<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>W cieniu kontrowersji</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8265</link>
    <description>Zgodnie z przewidywaniami siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina pokonały akademiczki z Ostrowca Świętokrzyskiego 3:0. Mecz stał jednak pod znakiem sędziowskich kontrowersji, a trener zespołu gości Dariusz Daszkiewicz nie ukrywał olbrzymich zastrzeżeń do pracy arbitrów.
 
Jego zespół wprawdzie zajmuje lokatę w dolnej połowie tabeli, ale ostatnio radzi sobie w pierwszoligowych rozgrywkach całkiem nieźle. Najpierw dość niespodziewanie &quot;urwał&quot; punkt liderującej w tabeli Legionovii, a nastepnie pokonał ekipy z Aleksandrowa Łódzkiego i Sosnowca. W starciu z Piecobiogazem na pewno faworytem nie był, ale o zlekceważeniu AZS nie mogło być mowy.
 
I rzeczywiście, zespół gości wysoko zawiesił poprzeczkę drużynie z Murowanej Gośliny. Tylko drugi set toczył się przy wyraźnej przewadze siatkarek z Wielkopolski. W dwóch pozostałych na boisku toczyła się wyrównana walka. Na finiszu lepsze okazywały się zawodniczki gospodarzy. Trzeba jednak szczerze przyznać, że prowadzący spotkanie sędziowie podjęli kilka kontrowersyjnych i niekorzystnych dla AZS decyzji. Z ich werdyktami nie mógł pogodzić się trener gości Dariusz Daszkiewicz. W trzecim secie - przy remisie 17:17 - został nawet za dyskusje ukarany żółtą kartką.
 
Sobotnie zwycęstwo pozwoliło zespołowi z Murowanej Gosliny utrzymać pozycję wicelidera pierwszoligowej tabeli. Kolejny mecz Piecobiogaz rozegra już w najbliższą środę, gdy na wyjeździe zmierzy się z PLKS Pszczyna.
  
Piecobiogaz Murowana Goślina - AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. 3:0 (25:23, 25:18, 25:21)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Fedorów, Dutkiewicz-Raś, Skiba, Malinowska, Strządała, Śliwa (libero) oraz  Buławczyk, Jasińska, Wyrwa, Hatala.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8265&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-05 20:37:24</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pewniej za liderem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8207</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina umocniły się na drugiej pozycji w tabeli. W sobotę pokonały na wyjeździe AZS UE Kraków 3:1.
 
To piąte z rzędu zwycięstwo wielkopolskiego zespołu, a co ważniejsze odniesione nad ekipą z czołówki pierwszoligowego zestawu. Akademiczki zajmowały bowiem czwartą lokatę, tracąc do Piecobiogazu zaledwie jeden punkt. Na dodatek w jesiennym starciu obu drużyn w Murowanej Goślinie dość nieoczekiwanie górą były krakowianki. Sobotni rewanż był udany, choć początek spotkania wcale tego nie zapowiadał.
 
Pierwszy set toczył się bowiem pod dyktando siatkarek gospodarzy, które po niespełna pięciu minutach gry prowadziły 8:3 i nie oddały już inicjatywy do samego końca. Pomagały im tym mocno zawodniczki gości, popełniając sporo błędów własnych. Zdecydowanie więcej emocji przyniosła druga odsłona, w której na parkiecie długo trwał wyrównany bój. Przy stanie 21:19 dla gospodarzy, Piecobiogaz zdobył pięć punktów z rzędu i miał trzy setbole. Akademiczki zdołały je obronić, a za moment same stanęły przed szansą zakończenia gry, której także nie wykorzystały. Zespół z Murowanej Gosliny kolejnej okazji już nie zmarnował - rywalki pogrążyła swoją zagrywką Agata Skiba.
 
Był to chyba przełomowy moment meczu, bowiem dwie kolejne partie zakończyły się w miarę pewnymi zwycięstwami drużyny gości. W trzecim secie Piecobiogaz szybko objął prowadzenie 7:0 i już nie pozwolił krakowiankom na nawiązanie walki. Trochę więcej emocji było w ostatniej partii, choć w niej także prawie przez cały czas inicjatywę miały siatkarki z Wielkopolski. Wygrywały już 13:8, ale AZS zdołał odrobić straty, a nawet przez moment prowadził (17:16). Na finiszu lepsze były jednak zawodniczki z Murowanej Gośliny. Spotkanie zakończył udany atak Skiby, która obok Alicji Malinowskiej była najskuteczniejszą siatkarką ekipy gości.
 
Po sobotnich meczach Piecobiogaz umocnił się na drugiej pozycji w tabeli I ligi. W innym spotkaniu drużyn z czołówki, depczący mu po piętach Chemik Police przegrał bowiem z liderującą w zestawie Legionovią 2:3. Siatkarki z Murowanej Gośliny mają tym samym dwa punkty przewagi nad ekipą z Polic. Do końca rundy zasadniczej zostało jednak jeszcze sześć kolejek.
 
Armatura Eliteski AZS UE Kraków - Piecobiogaz Murowana Goślina 1:3 (25:18, 25:27, 17:25, 22:25)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Fedorów, Dutkiewicz-Raś, Skiba, Malinowska, Strządała, Śliwa (libero) oraz Narożna, Buławczyk, Hatala.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8207&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-28 22:59:37</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Wciąż na drugim</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8169</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina utrzymały drugą pozycję w tabeli I ligi. W sobotę pokonały na własnym parkiecie Silesię Volley Mysłowice 3:1.
 
Tym samym wielkopolski zespół zrewanżował się drużynie ze Śląska za październikową porażkę na jej parkiecie. Sukces nie przyszedł jednak łatwo. W inauguracyjnej odsłonie Silesia prowadziła 16:14 i miała szansę na kolejną zdobycz punktową, ale sędziowie dopatrzyli się błędu po stronie ekipy gości. Dyskusje z arbitrem nie przyniosły jednak zmiany decyzji, a cała sytuacja chyba trochę wybiła przyjezdne z rytmu, bowiem inicjatywę przejął Piecobiogaz. I choć Silesia na finiszu zerwała się jeszcze do walki, to drużyna gospodarzy nie dała już sobie odebrać zwycięstwa. Śląski zespół nie załamał się jednak niepowodzeniem. W bardzo wyrównanej drugiej partii okazał się lepszy w grze &quot;na przewagi&quot;, a w trzeciej długo zanosiło się na podobną końcówkę. Przy remisie 19:19 serią dobrych zagrywek popisała się jednak w ekipie gospodarzy Paulina Dutkiewicz-Raś i siatkarki z Murowanej Gośliny ponownie mogły się cieszyć z prowadzenia w meczu. Był to chyba przełomowy moment spotkania, bowiem następny set toczył się już zdecydowanie pod dyktando Piecobiogazu.
 
Sobotnie zwycięstwo pozwoliło wielkopolskiej drużyny utrzymać wywalczoną przed tygodniem pozycję wicelidera pierwszoligowej tabeli. Za tydzień ekipę z Murowanej Gośliny czeka kolejny bój o pozostanie na tym miejscu. Tym razem przed Piecobiogazem ciężkie wyjazdowe starcie z czwartym w zestawie zespołem AZS UE Kraków.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Silesia Volley I Mysłowice/Chorzów 3:1 (25:23, 24:26, 25:21, 25:20)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Fedorów, Skiba, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Śliwa (libero) oraz Wyrwa, Hatala, Buławczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8169&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-23 09:00:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zwycięzców się nie sądzi</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8107</link>
    <description>Po zwycięstwie nad Gaudią Trzebnica 3:0 siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina awansowały na drugą pozycję w tabeli I ligi. Chcą na niej pozostać już do końca rundy zasadniczej. 
 
Mimo wygranej, wielkopolski zespół swoją postawą w starciu z ostatnią drużyną w tabeli nie zachwycił. Zwłaszcza w drugim i trzecim secie miał problemy z ambitnie grającymi rywalkami i zwyciężał w nich dopiero w grze na przewagi. - Jesteśmy trochę w innym trybie przygotowań i dlatego ten mecz mógł się miejscami nie podobać. Ale najważniejsze, że wygrałyśmy - komentowała Alicja Malinowska. - Też oczekiwałem lepszego stylu, ale ostatnio ostro pracujemy na treningach, przygotowując się na najważniejsze mecze - podkreślał także II trener Piecobiogazu Nicola Vettori.
 
Zespół gospodarzy większych problemów nie miał tylko w inauguracyjnej odsłonie. - Dziewczyny z Trzebnicy grały w nim, jakby się jeszcze nie obudziły po podróży. W następnych walczyły już o każdą piłkę - oceniała Malinowska. W drugiej partii Piecobiogaz prowadził 20:17, ale pozwolił Gaudii przejąć inicjatywę i musiał nawet bronić setbola (przy stanie 23:24). Dwa skuteczne ataki Beaty Strządały oraz kiepski odbiór zagrywki w wykonaniu drużyny gości dały jednak zwycięstwo podopiecznym Iriny Archangielskiej. O dziwo, w przez większość trzeciej partii inicjatywa na parkiecie należała do siatkarek z Trzebnicy. Dopiero na finiszu zespół gospodarzy okazał się odrobinę lepszy, choć z ostatecznego sukcesu mógł się cieszyć dopiero po czwartej piłce meczowej. - Zawsze mówię w takich przypadkach, że zwycięzców się nie sądzi. Wygrałyśmy za trzy punkty i to się liczy - komentowała Malinowska, której atak zakończył całe spotkanie.
 
Sobotnie zwycięstwo nad Gaudią, przy jednoczesnym potknięciu Chemika Police w starciu z AZS Politechnika Radom (2:3) pozwoliło wielkopolskim siatkarkom awansować na drugie miejsce w tabeli. - Dla nas każdy mecz jest na wagę złota, by zapewnić sobie występ w play-off. A przy tym nie trafić w nim od razu na liderującą Legionovię. Dlatego bardzo nam zależy na zajęciu drugiego lub trzeciego miejsca po rundzie zasadniczej - podkreślała Alicja Malinowska.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Gaudia Budmel Trzebnica 3:0 (25:18, 26:24, 27:25)
 
Piecobiogaz: Trojan, Archangielskaja, Fedorów, Skiba, Malinowska, Strządała, Śliwa (libero) oraz Wyrwa, Hatala, Raś, Buławczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8107&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-15 14:30:38</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Debiut i osłabienia</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8052</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina straciły jednego seta w wyjazdowym spotkaniu z SMS PZPS Sosnowiec. W pozostałych zwyciężały jednak wyraźnie i pewnie zainkasowały trzy punkty. W wielkopolskiej drużynie zadebiutowała Gabriela Buławczyk.
 
O pozyskaniu 28-letniej przyjmującej informowaliśmy w czwartek. Dwa dni później Buławczyk po raz pierwszy miała okazję wystąpić w barwach zespołu z Murowanej Gośliny. Na parkiet wchodziła z ławki rezerwowych i radziła sobie całkiem nieźle, choć potrzebuje jeszcze trochę czasu, by zgrać się z resztą drużyny. W Sosnowcu zabrakło za to leczącej uraz stawu skokowego Beaty Strządały oraz chorej Pauliny Raś-Dutkiewicz. Piecobiogaz musiał sobie też radzić już bez Kingi Zielińskiej, która pod koniec ubiegłego roku przeszła do Chemika Police.
 
Brak tych zawodniczek nie wpłynął jednak specjalnie na przebieg meczu. Przewaga ekipy gości raczej nie podlegała dyskusji. Młodym siatkarkom SMS udało się wprawdzie &quot;urwać&quot; faworytkom jednego seta, ale w pozostałych zdecydowanie lepszy był zespół z Wielkopolski. Ciekawa sytuacja miała miejsce w czwartej odsłonie. Przy prowadzeniu Piecobiogazu 12:9 na zagrywkę powędrowała Agata Skiba i między innymi dzięki jej dobrym serwisom drużyna z Murowanej Gośliny do końca seta nie straciła już ani jednego punktu!
 
SMS PZPS I Sosnowiec - Piecobiogaz Murowana Goślina 1:3 (16:25, 25:22, 17:25, 9:25)
 
Piecobiogaz: Fedorów, Malinowska, Hatala, Archangielska, Trojan, Skiba, Śliwa (libero) oraz Buławczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8052&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-08 00:53:05</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Wciąż z Piecobiogazem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8034</link>
    <description>Firma Piecobiogaz nadal będzie sponsorem siatkarek z Murowanej Gośliny. Nie zmienił się także cel drużyny - wciąż jest nim awans do ekstraklasy.
 
Takie informacje przekazał wiceprezes klubu i manager zespołu Andrzej Miciul. - Piecobiogaz dalej będzie nam pomagał i nie zniknie z nazwy. Zmieniły się tylko warunki współpracy - mówi Miciul, który jednak nie chce ujawnić, w jakim stopniu wpłyną one na ogólną sytuację finansową zespołu. - Nasze kontrakty pozostają bez zmian. Nie było na razie żadnych sygnałów o ich ewentualnym obniżeniu - dodaje kapitan wielkopolskiego pierwszoligowca - Beata Strządała.
 
Przed końcem roku klub pożegnał się jednak z Kingą Zielińską, która przeszła do sąsiadującego z Piecobiogazem w tabeli Chemika Police. 23-letnia skrzydłowa w wywiadzie zamieszczonym na internetowej stronie swojego nowego klubu przyznaje, iż opuściła Murowaną Goślinę między innymi z powodu faktu, że zmienił się cel jej poprzedniej drużyny. - Miałyśmy grać o awans, a teraz celem jest na pewno gra o miejsca poniżej trzeciego - mówi Zielińska. - Nasz cel pozostaje bez zmian. Jest nim awans do esktraklasy - dementuje jednak Miciul, który podkreśla, że do zespołu wraca Natalia Narożna, a ponadto zasili go także 28-letnia przyjmująca Gabriela Buławczyk.
 
Piecobiogaz do walki w lidze wróci już podczas najbliższego weekendu, gdy na wyjeździe zmierzy się z SMS PZPS I Sosnowiec. Po 12 kolejkach sezonu siatkarki z Murowanej Gośliny zajmują czwarte miejsce w tabeli. Do liderującej Legionovii tracą 9 punktów, ale losy awansu i tak rozstrzygną się dopiero w fazie play-off.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=8034&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-05 15:46:31</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Do zera z Jedynką</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7953</link>
    <description>W ostatnim tegorocznym meczu siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina pokonały Jedynkę Aleksandrów Łódzki 3:0. W ekipie gospodarzy na pozycję libero wróciła po kontuzji Izabela Śliwa. 
 
21-letnia zawodniczka doznała urazu w listopadowym spotkaniu Chemikiem Police. Od tamtego momentu zastępowała ją Patrycja Wyrwa. W sobotę Śliwa pojawiła się już w wyjściowym składzie. Jej drużyna nie miała większych problemów z odniesieniem zwycięstwa, poprawiając sobie humory po ostatniej porażce w prestiżowym starciu z Legionovią. - Ten mecz podniosł nas na duchu i pokazał, że potrafimy grać w siatkowkę - mówiła później wybrana najlepszą zawodniczką spotkania Magdalena Fedorów.
 
Emocji na parkiecie rzeczywiście nie było zbyt wiele. W pierwszym secie wyrównana walka toczyła się do staniu 14:14. Wtedy Alicja Malinowska najpierw zdobyła punkt atakiem ze skrzydła, za moment posłała asa serwisowego, a do tego kolejny punkt dołożyła Kinga Zielińska. Piecobiogaz do końca nie oddał już inicjatywy. W dwóch następnych partiach przewaga ekipy gospodarzy była jeszcze bardziej wyraźna. Świetnie spisywał się między innymi blok - Paulina Raś oraz Fedorów momentami stanowiły dla rywalek zaporę nie do przejścia.
 
- Być może na przebieg meczu wpływ miał fakt, że zespół z Aleksandrowa dość późno przybył do hali. Nie wiem, czy stały w korkach, czy po prostu wyjechały za późno. Trzy punkty bardzo cieszą. Trzeba trochę jeszcze jednak popracować nad przestojami, które nam się przytrafiają. Najważniejsze mecze czekają nas dopiero w marcu i kwietniu i myślę, że wtedy pokażemy na co nas naprawdę stać - podsumowała Fedorów.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Jedynka Aleksandrów Łódzki 3:0 (25:21, 25:16, 25:17)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Malinowska, Raś, Fedorów, Strządała, Zielińska, Śliwa (libero) oraz Wyrwa, Jasińska, Hatala, Skiba.
 
Jedynka: Mieszała, Szczygioł, Ryznar, Ostrowska, Nowakowska, Związek, Korzycka (libero) oraz Przepiórka, Michalkiewicz, Wardzińska, Rajkowska.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7953&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-18 16:03:37</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Jeden set to za mało</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7905</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina nie zdołały zatrzymać lidera. Wygrały wprawdzie pierwszego seta, ale w kolejnych lepsza była już Legionovia. Była to pierwsza ligowa porażka wielkopolskiej drużyny pod wodzą Iriny Archangielskiej. 
 
W środę oba zespoły spotkały się w ramach Pucharu Polski. Na parkiecie w Legionowie ekipa gospodarzy zwyciężyła 3:2, ale wydawało się, że Piecobiogaz przed własną publicznością jest w stanie powalczyć o wygraną. - Po tamtym meczu usłyszałem dużo negatywnych opinii na nasz temat i bardzo mi zależało na zwycięstwie tutaj - nie ukrywał w sobotę dobrze znany w Wielkopolsce trener gości Wojciech Lalek.
 
Po pierwszym secie szkoleniowiec Legionovii nie miał jednak zbyt zadowolonej miny. Piecobiogaz wygrał bowiem inauguracyjną odsłonę 25:22, prezentując się momentami wręcz znakomicie. Dla wielu obserwatorów był to najlepszy fragment gry siatkarek z Murowanej Gośliny w całym sezonie. Niestety okazało się, że tylko fragment. Kolejne partie należały już bowiem do Legionovii. W drugiej zespół gospodarzy jeszcze prowadził 9:5, ale później inicjatywę przejęły rywalki. Piecobiogaz nie potrafił skutecznie kończyć swoich ataków, nie sprawiał przeciwnikowi zbyt wielu kłopotów zagrywką, a blok rzadko zatrzymywał akcje zawodniczek lidera. Trzeci set toczył się już pod prawie całkowitą kontrolą drużyny gości, w czwartym Legionovia także nie pozwoliła wielkopolskim siatkarkom na zbyt wiele. Całe spotkanie zakończyły efektowne &quot;kiwki&quot; Kingi Bąk, która została zresztą wybrana MVP spotkania.
 

Ataki Legionovii często mijały blok gospodarzy (fot. MaciejTurek.pl)
 
- W siatkówkę walczy się do trzech wygranych setów. Jeden o niczym nie świadczy - komentowała po meczu Irina Archangielskaja, dla której była to pierwsza porażka od momentu, gdy przejęła rolę trenera zespołu. Grający szkoleniowiec Piecobiogazu miał jednak trochę pretensji do niektórych decyzji arbitrów sobotniego spotkania. - Bardzo mnie cieszy to zwycięstwo, bo to nasz największy rywal na drodze do ekstraklasy. Choć o wszystkim i tak zdecyduje play-off - podkreślał z kolei trener Lalek. Na razie Piecobiogaz zajmuje w tabeli dopiero 4. miejsce. Za tydzień zmierzy się na swoim boisku ze znajdującą się tuż za nim Jedynką Aleksandrów Łódzki.
 

 Radość zawodniczek gości po ostatniej piłce meczu (fot. MaciejTurek.pl)
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Siódemka Legionovia Legionowo 3:1 (25:22, 20:25, 21:25, 18:25)
 
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Archangielskaja,  Wyrwa (libero) oraz Hatala, Jasińska, Skiba, Trojan.
 
Legionovia: Sołodkiewicz, Skorupa, Bąk, Łukaszewska, Jóźwicka, Siwka (libero) oraz Bawoł, Studzienna, Lizińczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7905&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-11 16:01:16</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Nerwy w pierwszym secie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7844</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina odniosły drugie z rzędu zwycięstwo pod wodzą Iriny Archangielskiej. W piątek pokonały na własnym parkiecie Spartę Warszawa 3:0.
 
Pierwotnie spotkanie tych drużyn miało odbyć się w stolicy, ale na prośbę Sparty gospodarz został zmieniony i zespół z Wielkopolski wystąpił przed własną publicznością. Kibice zgromadzeni w hali przy ul. Mściszewskiej najwieksze emocje przeżyli w pierwszym secie, który Piecobiogaz wygrał dopiero &quot;na przewagi&quot;. - Zaczęłyśmy za bardzo rozluźnione i brakowało nam koncentracji - przyznaje kapitan wielkopolskiej drużyny Beata Strządała. W inauguracyjnej odsłonie przez długi czas inicjatywa należała do zawodniczek gości. Sparta miała nawet setbola, ale finisz okazał się szczęśliwy dla ekipy z Murowanej Gośliny, która po dramatycznej końcówce zwyciężyła 29:27.
 
W kolejnych partiach siatkarki gospodarzy już takich problemów nie miały. Wygrały je pewnie, choć nie mogły sobie pozwolić na dekoncetrację. - Sparta grała bardzo ambitnie w obronie i nie mogłyśmy przez to od razu kończyć naszych ataków. Wprawdzie kontrolowałyśmy sytuację w tych setach, ale na pewno całe spotkanie wcześniej wydawało się być o wiele łatwiejsze - ocenia Strządała, która została wybrana MVP meczu.
 
Prawdziwy sprawdzian wartości Piecobiogazu będzie miał jednak miejsce za tydzień. Do Murowanej Gosliny przyjedzie wówczas liderująca w tabeli Legionovia. - Te dwa ostatnie mecze na pewno podbudowały nas psychicznie.  Pokazałyśmy, że wciąż jesteśmy wartościowym zespołem. I postaramy się to udowodnić z Legionovią - kończy Beata Strządała.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Sparta Warszawa 3:0 (29:27, 25:18, 25:22)
 
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Archangielskaja, Wyrwa (libero) oraz  Jasińska, Hatala, Trojan i Skiba.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7844&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-02 21:57:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Efektowny debiut Iriny</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7813</link>
    <description>Efektowny debiut w roli grającego trenera siatkarek Piecobiogazu Murowana Goślina zaliczyła Irina Archangielskaja. Prowadzony przez nią zespół rozbił akademiczki z Radomia 3:0, nie pozwalając rywalkom w żadnym z setów na zdobycie nawet 20 punktów.
 
- Jeżeli będzie tak każdy mecz wyglądał, to będę przeszczęśliwa - cieszyła się doświadczona rozgrywająca, która we wtorek zastąpiła na stanowisku szkoleniowca drużyny Krzysztofa Janczaka. - Dziewczyny wykonały wszystkie założenia w stu procentach i jestem dumna z tego powodu - dodała Archangielskaja.
 
Piecoobiogaz nie dał w sobotę ekipie z Radomia najmniejszych szans. Wielkopolski pierwszoligowiec w żadnym z setów nie pozwolił zawodniczkom gości na zdobycie więcej, niż 17 punktów! - Murowana ma lepsze warunki fizyczne, umiejętności i siłę ataku. Jeśli my nie wykorzystujemy swoich argumentów - zagrywki, bloku czy skutecznej kontry, to nie mamy szans - komentował szkoleniowiec akademiczek Jacek Skrok, który jeszcze w poprzednim sezonie był trenerem Piecobiogazu. - Nie chcieliśmy psuć tego debiutu Irinie i zrobiliśmy mały prezent, ale chyba przesadziliśmy. Wolałbym, żeby to trwało trochę dłużej - dodał żartobliwie opiekun gości.
 

(fot. MaciejTurek.pl)
 
- Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale mam nadzieję, że tym meczem rozpoczęliśmy serię wygranych - mówiła Archangielskaja, która nie ukrywa, że dość ciężko jest łączyć funkcje szkoleniowca i podstawowej rozgrywającej. - Podczas zajęć muszę jednocześnie trenować z zespołem i oglądać, co robią dziewczyny. Nie jest łatwo - śmiała się opiekunka siatkarek z Murowanej Gośliny. W następnej kolejce jej drużyna już w piątek zmierzy się na swoim boisku ze Spartą Warszawa, a prawdziwy sprawdzian nastąpi za dwa tygodnie, gdy do Wielkopolski przyjedzie liderująca w pierwszoligowej tabeli Legionovia.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Jadar AZS Politechnika Radom 3:0 (25:16, 25:14, 25:17)
 
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Archangielskaja, Wyrwa (libero) oraz Jasińska, Skiba.
 
AZS: Ciesielska, Cabańska, Michalska, Theis, Kijakova, Hawryła, Jagodzińska (libero) oraz Karbowska, Kucharska, Lachowska, Natanek.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7813&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-27 14:09:19</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Archangielska za Janczaka</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7783</link>
    <description>Krzysztof Janczak nie jest już trenerem siatkarek Piecobiogazu Murowana Goślina. W kolejnych meczach grającym szkoleniowcem zespołu będzie Irina Archangielska.
 
Celująca w awans do ekstraklasy drużyna z Murowanej Gośliny na razie zawodzi. Przegrała już trzy spotkania, między innymi ulegając niespodziewanie na własnym parkiecie akademiczkom z Krakowa. Czarę goryczy przelała jednak sobotnia porażka ligowa z Chemikiem w Policach. Zarządu klubu nie przekonało odniesione dzień później zwycięstwo nad tym samym zespołem w Pucharze Polski. W wydanym we wtorek komunikacie czytamy: &quot;Zarząd uznał, że awans do PlusLigi Kobiet nadal jest celem zespołu możliwym do osiągnięcia w aktualnym składzie. Uznano także, że do osiągnięcia tego celu niezbędne są zmiany w sposobie wykorzystania potencjału sportowego zespołu i w związku z tym Zarząd Klubu z dniem 22 listopada 2011 roku za porozumieniem stron rozwiązał umowę z trenerem Panem Krzysztofem Janczakiem&quot;.
 
W kolejnych meczach zespół z Murowanej Gośliny poprowadzi już Irina Archangielska, która będzię łączyć szkoleniową funkcję z występami na pozycji rozgrywającej. W nowej roli zadebiutuje w sobotnim starciu Piecobiogazu z AZS Politechniką Radom.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7783&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-22 17:20:03</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Dwa oblicza Piecobiogazu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7767</link>
    <description>Z mieszanymi uczuciami wracają z Polic siatkarki Piecobiogazu Murowana Goslina. W sobotnim meczu ligowym przegrały z tamtejszym Chemikiem 1:3. Dzień później zrewanżowały się rywalkom, zwyciężając w spotkaniu Pucharu Polski 3:0.
 
Nie da się ukryć, że trener Krzysztof Janczak na pewno wolałby odwrotne rozstrzygnięcia. Ewentualne zwycięstwo w ligowym starciu dałoby jego podopiecznym awans na pozycję wicelidera tabeli. Porażka nie tylko pozbawiła je takiej możliwości, ale i zepchnęła Piecobiogaz na czwarte miejsce, bowiem wyprzedziły go na dodatek akademiczki z Krakowa. Niestety, w sobotnim meczu wielkopolskie siatkarki na zdobycz punktową nie zasłużyły. Udało im się wygrac tylko jednego seta. W trzeciej partii ekipa gości od stanu 16:15 zdobyła cztery &quot;oczka&quot; z rzędu i nie pozwoliła już rywalkom na odrobienie strat. Dzięki temu Piecobiogaz przedłużył swoje nadzieje na korzystny wynik. Dwie wcześniejsze odsłony zakończyły się bowiem w miarę pewnymi zwycięstwami Chemika.
 
Wydawało się, że w czwartym secie zespół z Murowanej Gośliny ma szansę isć za ciosem. Prowadził nawet 13:9, ale od tego momentu inicjatywę przejęły zawodniczki gospodarzy. Na dodatek w końcowce boisko opuściła kontuzjowana Izabela Śliwa. Na pozycji libero musiała ją zastąpić Patrycja Wyrwa. Zapewne to także miało wpływ na postawę ekipy gości, która przegrała tę partię i cały mecz.
 
Humory siatkarkom trenera Janczaka poprawiło nieco niedzielne spotkanie w II rundzie Pucharze Polski. Wielkopolanki zwyciężyły pewnie 3:0, mając pewne problemy tylko w drugim secie. Przez dłuższy czas lepiej spisywały się w nim siatkarki Chemika, ale w końcu Piecobiogaz przejął inicjatywę i prowadził nawet 22:16. Zawodniczki z Polic zerwały się jeszcze do ataku i zmniejszyły straty do zaledwie jednego punktu (23:24). Ale za moment Alicja Malinowska skutecznie obiła blok gospodarzy i zakończyła całą partię. W dwóch pozostałych odsłonach przewaga drużyny gości była zdecydowana i Piecobiogaz pewnie awansował do kolejnej fazy rozgrywek. Swojego kolejnego rywala pozna w środę po meczu pomiędzy Orłem Elbląg i Legionovią Legionowo.
 
sobota (liga): Chemik Police - Piecobiogaz Murowana Goślina 3:1 (25:21, 25:22, 20:25, 25:23)
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Archangielskaja, Śliwa (libero) oraz Jasińska, Skiba, Hatala i Wyrwa.
 
niedziela (Puchar Polski): Chemik Police - Piecobiogaz Murowana Goślina 0:3 (15:25, 23:25, 19:25)
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Archangielskaja, Malinowska, Strządała, Wyrwa (libero).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7767&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-20 00:00:44</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przyjęcie uciekło</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7713</link>
    <description>Gdy siatkarki Piecobiogazu przegrały pierwszego seta z PLKS Pszczyna, wydawało się że w Murowanej Goślinie znów może dojść do przykrej niespodzianki. Na szczęście kolejne odsłony toczyły się już przy zdecydowanej przewadze wielkopolskiego zespołu, który ostatecznie zwyciężył 3:1.
 
Dwa tygodnie temu zespół Krzysztofa Janczaka nieoczekiwanie uległ na własnym parkiecie akademiczkom z Krakowa. Po inauguracyjnej partii sobotniego starcia z PLKS, podobny scenariusz zaczął być dość realny. Drużyna gospodarzy wygrywała w nim wprawdzie już 15:11, ale później inicjatywę przejęły rywalki. Odrobiły straty, a następnie okazały się lepsze w emocjonującej końcówce i grze na przewagi. - Chyba nam przyjęcie &quot;uciekło&quot;. Ira Archangielskaja musiała biegać za piłką i nie mogłyśmy kończyć ataków - tłumaczyła później kapitan Piecobiogazu Beata Strządała. - Ale ten set nas zmobilizował, bo gładko wygrałyśmy drugiego i cały mecz - dodała.
 
I rzeczywiście, kolejne odsłony toczyły się już pod dyktando siatkarek z Wielkopolski, które zdecydowanie lepiej spisywały się w odbiorze zagrywki i mogły w końcu skutecznie atakować. W czwartej partii - przy wysokim prowadzeniu ekipy gospodarzy - Archangielska mogła już sobie nawet pozowolić na efektowne i kombinacyjne akcje, po których punkty zdobywały Alicja Malinowska oraz Kinga Zielińska i Strządała. Piecobiogaz wygrał tego seta 25:11!
 

 (fot. MaciejTurek.pl)
 
W następnej kolejce, zajmujący trzecią lokatę w pierwszoligowej tabeli zespół z Murowanej Gośliny będzie miał okazję awansować na pozycję wicelidera. Zmierzy się bowiem na wyjeździe z wyprzedzającym go Chemikiem Police.
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - PLKS Pszczyna 3:1 (26:28, 25:13, 25:19, 25:11)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Malinowska, Strządała, Zielińska, Fedorów, Raś, Śliwa (libero) oraz Hatala.
 
PLKS: Placek, Mitręga, Sikora, Kluza, Szkudlarek, Pyrek, Kutikow (libero) oraz Osuchowska, Dyc.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7713&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-14 00:14:42</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Piecobiogaz znów wygrywa</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7653</link>
    <description>Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina przerwały złą serię. Po dwóch kolejnych porażkach, tym razem odniosły zwycięstwo, pewnie wygrywając na wyjeździe z AZS KSZO Ostrowiec Św. 3:0.
 
Po ostatnich meczach humory w wielkopolskiej drużynie na pewno nie były najlepsze. Na dodatek ekipę Krzysztofa Janczaka czekała daleka wyprawa na spotkanie z zespołem, który wygrał cztery z pięciu dotychczasowych spotkań ligowych i zajmował pozycję wicelidera pierwszoligowej tabeli. - To był bardzo ciężki mecz pod względem mentalnym. Bo trzeba było zrobić wszystko, by przełamać złą passę - mówi trener siatkarek z Murowanej Gośliny.
 
Na szczęście okazało się, że jego podopieczne nie miały problemów z pokonaniem ciążącej na nich presji wyniku. Inna sprawa, że rywalki też specjalnie wysoko nie zawiesiły poprzeczki. - Pierwszego seta wygraliśmy łatwo. I trochę się bałem, bo często bywa tak, że w następnym role się odwracają - nie ukrywa Janczak. I niewiele brakowało, by ten scenariusz się sprawdził. W drugiej partii zespół gospodarzy toczył bowiem z Piecobiogazem wyrównany bój, a w końcówce prowadził nawet 23:20! - Na szczęście górę wzięło wtedy doświadczenie moich zawodniczek - mówi szkoleniowiec drużyny z Murowanej Gośliny. Wielkopolanki wykorzystały błędy rywalek i wygrały pięć kolejnych wymian, zwyciężając także w całym secie.
 
Taki obrót sytuacji zupełnie podłamał miejscowe akademiczki i ostatnia partia znów toczyła się przy zdecydowanej przewadze ekipy gości. - To bardzo cenne zwycięstwo - cieszył się z przełamania złej passy Janczak. Za tydzień jego siatkarki będą mogły iść za ciosem, bowiem na własnym parkiecie zmierzą się z przedostatnim w tabeli PLKS Pszczyna.
 
AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. - Pieciobiogaz Murowana Goślina 0:3 (13:25, 23:25, 13:25)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Malinowska, Dutkiewicz-Raś, Fedorów, Zielińska, Strządała, Śliwa (libero).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7653&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-06 11:00:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Srogie doświadczenie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7624</link>
    <description>Drugi mecz z rzędu przegrały siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina. W sobotę nieoczekiwanie uległy na własnym parkiecie akademiczkom z Krakowa 1:3.
 
Już pierwszy set pokazał, że faworyzowana drużyna gospodarzy nie będzie miała łatwej przeprawy. Wielkopolanki miały problemy z przyjęciem zagrywki rywalek, co przekładało się także na kłopoty ze skutecznym atakiem. Ku zdumieniu miejscowych kibiców krakowianki prowadziły już 18:9! Dopiero wtedy zawodniczki Piecobiogazu otrząsnęły się z niemocy i zaczęły odrabiać straty. W końcówce wytrzymały wojnę nerwów i między innymi dzięki dobrej postawie w bloku od stanu 20:24 doprowadziły do gry na przewagi. W niej decydujący punkt zdobyła atakiem z lewego skrzydła Kinga Zielińska.
 
Gdy w drugiej odsłonie zespół gospodarzy wygrywał 20:16, wydawało się że jest na najlepszej drodze, by pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenie w setach. Niestety, od tego momentu inicjatywę na parkiecie przejęły krakowianki. Szybko dogoniły Piecobiogaz, a następnie triumfowały w całej partii. - Taki sam problem miałyśmy ostatnio w Mysłowicach, gdzie wygrywałyśmy 22:19 i też nie potrafiłyśmy skończyć seta. Widocznie to nie był przypadek i trzeba się zastanowić, co z tym zrobić - martwiła się później Irina Archangielskaja.
 

 Kolejny atak Piecobiogazu właśnie został zatrzymany (fot. MaciejTurek.pl) 
 
A powodów do przemyśleń na pewno nie będzie brakować, bowiem w sobotę drużyna z Murowanej Gośliny nie zdołała już zatrzymać rozpędzonych akademiczek. W dwóch kolejnych odsłonach górą była ekipa gości, w której świetnie spisywała się między innymi... była siatkarka Piecobiogazu - Katarzyna Walawender. - Wierzyłyśmy, że możemy wywieźć stąd jakieś punkty. Bardzo się cieszymy, że cały komplet, bo przyznam, że nie brałyśmy pod uwagę aż tak optymistycznego scenariusza - komentowała zadowolona skrzydłowa krakowskiego zespołu. - To dla mnie srogie doświadczenie. Takie porażki bardzo bolą. Obejrzymy sobie całe to spotkanie na video i spróbujemy wyeliminować błędy, które miały znaczenie dla przebiegu meczu - mówił z kolei trener Piecobiogazu Krzysztof Janczak.
 

 
 Siatkarki z Krakowa miały sporo powodów do radości (fot. MaciejTurek.pl)
 
Piecobiogaz Murowana Goślina - Eliteski AZS UE Kraków 1:3 (27:25, 23:25, 23:25, 18:25)
 
Piecobiogaz: Archangielskaja, Hatala, Raś, Fedorów, Zielińska, Strządała, Śliwa (libero) oraz Malinowska, Jasińska, Skiba.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=3&amp;pod=28&amp;idn=7624&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-10-31 21:44:15</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/siatkowka,28,I-liga-kobiet,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
