|
|
Po meczu w Żaganiu trenerzy MKS narzekali na grę w bloku (fot. Marcin Ostajewski)
|
Siatkarze MKS Kalisz na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej mogli mieć sześć punktów przewagi nad trzecim w tabeli AZS UAM Poznań i pewny udział w play-off. Szansy nie wykorzystali, bo w ten weekend sami nie zdobyli choćby punktu. W sobotę przegrali z Sobieskim Żagań 0:3.
- Były momenty, w których prowadziliśmy nawet czterema punktami, ale nie potrafiliśmy tego utrzymać - mówi drugi trener kaliskiej szóstki Andrzej Płócienniczak. W efekcie jego drużyna po raz trzeci w tym sezonie nie ugrała nawet seta. Zresztą kaliszanie - jeśli już w obecnych rozgrywakch przegrywają - to tylko do zera.
Przed wyjazdem do Żagania można było się spodziewać kłopotów. Sobieski wciąż ma szansę na play-off i każdy punkt jest dla tego zespołu na wagę złota. Poza tym już w pierwszym meczu obu zespołów wojskowi urwali wiceliderowi "oczko". Teraz zainkasowali komplet. - Szwankował środek i gra w odbiorze - relacjonuje Płócienniczak. MKS w obronie po raz kolejny musiał radzić sobie bez kontuzjowanego libero Bartosza Odwarznego (według szkoleniowców czekają go jeszcze minimum dwa tygodnie przerwy). Zastąpił go Michał Wroniecki, który grał na tej pozycji w poprzednich sezonach. - Zaprezentował się poniżej swoich możliwości. Ma na swoim koncie lepsze mecze, niż ten sobotni - mówi drugi trener kaliskiej drużyny. - Trzeba też podkreślić, że przeciwnik spisywał się bardzo dobrze - dodaje.
Porażka nie zmieniła sytuacji ekipy znad Prosny w tabeli. MKS nadal jest drugi i wciąż ma trzy punkty przewagi na AZS UAM Poznań, który niespodziewanie przegrał w Zielonej Górze (0:3). Zmniejsza się za to zapas nad grupą walczącą o czwórkę. Po 15. kolejce drugi i piąty zespół dzieli już tylko sześć "oczek" i wciąż istnieje zagrożenie, że kaliszanie nie zakwalifikują się do play-off. - Potrzebujemy jeszcze przynajmniej jednego zwycięstwa - wylicza Płócienniczak.
Sobieski Arena Żagań - MKS Kalisz 3:0 (25:22, 25:21, 25:22)
MKS: Spychała, Lipa, Kuna, Makowski, Dłubała, Porada, Wroniecki (libero) oraz Skadłubowicz, Kowalewski, Łazarowicz, Borucki.
|