|
|
Piotr Matuszczak walczy o miejsce w bramce Szczypiorna (fot. M.Sobczak)
|
Piłkarze ręczni Szczypiorna Kalisz rozpoczęli 12-dniowy obóz przygotowawczy. Gracze Zenona Łakomego i Walentego Winokurowa trenują dwa razy dziennie w hali Arena. W zajęciach nie uczestniczy już Przemysław Bystram, który zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami przeniósł się do Ostrovii.
W zgrupowaniu, które potrwa do 12 sierpnia bierze udział ponad dwudziestu zawodników. Są wśród nich testowani gracze, którzy dołączyli do ekipy Szczypiorna przed tygodniem. Na angaż w zespole mającym wreszcie skutecznie powalczyć o awans do I ligi liczą: bramkarz Mateusz Oklejak (ostatnio Włókniarz Konstantynów), trzech rozgrywających - Piotr Bielec (Zagłębie Lubin), Mateusz Chrzanowski (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i Maciej Adamczyk (Gwardia Opole) oraz trzech skrzydłowych - Maksymilian Tomczak, Dawid Ciachera, Mateusz Szefner (wszyscy Ostrovia). - Kto z nich zostanie z nami na dłużej, okaże się po meczach sparingowych - mówi kierownik kaliskiej drużyny Andrzej Spychała. Przeciwnikami Szczypiorna w grach kontrolnych mają być Ostrovia i Grunwald Allegro Poznań. Mecze zaplanowano pod koniec zgrupowania.
Z drużyną nie trenuje już Przemysław Bystram, który przeniósł się do pobliskiego Ostrowa. 26-letni bramkarz ma pełnić w ekipie Eugeniusza Lijewskiego rolę zmiennika Błażeja Potockiego. W tej sytuacji nad Prosną pozostało trzech golkiperów - Grzegorz Cieślak, Piotr Matuszczak i testowany Oklejak. Niewykluczone jednak, że niedługo konkurencja między słupkami kaliskiej bramki znowu wzrośnie. Działacze potwierdzają bowiem, że prowadzą rozmowy z jednym z pierwszoligowych graczy na tej pozycji. - To prawda. Negocjacje są już dość mocno zaawansowane - zdradza Spychała, nie podając jednak nazwiska ewentalnego nowego zawodnika Szczypiorna. Dodatkowo wciąż realne jest przyjście kolejnych trzech-czterech piłkarzy z pola, ale tu na razie trudno mówić o konkretach.
Nie wiadomo też czy zespół opuści jeszcze któryś z graczy występujących w Kaliszu w poprzednim sezonie. Taka ewentualność pojawiła się w przypadku doświadczonego Remigiusza Latajki, któremu obowiązki służbowe (jest zawodowym żołnierzem) coraz częściej uniemożliwiają systematyczne treningi i udział we wszystkich spotkaniach ligowych. - Remek wraca niedługo z Warszawy i wtedy porozmawiamy na temat jego sytuacji. Myślę, że nadal będzie u nas grał, ale nie wykluczamy też sytuacji, w której będzie musiał opuścić nasz zespół - kończy Spychała.
|