|
|
Michał Tórz podpisał trzyletni kontrakt z Nielbą (fot. Krzysztof Ilnicki/Sportall)
|
Michał Tórz i Kamil Sadowski, obaj zawodnicy grający do niedawna w Śląsku Wrocław, podpisali umowy z siódmą drużyną ekstraklasy szczypiornistów - Nielbą Wągrowiec. - To nasze ostatnie wzmocnienia, na więcej transferów nas nie stać - zapowiada prezes klubu z Wągrowca Jerzy Kasprzak.
Tórz (26 lat, 188 cm wzrostu) to zawodnik grający na lewym rozegraniu, Sadowski (niespełna 24 lata, 194 cm) gra na prawym rozegraniu. Obaj byli zawodnikami Śląska Wrocław, który zajął dziewiąte miejsce w ekstraklasie, ale prawdopodobnnie nie wystąpi w kolejnym sezonie w elicie, bo brakuje mu pieniędzy. Zawodnicy dostali tam wypowiedzenia, do Chrobrego Głogów odszedł trener Tadeusz Jednoróg, który ze Śląska zabierze pewnie ze sobą paru zawodników. Dwóch trafiło jednak do Wągrowca, bo Nielba szukała właśnie graczy, którzy wzmocniliby jej drugą linię.
Michał Tórz to wychowanek Aroru Leszno - w ostatnim sezonie w 26 meczach Śląska zdobył 113 bramek. Z Nielbą podpisał trzyletni kontrakt. Sadowski jako jeden z trzech graczy wrocławskiej drużyny wystąpił we wszystkich jej ligowych meczach - zdobył w tych 28 spotkaniach 65 bramek. Na prawym rozegraniu będzie rywalizował o miejsce z Rafałem Przybylskim, który do Nielby trafił z pierwszej ligi. Czwartym wzmocnienie jest bramkarz Marek Kubiszewski z Vive Kielce - wydaje się, że to właśnie on będzie największym wzmocnieniem Nielby. Dodajmy jeszcze, że Sadowski podpisał z Nielbą roczny kontrakt.
Nielbę opuściło czterech zawodników (Michał Janusiewicz, Marcin Głębocki, Andriej Frołow i Jacek Szulc), wciąż nie wiadomo, czy pozostanie w klubie Marcin Siódmiak. - Po kontuzji nie doszedł do siebie, coś zostało w psychice. Jeżeli podejmie temat przygotowań i będzie się dobrze czuł, to pod koniec sierpnia siadamy do stołu i rozmawiamy - mówi prezes Nielby Jerzy Kasprzak. Tyle że w klubie z Wągrowca są już na tę pozycję Gierak i Tórz, do tego jeszcze dochodzi Kamil Ciok, którego trener Koziński nazywa swoim jokerem. Niewiadoma pozostaje też przyszłość Dawida Borka, którego jednak raczej też nie ujrzymy w kolejnym sezonie. - Jego organizm nie wytrzymuje już takich obciążeń. Dwóch kontuzji doznał na treningach i nosi się z zamiarem zakończenia kariery - twierdzi prezes Kasprzak.
Nielba chciałaby pozyskać z drugoligowego Arotu Leszno młodszego z braci Tórzów - Marcina. - W styczniu był u nas na testach, rozmawiałem kilka razy z panem Kmiecikiem (prezesem i trenerem Arotu - red.), ale bez efektów. Wysłaliśmy więc oficjalną ofertę do Leszna, ale na razie nie mamy żadnej odpowiedzi - mówi Kasprzak. Trener Nielby Edward Koziński chciałby mieć tego zawodnika w składzie. - Bardzo utalentowany, można z niego zrobić klasowego zawodnika. Tylko najpierw musiałbym go dostać na treningach - twierdzi Koziński. Kadrę Nielby - na razie przynajmniej na treningach - uzupełnią juniorzy: Bartosz Biniewski, Dariusz Widziński i Krzysztof Perczyński. - Może nawet dostaną szansę debiutu w ekstraklasie - przyznaje Kasprzak. Kolejnych wzmocnień Nielba już nie planuje.
Przygotowania do sezonu Nielba rozpocznie 7 lipca. Prawdopodobnie tym razem wągrowczanie nie pojadą na obóz w góry. - Jeśli będziemy ćwiczyli na miejscu, to będę musiał wymyślić taki plan zajęć, by ich nie zanudzić - uważa Koziński, który sam korzysta z urlopu i wypoczywa na Mazurach.
|