|
|
Jest cień szansy, że w grudniu w Poznaniu zobaczymy reprezentację Niemiec (fot. Andrzej Grupa)
|
Jest wielce prawdopodobne, że reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych zagra w grudniu w poznańskiej Arenie - rywalem będzie Rumunia. Istnieje jednak cień szansy, że być może wcześniej do Poznania przyjadą Niemcy.
W Poznaniu nie odbędzie się w tym roku międzynarodowy turniej szczypiornistów, bo z jednej strony wycofał się sponsor, a z drugiej - pod koniec października europejskie reprezentacje rozgrywać będą mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy. Kadrowicze Bogdana Wenty mieli w zamian rozegrać w Arenie jedno spotkanie w ramach tych eliminacji (Polska zagra z Ukrainą, Słowenią i Portugalią), ale i na to nie ma większych szans. - Arena jest już po prostu za mała i nie może konkurować z halami w Łodzi, Gdyni czy Katowicach. EHF (Europejska Federacja Piłki Ręcznej - red.) też chce rozgrywania takich spotkań w nowoczesnych obiektach na przynajmniej osiem tysięcy wydzów - mówi wiceprezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Marek Werle.
W zamian Polska ma zagrać w grudniu z Rumunią - ten mecz miałby się odbywać w Poznaniu 19 grudnia. Na ten termin wstępnie zarezerwowano też Arenę. Być może jednak do Poznania przyjadą... Niemcy! To byłby wielki szlagier, bo przecież reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów wciąż pozostaje jedną z najmocniejszych na świecie, a niemal wszyscy liderzy naszej kadry grają w Bundeslidze. Na swojej stronie internetowej niemiecka federacja (DHB) informuje, że między 5 a 8 grudnia odbędzie się krótkie zgrupowanie drużyny szczypiornistów. - Wtedy chcieliby zagrać dwa mecze z zespołem Bogdana - jeden u siebie i jeden w Polsce. Chcielibyśmy, aby był to Poznań, choć rodzi to się w bólach - przyznaje Werle. Aby doszło do takiego dwumeczu ZPRP musiałby przełożyć jedną kolejkę PGNiG Superligi Mężczyzn - tę z weekendu 4-5 grudnia. - To żaden problem - zapewnia Werle.
Obie reprezentacje będą przygotowywały się do mistrzostw świata, które na przełomie stycznia i lutego odbędą się w Szwecji.
|