|
|
Siatkarze Grzesków wciąż czekają na rozwój sytuacji (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Kolejni testowani siatkarze pojawili się na treningu drugoligowych Grześków Helleny Kalisz. Trójka graczy spadkowicza z I ligi - Morza Bałtyk Szczecin, furory nad Prosną jednak nie zrobiła i trudno się spodziewać, aby wzmocniła wielkopolski zespół.
Trenerzy i obserwatorzy czwartkowych zajęć przyglądali się zwłaszcza Dawidowi Michorowi. Mierzący 206 cm środkowy na pewno przydałby się w ekipie Grześków, ale po tym co zaprezentował zawodnik Morza, trudno spodziewać się, by był wzmocnieniem kaliszan. Nieco lepiej wyglądał przyjmujący Artur Kulikowski, natomiast niczym się nie wyróżnił rozgrywający Maciej Kwaśniak. - Nie dziwię się, że to tak wyglądało, bo przecież są zmęczeni po podróży i nie trenują od dwóch tygodni - tłumaczył gości Marian Durlej, który mimo wszystko nie krył rozczarowania tym, co zobaczył. - Na pewno jeden z nich jest ciekawym zawodnikiem, ale szczerze powiedziawszy myślałem, że poziom będzie zdecydowanie wyższy i już dziś uda się dograć pewne sprawy - mówi szkoleniowiec granatowo-czerwonych.
W ten sposób sytuacja wzmocnień kaliskiej drużyny nieco się skomplikowała. Do tej pory nie sfinalizowano żadnego transferu, a to oznacza, że na temat swojej przyszłości w klubie niewiele wiedzą obecni gracze. Od tego bowiem, kto przyjdzie do Kalisza zależeć będzie, kto się z nim pożegna. - Jak tak dalej pójdzie, to działacze mogą się obudzić bez kilku podstawowych graczy i podobnie jak rok temu, zespół trzeba będzie budować w ostatniej chwili - nie kryją zniecierpliwienia takim obrotem sprawy obecni siatkarze Grześków, którzy już teraz chcieliby wiedzieć na czym stoją i czy powinni szukać sobie nowych klubów. Część z nich już rozważa inne oferty. W najbliższym czasie na testy m.in. do pierwszoligowych drużyn wybierają się Łukasz Murdzia (rozmowy pomiędzy nim, a działaczami wciąż się toczą) i Piotr Haładus. Propozycję zmiany barw otrzymał też ponoć Marcin Melnarowicz. - Pierwszeństwo ma na pewno Kalisz, ale chcę po prostu zobaczyć, co mogą zaproponować mi inni. Jeśli ich oferty będą znacznie korzystniejsze, to trudno mi będzie tu zostać. Szczególnie, że chodzi o grę poziom wyżej - mówi Haładus.
Więcej konkretów na temat kształtu drużyny w nowym sezonie ma pojawić się pod koniec przyszłego tygodnia. Notesy szkoleniowców kaliskiej ekipy zawierają jeszcze kilka ciekawych nazwisk, ale w tym przypadku testy nie będą potrzebne. Pozostaje kwestia ustalenia warunków ich przeprowadzki nad Prosnę. Grześki chcą dokonac wzmocnień na trzech pozycjach. Według ostatniej wersji będą to przyjmujący, rozgrywający i atakujący.
|