwiązanie bierze podobno pod uwagę Orion Sulechów (spadł w tym sezonie do III ligi) i trzecioligowy TS Koset Grudziądz.
|