Koszykarze AZS Politechniki Poznań nie zagrają w ten weekend z GKK Gorzów Wlkp. Pojadą za to do Olsztyna na zaległe spotkanie z tamtejszymi akademikami. Do składu powinni wrócić już zawodnicy nieobecni w derbach z Open Florentyną Pleszew.
Zaplanowany na sobotę mecz z gorzowską drużyną został przełożony na prośbę gości, z powodu wyjazdu ich trenera Janusza Wierzbickiego na konsultacje kobiecej kadry U-16. Nowy termin wyznaczono dopiero na 11 marca. Mimo to, poznaniacy jednak w ten weekend wybiegną na parkiet. W sobotę pojadą bowiem do Olsztyna, rozgrać zaległe spotkanie z AZS UWM. Na początku grudnia nie doszło ono do skutku z powodu uszkodzenia obręczy jednego z koszy w hali na Morasku. - Gdy tylko dowiedziałem się o prośbie gorzowian, starałem się, abyśmy 4 lutego zagrali mecz z ekipą z Olsztyna. Pomysł przyjazdu do Poznania nie przypadł im do gustu, jednak gdy zaproponowałem zamianę gospodarza, trafiłem na podatny grunt - mówi trener Polibudy Waldemar Mendel. Tym samym jego koszykarze teraz zagrają w stolicy Warmii i Mazur, a 17 marca będą gościć olsztyński zespół na swoim boisku.
W sobotę do dyspozycji poznańskiego szkoleniowca powinni być już zawodnicy, z których nie mógł skorzystać podczas przegranych derbów Wielkopolski - Marek Sobkowiak, Michał Szydłowski i Tomasz Baszak. - Marek nie grał przeciwko Open z powodu anginy. Był to niestety koszt, jaki zapłacił za poświęcenie w spotkaniu z Korsarzem Gdańsk. W tym samym meczu silnego stłuczenia mięśnia czworogłowego uda doznał Michał i też nie nadawał się do gry. Tomek natomiast nie dostał zwolnienia z zajęć akademickich. Do gry z AZS UWM Olsztyn cała trójka powinna być gotowa - informuje Mendel. Być może w autokarze jadącym do Olsztyna zabraknie natomiast Tomasza Gierwazika, który z powodów rodzinnych zgłosił chęć pozostania w Poznaniu. |
||
| Szymon Ratajczak |
| Podziel się na: |
|

