|
|
fot. Andrzej Grupa
|
Tylko po 30 minut spędzili na parkiecie podstawowi zawodnicy MKS Poznań. Na Orlika Brzeg to zdecydowanie wystarczyło - poznaniacy wygrali na Opolszczyźnie 39:21.
Wyrównany w tym spotkaniu był tylko pierwszy kwadrans - po trafieniu Dawida Podgórskiego Orlik remisował w 14. minucie 6:6. Kolejne sześć bramek zdobyli jednak szczypiorniści MKS i wywalczonej wówczas przewagi już nie oddali. Po przerwie jeszcze ją zwiększyli. - Podstawowi gracze zagrali po około 30 minut, czasem kilka minut dłużej. Na przykład Mariusz Peda bronił w pierwszej połowie, a Darek Zarzycki w drugiej - mówił obrotowy MKS Jakub Kasperczak. Peda wrócił do bramki po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją - od razu musiał zastąpić Miłosza Smolińskiego, któremu w czwartek urodziło się dziecko i w weekend dostał wolne. W 24. minucie poznaniacy prowadzili już 15:7, a rekordową przewagę uzyskali w 56. minucie - było wtedy 38:18.
Warto odnotować trzeci już w tej rundzie debiut młodego zawodnika w drugiej lidze - tym razem spotkało to juniora Piotra Jarosza. W 58. minucie zdobył też swojego debiutanckiego gola, ostatniego dla MKS w tym spotkaniu.
ORLIK BRZEG - MKS POZNAŃ 21:39 (12:18)
Orlik: Sobczyk - Daniel 4 (1/2), Orzycki 4, Podgórski 3, Wróbel 3 (3/3), Betka 3, Krawczyk 2, Kołodziejczyk 2, Włodek 0, Wełeszczuk 0.
Kary - 10 minut. Rzuty karne - 4/5.
MKS: Peda, Zarzycki - J. Kasperczak 7, M. Kasperczak 6, Niedzielski 6 (2/3), Przedpełski 6, Komisarek 5 (1/1), Dubisz 4, Nawrocki 3, Niedzielak 1, Jarosz 1, Cegła 0, Perri 0, Pochopień 0.
Kary - 4 minuty. Rzuty karne - 3/4.
WYNIKI I TABELA
|