|
|
fot. Bernard Guziałek
|
Krispol Września ma być jedną z wiodących ekip w pierwszej grupie II ligi podczas zbliżającego się sezonu. Poważnie przemeblowany i wzmocniony zespół Krzysztofa Wójcika już od ponad trzech tygodni pracuje nad formą. We wtorek wrócił z obozu przygotowawczego w Międzybrodziu Bialskim.
Krispol, który bardzo solidnie prezentował się już w trakcie poprzedniego sezonu (zwłaszcza w rundzie rewanżowej) i dosłownie o włos przegrał walkę z Cuprum Lubin o awans do fazy play-off, najwyraźniej zwietrzył szansę zwojowania czegoś więcej, niż spokojne dryfowanie gdzieś w środku drugoligowej tabeli. Dlatego działacze już wiosną zabrali się za porządki w szatni. Z klubem pożegnali się Jakub Więcek, Przemysław Najdek i Mateusz Lesiak, a na długo przed wakacjami dopięto trzy solidne transfery. Wówczas umowy z klubem podpisali dwaj przyjmujący - Piotr Borkowski (AZS UZ Zielona Góra) i Michał Kocoń (Olimpia Sulęcin) oraz rozgrywający Łukasz Krawczuk (Chemik II Bydgoszcz). Na pierwszym treningu 2 sierpnia, pojawili się jeszcze dwaj kolejni zawodnicy, którzy mają wzmocnić zespół. Z UKS Mosińska Jedynka przyszedł przyjmujący Tomasz Guziałek, a z Pronaru Parkiet Hajnówka mierzący 204 cm 22-letni środkowy Patryk Skup. - Jeśli chodzi o Patryka, to jest to chłopak z wielkim potencjałem, niesamowicie skoczny. Na pewno będzie z niego pociecha. Michał Kocoń z kolei ma za sobą doświadczenie z kilku sezonów rozegranych w I lidze. Borkowski natomiast bardzo dobrze prezentował się w Zielonej Górze, więc liczę, że podobnie będzie u nas. Jeśli nawet wypaliły by tylko te trzy transfery, powinno dobrze - ocenia szkoleniowiec pomarańczowych Krzysztof Wójcik, który już teraz wysoko zawiesił sobie poprzeczkę, jeśli chodzi o cele na przyszły sezon. - Zawsze mierzę wyżej niż czwórka, ale znalezienie się w gronie czterech najlepszych drużyn rundy zasadniczej jest absolutnym minimum. Jeśli go nie osiągniemy, będzie to moja porażka - ambitnie zapowiada szkoleniowiec wrześnian.
Na razie Wójcik wraz zespołem pracuje nad ustawieniem i zgraniem zespołu. Krispol rozpoczął treningi ponad trzy tygodnie temu, a ostatnio przebywał na dziesięciodniowym zgrupowaniu w Międzybrodziu Bialskim. Tam wielkopolanie rozegrali dwa mecze kontrolne - z 6. zespołem I ligi BBTS Bielsko - Biała i MKS MOS Interpromex Będzin, który w tym roku awansował na zaplecze ekstraklasy. W pierwszym sparingu wyraźnie lepsi okazali cię bielszczanie (5:0), natomiast w pojedynku z beniaminkiem I ligi padł remis 2:2. - Na pewno nie odstawaliśmy zbytnio od rywali. W końcówkach rytuna wzięła jednak górę. Poza tym my nie jesteśmy jeszcze na takim etapie, żeby być zgranym. Za to przynajmniej wiemy nad czym pracować - tłumaczy Wójcik.
Kolejne mecze wrześnianie będą rozgrywać już o stawkę. 11 września zmierzą się w Pucharze Polski w Jarocinie z tamtejszym Siatkarzem (III liga), a w przypadku awansu tydzień później podejmą u siebie Cuprum Lubin. Oprócz tego Krzysztof Wójcik ma w planach sparing z AZS UAM Poznań. Pierwszy mecz o ligowe punkty Krispol zagra 9 października. Wówczas do Wrześni przyjedzie Olimpia Sulęcin.
|