|
|
fot. Krzysztof Kaczyński
|
Siatkarki SKF Poznań po zwycięstwie w derbowym pojedynku z FKS Poznań umocniły swoją pozycję w tabeli.
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej dominacji siatkarek SKF, które prowadziły już 9:2. W dalszej części seta zawodniczki trenera Damiana Gapika mimo własnych błędów kontrolowały przebieg pojedynku i zasłużenie wygrały partię otwarcia 25:20. Przed początkiem drugiego seta w drużynie SKF nastąpiły zmiany, które jak się później okazało nie poprawiły jakości gry zespołu. Do stanu 14:15 siatkarki SKF toczyły wyrównaną walkę z rywalkami, ale później na skutek własnych błędów przegrały 19:25. W trzeciej odsłonie trener Gapik dokonał korekt w ustawieniu swojego zespołu - zaprocentowało to zdecydowanym zwycięstwem 25:9. W czwartym secie miejscowi kibice czekali na odwrócenie losów meczu, lecz zawodniczki gości szybko i skutecznie rozbiły ekipę FKS.
- Dzisiejszy mecz nie był zbyt piękny. Ważne są 3 punkty. Za miesiąc czy dwa nikt nie będzie pamiętał o okolicznościach i pojedynczych akcjach. Jeżeli za tydzień wygramy, nawet grając tak jak dzisiaj, to nikt nie będzie miał do dziewczyn pretensji tylko wszyscy będziemy się cieszyć. Zespół wykonał plan, zdobył komplet punktów, który nawet przez moment nie był zagrożony. Mam nadzieję, że jutro młodsze zawodniczki też nie zawiodą i będziemy mogli dopisać sobie kolejne dwa oczka do ligowej tabeli - powiedział Mikołaj Maćkowiak.
FKS POZNAŃ - SKF KS POZNAŃ 1:3 (20:25, 25:19, 9:25, 12:25)
SKF: Geremek (c), Brewka, Uram, Pierzchała, Barwicka, Halczak, Woźniak (l) oraz Tujek, Ogrodowczyk, Kwiatek, Arendz, Baranowska
|