|
|
Siatkarze z Poznania marzenia o awansie muszą odłożyć na rok (fot. Bernard Guziałek)
|
Siatkarze AZS UAM Poznań nie zagrają w przyszłym sezonie w I lidze. Podczas rozgrywanego w Kamiennej Górze turnieju barażowego, po raz drugi zeszli bowiem z parkietu pokonani. W niedzielę ulegli Energetykowi Jaworzno 2:3.
Podobnie jak w inauguracyjnym starciu z miejscowymi Sudetami, tak i w tym spotkaniu o losach zwycięstwa decydował tiebreak. Wcześniej oba zespoły wygrywały sety na przemian i to raczej ze zdecydowaną przewagą jednej lub drugiej ekipy. - Wszystko zależało od zagrywki. Raz wychodziła nam, raz rywalom - mówi trener akademików Damian Lisiecki. Jego zawodnikom sporo krwi napsuł swoimi serwisami zwłaszcza Marcin Kozioł.
Mimo to, poznaniacy mieli szansę na końcowy sukces. W tiebreaku prowadzili 9:7 i nastąpiła powtórka z piątkowego meczu z gospodarzami imprezy. Trener drużyny przeciwnej poprosił o czas, a po powrocie na parkiet rywale odrobili straty i zrobiło się 10:12. Przerwa na żądanie AZS UAM już takiego efektu nie przyniosła i to pierwszoligowy zespół z Jaworzna przedłużył swoje szanse na utrzymanie. - To był jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie. Gdybyśmy tak zagrali dzień wcześniej z Sudetami, to piątkowy rezultat byłby pewnie inny. Ale brakuje nam stabilności. I dlatego wypadliśmy z gry - podsumowuje Lisiecki.
W drugim niedzielnym spotkaniu Ślepsk Suwałki pokonał gospodarzy turnieju 3:1 i zapewnił sobie pozostanie w gronie pierwszoligowców. O tym, kto jeszcze będzie miał powody do radości zadecyduje bezpośrednie starcie Energetyka z Sudetami. Poznaniacy w ostatnim swoim występie zmierzą się ze Ślepskiem. Początek ich meczu o godzinie 11.00.
AZS UAM Poznań - Energetyk Jaworzno 2:3 (21:25, 25:17, 11:25, 25:18, 12:15)
|