|
|
W akcji Damian Krzywda (fot. Marcin Ostajewski)
|
Pierwszoligowa Ostrovia lepsza od Drużyny Gwiazd. Podopieczni Pawła Ruska w przedświątecznym meczu pokazowym pokonali zespół złożony z wychowanków klubu, występujących w większości w PGNiG Superlidze 28:24. Choć wynik był ostatnią rzeczą, do której przywiązywano wagę w trakcie imprezy.
- Chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę i pokazanie ludziom, że piłka ręczna to naprawdę atrakcyjny sport. Chyba nam się to udało - cieszył się zdobywca dziewięciu goli dla Ostrovii i najskuteczniejszy zawodnik meczu Krzysztof Dutkiewicz. Statystyk nikt jednak w czwartek nie śledził. Największe brawa rozlegały się po efektownych wkrętkach, piruetach na linii rzutów karnych czy bramkarskich paradach zawodników... z pola, jak choćby ta Krzysztofa Łyżwy, rozgrywającego Azotów Puławy, kiedy obronił siódemkę wykonywaną (niezbyt starannie) przez Jakuba Tomczaka. Skrzydłowy szóstej drużyny I ligi popisał się za to w innej sytuacji mierzonym uderzeniem w poprzeczkę i skuteczną dobitką, gdy odrobinę czasu na zawiązanie sznurówek potrzebował stojący między słupkami Marcin Bednarek.
To wynagrodziło kibicom brak najbardziej znanych wychowanków Ostrovii - Marcina i Krzysztofa Lijewskich oraz Bartłomieja Jaszki, którzy w okresie świątecznym wraz ze swoimi zespołami rozgrywają mecze Bundesligi. W hali przy Krotoszyńskiej zjawił się natomiast Bartłomiej Tomczak. Czwarty z obecnych reprezentantów Polski, którzy elementarza szczypiorniaka uczyli się w Ostrowie Wlkp. na parkiet jednak nie wybiegł. Przeszkodził mu w tym uraz, którego nabawił się podczas niedawnego spotkania Ligi Mistrzów z Füchse Berlin. - Żałuję, że nie mogłem zagrać, ale w tym momencie zdrowie jest ważniejsze - mówi skrzydłowy Vive Targów Kielce, który liczy, że zdąży wykurować się do styczniowych mistrzostw Europy. - Nie chciałem ryzykować, ponieważ łokieć nie jest jeszcze do końca zaleczony - dodaje. Mimo wszystko żółtą koszulkę wicemistrza Polski z nazwiskiem "Tomczak" na parkiecie można było zobaczyć, bo 26-latek przekazał ją symbolicznie młodemu Michałowi Czerwińskiemu z juniorów młodszych Ostrovii, który został włączony do składu Drużyny Gwiazd.

Michał Czerwiński - następca Bartłomieja Tomczaka? (fot. Marcin Ostajewski)
W sumie w zespole prowadzonym przez Filipa Orleańskiego znalazło się ośmiu graczy występujących dziś w PGNiG Superlidze. Największą reprezentację przy Krotoszyńskiej miało Zagłębie Lubin, które dostarczyło czterech piłkarzy, ale byli także pierwszoligowcy, szczypiorniści z niższych lig zagranicznych oraz "oldboye". Wśród tych ostatnich błyszczał zwłaszcza Bednarek, po którym w ogóle nie było widać, że zawiesił buty na kołku. Kilka razy bronił wręcz nieprawdopodobnie. - Fajnie było się zmierzyć z zawodnikami, którzy w większości grają w ekstraklasie. Choć spotkanie miało charakter bardziej rozrywkowy niż sportowy, to trzeba je ocenić jak najbardziej pozytywnie - mówił po końcowym gwizdku Maciej Nowakowski, który jeszcze kilka lat temu sam grał na najwyższym poziomie, zdobywając m.in. mistrzostwo Polski z Wisłą Płock.

Prezes Tomasz Szych podczas konkursu rzutów karnych. Minę robi groźną, ale za chwilę przegra pojedynek z młodym Wojciechem Pawlakiem (fot. Marcin Ostajewski)
W tym podzielonym na cztery dziesięciominutowe kwarty "rozrywkowym spotkaniu" lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli 28:24. - Spodziewałem się czegoś więcej. Myślałem, że jedni i drudzy podejdą do tego meczu bardziej serio. Mimo to uważam, że impreza była bardzo udana - przyznał trener zwycięskiej drużyny Paweł Rusek.

Reprezentacja Drużyny Gwiazd podczas konkursu przeciągania liny (fot. Marcin Ostajewski)
Zdecydowanie więcej emocji było w przerwach pomiędzy poszczególnymi kwartami. Spośród konkursów dla publiczności, zawodników i działaczy największe poruszenie na trybunach wywołała konkurencja w przeciąganiu liny. Tu również górą byli gospodarze. - Cieszymy się, że aż tylu kibiców zjawiło się na dzisiejszym meczu. Dziękuję wszystkim zawodnikom, którzy wzięli udział w tym spotkaniu. Cały czas powtarzam, że chcemy promować nasze miasto poprzez piłkę ręczną i przypominać, że Ostrów jest kuźnią talentów, jeśli chodzi o tę dyscyplinę. Dodatkowo, jako nowy zarząd, za cel stawiamy sobie popularyzację tego sportu wśród młodzieży - zakończył prezes Tomasz Szych.
Ostrovia - Drużyna Gwiazd 28:24 (6:5, 7:9, 7:4, 8:6)
Ostrovia: Adamczyk, Bystram. W. Pawlak - K. Dutkiewicz 9, Kierzek 3, Nowakowski 3, Krzywda 3, Piosik 2, Sobczak 2, Jaszka 2, J. Tomczak 1, Śliwiński 1, Grygiel 1, Matiuk 1, Wojciechowski, Pernak, Jedwabny.
Drużyna Gwiazd: Bednarek, B. Pawlak - Stachowiak 3, Górecki 3, Bałwas 3, Przybylski 3, P. Dutkiewicz 2, Świąte 2, Frąckowiak 2, Szpera 1, Kieliba 1, Orzłowski 1, Piotr Adamczak 1, Paweł Adamczak 1, Łyżwa 1, Orzłowski, Czerwiński.
|