|
|
(fot. Magdalena Sobkowiak)
|
Siatkarki Energetyka Poznań umocniły się na piątym miejscu w drugoligowej tabeli. W swoim pierwszym meczu w 2012 roku pewnie wygrały na wyjeździe z RSMS Police 3:0, mając trochę problemów tylko w ostatnim secie.
- Celem naszego wyjazdu do Polic było zwycięstwo za trzy punkty właśnie w stosunku 3:0. I to udało się zrealizować - cieszyła się trener Paulina Sus-Wędzonka. W dwóch pierwszych odsłonach przewaga jej podopiecznych nie podlegała dyskusji. Między innymi w drugiej partii pozwoliły rywalkom zdobyć zaledwie 13 punktów. - W tych fragmentach zaprezentowałyśmy niezłą grę. Jedynie na początku meczu miałam zastrzeżenia do gry blokiem, jednak w połowie seta zaczął już bardzo dobrze funkcjonować i na pewno pomogło nam w wygraniu spotkania - komentowała opiekunka Energetyka.
W ostatniej odsłonie siatkarki z Poznania nieco się rozluźniły i zaczęły popełniać niewymuszone błędy. Efektem ich słabszej postawy była nieco nerwowa końcówka, ostatecznie jednak wygrana 25:22. - Na pewno szkoda tej dekoncentracji w ostatnim secie, bo była niepotrzebna. Ale cieszę się, że potrafiłyśmy się zmobilizować i nie musiałyśmy grać czwartego. Wygrałyśmy jeden z tych meczów, w których jesteśmy faworytem i oczekuje się od nas zwycięstwa. Nie zawiodłyśmy i udanie weszłyśmy w 2012 rok - zakończyła Sus–Wędzonka.
Po triumfie w Policach, Energetyk umocnił się na piątym miejscu w tabeli. Do czwartego w zestawie Piasta Szczecin traci pięć punktów. Ten dystans może zmniejszyć już w najbliższy piątek, gdy w zaległym spotkaniu 12. kolejki podejmować będzie w swojej hali właśnie ekipę ze Szczecina.
RSMS Police - Energetyk Poznań 0:3 (18:25, 13:25, 22:25)
Energetyk: Bekas, Pleśnierowicz, Grzybulska, Konkolewska, Golak, Górecka, Święcioch (libero), oraz Karolina Nowak.
|