Koszykówka - PLKK: Inea AZS Poznań - Odra Brzeg 53:65, Energa Toruń - MUKS Poznań 90:81 Siatkówka - I liga kobiet: PLKS Pszczyna - Piecobiogaz Murowana Goślina 0:3 Piłka ręczna - I liga mężczyzn: GSPR Gorzów - Arot Astromal Leszno 29:25 Piłka nożna - mecze sparingowe: Jarota Hotel Jarocin - Zagłębie Lubin (ME) 0:0, Nielba Wągrowiec - Sokół Kleczew 3:1
Siatkarki poznańskiego Energetyka będą dalej walczyć o II ligę. Podczas trwającego jeszcze w Opolu turnieju półfinałowego wygrały oba swoje mecze i za dwa tygodnie czeka je decydujący bój o awans.
Informowalismy już, że poznanianaki do opolskiej imprezy dostały się odrobinę "kuchennymi drzwiami", wykorzystując wycofanie innych drużyn. Poza tym jechały na Górny Śląsk w mocno osłabionym składzie. Mimo to okazały się lepsze od dwoch pozostałych ekip, biorących udział w turnieju. - Dziewczyny chyba na przekór losowi zmobilizowały się i spisywały znakomicie - komentuje trener Marek Jankowiak, który wobec kadrowych kłopotów nie miał zbyt wielkich możliwości dokonywania zmian.
W pierwszym swoim meczu turnieju jego podopieczne po zaciętym boju pokonały faworyzowany MCKiS Jaworzno 3:2. - Dwa pierwsze sety wygraliśmy zdecydowanie, między innymi dzięki znakomitej grze blokiem. Później jednak, mimo moich przestróg przyszło jakieś rozprężenie i rywalki odrobiły straty. Ale jak to u dziewczyn bywa, za chwilę przestój miał przeciwnik - relacjonuje szkoleniowiec Energetyka. Dzięki popisowej zagrywce w wykonaniu Marleny Pleśnierowicz, w tie-breaku poznanianki objęły prowadzenie 8:1 i nie dały już sobie odebrać końcowego zwycięstwa.
Mniej emocji było w drugim spotkaniu, w którym siatkarki ze stolicy Wielkopolski pewnie pokonały miejscowe akademiczki 3:0. - Studencki zespół z Opola odbiegał poziomem od reszty. Mecz w sumie był bez historii - komentuje Jankowiak. Tym samym, bez względu na wynik niedzielnego spotkania pomiędzy ekipą gospodarzy i MCKiS, Energetyk zapewnił sobie końcowy sukces w imprezie i awans do turnieju finałowego o awans do II ligi. - Zostanie on rozegrany za dwa tygodnie. Na pewno pojedziemy gdzieś na wschód Polski, ale na razie nie wiadomo czy będzie to Łomża, Olsztyn czy może Warszawa - mówi szczęśliwy trener Marek Jankowiak. |
||
| (b) |

