|
|
(fot. W. Zeszot)
|
Przegrana dopiero po dramatycznym tie-breaku pozwalała mieć nadzieję na to, że w drugim półfinałowym meczu pierwszoligowych zmagań siatkarzy Joker Piła postara się wywieźć z Kielc zwycięstwo. Niestety, pilanie ulegli Fartowi Kielce (tym razem 0:3) i są o krok od odpadnięcia. W rywalizacji do trzech wygranych jest 2:0 dla kielczan.
Teraz oba zespoły przeniosą się do Wielkopolski. W niedzielę w pilskiej hali na pewno odbędzie się spotkanie numer 3. Jeśli Joker wygra, to wówczas nastepnego dnia drużyny spotkają się raz jeszcze. Potem ewentualne decydujące starcie w Kielcach. Nie ma sensu jednak wybiegać tak daleko w przyszłość, bo sytuacja zespołu z Wielkopolski jest w tym momencie bardzo trudna, żeby nie napisać wręcz - beznadziejna.
W poniedziałek Joker przegrał po dramatycznym spotkaniu, w którym dogonił rywala ze stanu 0:2. W dramatycznym tie-breaku jednak uległ. We wtorek trener Roland Dembończyk zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej szóstce - w roli przyjmującego Radosław Zbierski zastąpił Michała Lacha. Z kolei na pozycji atakującego tym razem szansę dostał Łukasz Kaczorowski, który wskoczył do składu w miejsce Witolda Chwastyniaka. Dla 23-letniego leworęcznego gracza była to nagroda za dobrą zmianę dzień wcześniej.
Wynik wskazuje na to, że Fart wygrał znacznie łatwiej niż w poniedziałek. Nic bardziej mylnego. Dość powiedzieć, że w dwóch pierwszych partiach pilanie zmarnowali po jednej piłce setowej! W pierwszym secie drużyna z Wielkopolski najwyżej prowadziła w środkowym fragmencie, kiedy było 14:10. Potem również na tablicy pojawił się wynik 21:18. Potem jednak świetnie spisywał się Martin Sopko, który wziął na swoje barki ciężar zdobywania punktów. Słowak to postać numer 1 w ekipie z Kielc, choć nie należy go mylić z innym Martinem Sopko, który występuje w PlusLidze w ekipie Delecty Bydgoszcz. Obaj są reprezentantami swojego kraju - niedawno dostali powołanie na eliminacje mistrzostw Europy. Dzisiaj Sopko dał swojej drużynie ostatni punkt w otwierającej partii - po zagrywce Kacpra Bielickiego skutecznie zaatakował przechodzącą na drugą stronę siatki piłkę.
W drugim secie scenariusz był podobny - Piła prowadziła 23:22, kiedy Zbierski popisał się skuteczną zagrywką. Kielczanie znów jednak wytrzymali presję i w nerwowej końcówce przechylili szalę na własną stronę. Decydujący punkt wywalczyli jednak po błędzie rozgrywającego Jokera. Łukasz Jurkojć chciał popisać się kiwką. Gospodarze byli jednak czujni i postawili skuteczny blok. W trzeciej partii gra była długo wyrównana, ale kiedy w końcówce Fart objął prowadzenie, goście zupełnie pogubili się.
Fart Kielce - Joker Piła 3:0 (26:24, 26:24, 25:19)
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 2:0.
FART: Kozłowski, Jungiewicz, Bielicki, Zniszczoł, Sopko, Krzywiecki, Swaczyna (libero) oraz Makaryk.
JOKER: Jurkojć, Kaczorowski, Zbierski, Polański, Wójtowicz, Jasiński, Sufa (libero) oraz Chwastyniak, Marciniak.
|