|
|
Z bardzo dobrej strony pokazał się młody Dawid Wojdyński (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Odniesiony tydzień temu uraz Patryka Strzeżka na szczęście nie okazał się zbyt groźny. Lider Jokera Piła poprowadził swój zespół do sobotniej wygranej nad MKS MOS Będzin 3:1.
W ostatnim spotkaniu z AZS Stal Nysa 22-letni atakujący już w pierwszym secie podkręcił staw skokowy. Istniały obawy, że może go to wykluczyć z gry na dłużej. Na szczęście skończyło się na strachu. - Kontuzja okazała się nie tak groźna, jak wyglądała i dziś mogłem wystąpić - mówił Strzeżek po meczu, w którym był jednym z wyróżniających się zawodników. To właśnie między innymi dzięki jego atakom Joker okazał się lepszy od rywala w końcówce pierwszego seta. W drugim gospodarze nie poszli jednak za ciosem, wyraźnie przegrywając. - Na jednym ustawieniu coś się "zatkało". Przeciwnik zdobył przewagę kilku punktów, grał swobodnie i wszystko mu w tym secie wychodziło - komentował trener Jarosław Kubiak, który w pewnym momencie wpuścił już na parkiet zmienników. - Pograli wszyscy. Bardzo dobrze zaprezentował się zwłaszcza Dawid Wojdyński. Widać, że robi systematyczne postępy i pokazał, że warto na niego stawiać - chwalił młodego zawodnika Kubiak.
Joker przeczekał okres przewagi gości i w trzeciej partii przystąpił do szturmu. W miarę pewnie wygrał dwa kolejne sety i całe spotkanie. - Byliśmy dziś zdecydowanie lepszą drużyną - oceniał kapitan gospodarzy Waldemar Kaczmarek. - Będzin przyjechał opromieniony zwycięstwami w Pucharze Polski, czego im gratuluję i doceniam. Ale to my wygraliśmy i chyba sobie na to zasłużyliśmy - podsumował Jarosław Kubiak.
Joker Piła - MKS MOS Będzin 3:1 (25:21, 18:25, 25:22, 25:20)
Joker: Strzeżek, Kaczmarek, Gorzewski, Schulz, Przybyła, Wawrzyńczyk, Majcherek (libero) oraz Paszek, Wojdyński, Jutrzenka, Dobosz.
|