|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Drużyna Reflexu Pyrek AZS AWF Poznań nie ma szczęścia do turnieju w Nałęczowie. Podobnie jak przed rokiem, poznaniankom nie udało się stanąć na podium zawodów. Zajęły piąte miejsce i straciły pozycję lidera klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski w piłce ręcznej plażowej.
Po ostatnich trzech zwycięskich turniejach eliminacyjnych, tym razem Pyrki wypadły zdecydowanie gorzej. Już w pierwszym meczu z Olimpijczykiem Kowalewo Pomorskie nie potrafiły znaleźć sposobu na pokonanie bramkarki przeciwniczek. Pierwszego seta przegrały ze stratą kilku punktów. W drugim walka była już znacznie bardziej wyrównana. W ostatniej akcji poznanianki nie zdołały jednak doprowadzić do remisu i tym samym uległy w całym spotkaniu 0:2. W kolejnym starciu ubiegłoroczne wicemistrzynie kraju zmierzyły się wrocławskim AZS AWF. Pyrki pewnie wygrały pierwszego seta, w drugim minimalnie lepsze były rywali. Tym samym do rozstrzygnięcia niezbędna była seria shoot-out, w której skuteczniejsze okazały się wrocławianki. Dwie porażki uniemożliwiły Pyrkom wyjście z grupy i następnego dnia czekała je już tylko walka o 5. miejsce. Pokonały w niej zespół z Lublina 2:0.
- Nałęczów jest dla nas wyjątkowo pechowym miejscem. W ubiegłym roku na tym turnieju także wypadłyśmy zdecydowanie poniżej oczekiwań. Może dlatego, że aby tam dojechać musimy spędzić całą noc w podróży. Mecz z Kowalewem był kluczowym spotkaniem, ponieważ organizator zaskoczył nas brakiem drugiego boiska, co wymusiło grupowy system gier. Przegrana praktycznie przekreśliła nasze szanse na wyjście z grupy. Teraz, żeby powalczyć o pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej musimy wygrać ostatnie 2 turnieje w cyklu eliminacyjnym, co będzie nie lada wyzwaniem z racji tego, że nie wystąpimy w nich w pełnym składzie. Wszystko jest jednak jeszcze możliwe - zapewnia kapitan Pyrek Karolina Peda.
Lepiej tym razem spisał się drugi wielkopolski zespół - Red Hot Czili Buk, który zajął trzecie miejsce w zawodach. Ubiegłoroczne brązowe medalistki mistrzostw Polski zajmują obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. W kategorii mężczyzn znów zabrakło drużyny z Poznania. Jeśli zespół Gru nie pojawi się na kolejnych turniejach eliminacyjnych, pozostanie bez szans na awans do finału w Starych Jabłonkach. A szkoda, by ubiegłoroczny wicemistrz Polski nie wziął udziału w rozstrzygających zawodach.
|