|
|
(fot. M.Ostajewski)
|
Stuprocentowa frekwencja, dwa treningi i sporo spraw organizacyjnych. Tak wyglądał pierwszy dzień przygotowań siatkarek drugoligowej Calisii do nowego sezonu. Podopieczne Jakuba Stankiewicza i Daniela Przybylskiego w poniedziałek ćwiczyły w hali Arena i obiekcie przy ul. Łódzkiej 29.
Najpierw spotkały się o 10.00 na zajęciach w Arenie, a po południu przeniosły się do sali OSRiR przy basenie. - Pierwszy dzień to przede wszystkim sprawy organizacyjne i ćwiczenia ogólnorozwojowe. Trochę skoczności, zwinności, szybkości i wytrzymałości. Obciążenia nie były duże, bo nie chciałem, żeby dziewczyny jakoś bardzo mocno się zakwasiły. Zwłaszcza, że nie wiem jeszcze, w jaki sposób spędzały wakacje. Wiadomo bowiem, że w tym czasie jedni są bardziej aktywni, inni trochę mniej - mówi drugi trener kaliszanek Daniel Przybylski, który w poniedziałek miał do dyspozycji wszystkie swoje zawodniczki.
Można nawet powiedzieć, że frekwencja na pierwszych treningach wyniosła ponad... sto procent, bo z siódmą ekipą poprzedniego sezonu ćwiczyła również Marta Kuehn-Jarek. Była siatkarka ekstraklasowych Winiar, która wraca do zawodowej siatkówki po rocznej przerwie, w czerwcu podpisała kontrakt z Centrostalem. Teraz powoli przygotowuje się do wyjazdu do Bydgoszczy. Niewykluczone też, że w kolejnych dniach z kaliską ekipą będzie trenowała inna doskonale znana fanom siatkówki nad Prosną zawodniczka - Anna Witczak, która latem z Muszyny przeniosła się do Gwardii Wrocław. - Fajnie jest mieć kogoś takiego na zajęciach. To zawsze podnosi poziom - mówi Przybylski.
Pierwszy raz z nowymi koleżnakami miała za to okazję spotkać się Kamila Ganszczyk. 19-letnia środkowa trzecioligowego UKŻPS Kościan dołączyła do zespołu w trakcie letniej przerwy. Lepiej z młodą drużyną wielkopolskiego drugoligowca mogły zapoznać się także Andżelika Bulbak, Magdalena Wawrzyniak i Olga Owczynnikowa, które od przyszłego sezonu również będą reprezentowały barwy Calisii.
Plany zespołu na najbliższe dwa tygodnie to treningi na własnych obiektach z dużym naciskiem na motorykę i siłę. Potem kaliszanki czeka obóz przygotowawczy. - Mamy dwie opcje wyjazdu, ale prezesi jeszcze nie zdecydowali, z której skorzystamy - wyjaśnia drugi szkoleniowiec Calisii. Przybylski zapewnia też, że na razie przygotowania idą zgodnie z planem, mimo iż klub wciąż nie może być pewny startu w rozgrywkach. Przypomnijmy, że Calisia nie otrzymała jeszcze licencji na grę w II lidze, a w tej kwestii pojawiło się ostatnio kilka znaków zapytania. - Dostaliśmy zapewnienie od działaczy, że licencję otrzymamy na pewno i dlatego spokojnie mamy trenować - kończy opiekun kaliszanek.
|