|
|
Paulina Stachowiak z powodu urazu musiała opuścić boisko przed czasem, ale wcześniej walnie przyczyniła się do sukcesu zespołu z Gniezna (fot. Andrzej Grupa)
|
Szczypiornistki MKS MOS Gniezno przerwały passę porażek. Beniaminek I ligi pokonał na własnym boisku AZS PWSZ Jutrzenkę Płock 26:22 i odbił się od dna tabeli.
Gnieźnianki sprawiły sporą niespodziankę, bowiem rywalki były zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. W pierwszym meczu pewnie zwyciężyły MKS na własnym parkiecie 23:16. Na dodatek trapiony przez kontuzje wielkopolski zespół miał za sobą serię siedmiu kolejnych przegranych spotkań. Po 20 minutach starcia z akademiczkami raczej nic nie wskazywało na to, że zostanie ona przerwana. Po wyrównanym początku inicjatywę przejęła bowiem ekipa gości, która wykorzystując brak skuteczności zawodniczek z Gniezna objęła prowadzenie 11:7. Trenerski duet gospodarzy Robert Popek i Roman Solarek poprosił wówczas o czasi i okazało się, że przerwa przyniosła nadspodziewany efekt. Do końca pierwszej połowy gnieźnianki nie dały sobie bowiem rzucić... żadnej bramki, a same zdobyły ich pięć! Znakomicie w tym okresie spisywała się defensywa MKS MOS z jej filarem w bramce - Daria Tarczyńską. W ataku skutecznością popisywała się z kolei Paulina Stachowiak i na przerwę beniaminek schodził, wygrywając 12:11.
Po powrocie do gry szczypiornistki z Gniezna nadal pozytywnie zaskakiwały swoją postawą. Przez siedem minut zatrzymywały ataki akademiczek, a same powiększały przewagę. Jedynym powodem do zmartwień był uraz Stachowiak, która musiała opuścić parkiet po skręceniu stawu skokowego. Mimo to, MKS zwiększał dystans. W 46. minucie wynosił on już 6 trafień (21:15). Dopiero wtedy przebudziły się zawodniczki z Płocka. Zdołały zmniejszyć straty, ale na odebranie sobie zwycięstwa już im beniaminek nie pozwolił.
- Dziewczyny dziś naprawdę pokazały charakter. Wiara w zwycięstwo była tak silna, że nie mogły jej się przeciwstawić. Wszystkie rozegrały znakomite zawody, ale wielkie uznanie należy się bramkarce Darii Tarczyńskiej, znakomicie grającej Asi Różańskiej oraz Kasi Podrzyckiej. Mieliśmy dziś znakomitą obronę i dobrą skuteczność. To dało nam upragnione zwycięstwo - cieszyli się trenerzy Popek i Solarek. Sobotnia wygrana pozwoliła ich zespołowi opuścić ostatnią pozycję w pierwszoligowej tabeli. Swój derbowy mecz w Obornikach przegrały bowiem szczypiornistki AZS AWF Volkswagen Poznań i to ich kosztem beniaminek z Gniezna odbił się od dna.
MKS MOS Gniezno - AZS PWSZ Jutrzenka Płock 26:22 (12:11)
MKS MOS: Kowalczewska, Tarczyńska – Różańska 9, Stachowiak 8, Podrzycka 3, Szwedek 2, Burdzińska 2, Żabierek 1, Różewska 1, Jerzakowska, Ławniczak, Bigoszewska, Łuczak, Dębicka.
|