|
|
Blok Piecobiogazu nie zawsze potrafił zatrzymać ataki rywalek (fot. MaciejTurek.pl)
|
Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina nie zdołały zatrzymać lidera. Wygrały wprawdzie pierwszego seta, ale w kolejnych lepsza była już Legionovia. Była to pierwsza ligowa porażka wielkopolskiej drużyny pod wodzą Iriny Archangielskiej.
W środę oba zespoły spotkały się w ramach Pucharu Polski. Na parkiecie w Legionowie ekipa gospodarzy zwyciężyła 3:2, ale wydawało się, że Piecobiogaz przed własną publicznością jest w stanie powalczyć o wygraną. - Po tamtym meczu usłyszałem dużo negatywnych opinii na nasz temat i bardzo mi zależało na zwycięstwie tutaj - nie ukrywał w sobotę dobrze znany w Wielkopolsce trener gości Wojciech Lalek.
Po pierwszym secie szkoleniowiec Legionovii nie miał jednak zbyt zadowolonej miny. Piecobiogaz wygrał bowiem inauguracyjną odsłonę 25:22, prezentując się momentami wręcz znakomicie. Dla wielu obserwatorów był to najlepszy fragment gry siatkarek z Murowanej Gośliny w całym sezonie. Niestety okazało się, że tylko fragment. Kolejne partie należały już bowiem do Legionovii. W drugiej zespół gospodarzy jeszcze prowadził 9:5, ale później inicjatywę przejęły rywalki. Piecobiogaz nie potrafił skutecznie kończyć swoich ataków, nie sprawiał przeciwnikowi zbyt wielu kłopotów zagrywką, a blok rzadko zatrzymywał akcje zawodniczek lidera. Trzeci set toczył się już pod prawie całkowitą kontrolą drużyny gości, w czwartym Legionovia także nie pozwoliła wielkopolskim siatkarkom na zbyt wiele. Całe spotkanie zakończyły efektowne "kiwki" Kingi Bąk, która została zresztą wybrana MVP spotkania.

Ataki Legionovii często mijały blok gospodarzy (fot. MaciejTurek.pl)
- W siatkówkę walczy się do trzech wygranych setów. Jeden o niczym nie świadczy - komentowała po meczu Irina Archangielskaja, dla której była to pierwsza porażka od momentu, gdy przejęła rolę trenera zespołu. Grający szkoleniowiec Piecobiogazu miał jednak trochę pretensji do niektórych decyzji arbitrów sobotniego spotkania. - Bardzo mnie cieszy to zwycięstwo, bo to nasz największy rywal na drodze do ekstraklasy. Choć o wszystkim i tak zdecyduje play-off - podkreślał z kolei trener Lalek. Na razie Piecobiogaz zajmuje w tabeli dopiero 4. miejsce. Za tydzień zmierzy się na swoim boisku ze znajdującą się tuż za nim Jedynką Aleksandrów Łódzki.

Radość zawodniczek gości po ostatniej piłce meczu (fot. MaciejTurek.pl)
Piecobiogaz Murowana Goślina - Siódemka Legionovia Legionowo 3:1 (25:22, 20:25, 21:25, 18:25)
Piecobiogaz: Fedorów, Zielińska, Dutkiewicz-Raś, Malinowska, Strządała, Archangielskaja, Wyrwa (libero) oraz Hatala, Jasińska, Skiba, Trojan.
Legionovia: Sołodkiewicz, Skorupa, Bąk, Łukaszewska, Jóźwicka, Siwka (libero) oraz Bawoł, Studzienna, Lizińczyk.
|