|
|
Krzysztof Dutkiewicz zdobył w Oleśnicy siedem bramek (fot.Andrzej Grupa)
|
Po trzech zwycięstwach z rzędu, piłkarze ręczni PWSZ Szczypiorno Kalisz stracili pierwszy punkt pod wodzą Mateusza Różańskiego. W meczu 19. kolejki II ligi zremisowali w Oleśnicy z miejscową Pogonią 29:29.
Po ostatniej wysokiej wygranej z Arotem Astromal Leszno (34:24), gracze Szczypiorna byli zdecydowanym faworytem niedzielnej potyczki ze słabo spisującą się w tym sezonie Pogonią (10. miejsce po 19 kolejkach). - Ostatnio w Oleśnicy trochę się zmieniło. Przyszedł nowy trener, pojawiło się kilku młodych zawodników, więc nie jest to wcale taka słaba drużyna - starał się jakoś wybrnąć z sytuacji trener Mateusz Różański.
Kaliszanie zaczęli zgodnie z planem - szybko osiągnęli przewagę i prowadzili już nawet 7:2. Od tego momentu jednak w ekipie gości coś się zacięło. - Dochodziliśmy do stuprocentowych sytuacji, wyprowadzaliśmy groźne kontry, ale nie trafialiśmy w bramkę, albo celowaliśmy prosto w bramkarza. Takich akcji naliczyłem chyba z dziesięć, jedna po drugiej - relacjonuje szkoleniowiec kaliskiego zespołu. W efekcie jeszcze przed przerwą gospodarze odrobili straty, a potem wyszli nawet na jednobramkowe prowadzenie (12:11).
W drugiej połowie niewiele się zmieniło. W ofensywie Różański mógł liczyć jedynie na lewą stronę i prawe rozegranie. Dwanaście bramek rzucili Paweł i Krzysztof Dutkiewiczowie, a dziewięć Krystian Kaczmarek. To jednak nie wystarczyło na zmotywowaną Pogoń, która zwietrzyła swoją szansę. Na dodatek kiepsko spisywali się bramkarze. Bohater spotkania z Arotem - Piotr Matuszczak i wracający po przerwie spowodowanej drobnym urazem Grzegorz Cieślak wpuszczali praktycznie wszystko, co leciało w kierunku bramki. - Ani jeden, ani drugi nie mieli dziś swojego dnia - kręcił głową Różański. W tej sytuacji punkt wydaje się być cenną zdobyczą. Zwłaszcza, że przez większość drugiej części spotkania gospodarze prowadzili różnicą jednej-dwóch bramek. Kaliszanie wyrównali dopiero w samej końcówce. - Widać było, że moi gracze dzisiaj bardzo chcieli, zostawili dużo zdrowia na boisku, ale nic im nie wychodziło. Po meczu byli załamani swoją postawą - tłumaczył opiekun Szczypiorna.
Po niedzielnym meczu zespół z Kalisza utrzymał czwartą pozycję w tabeli, ale traci już do drugiego Arotu i trzeciego ŚKPR Świdnica trzy punkty. Trzeba jednak pamiętać, że oba wielkopolskie zespoły rozegrały o jedno spotkanie więcej niż świdniczanie.
Pogoń Oleśnica - PWSZ Szczypiorno Kalisz 29:29 (12:11)
PWSZ Szczypiorno: Cieślak, Matuszczak - Kaczmarek 9, K. Dutkiewicz 7, P. Dutkiewicz 5, Klara 3, Jedwabny 2, Krygowski 1, Machel 1, Hoffmann 1, Piekarski, Stefański, Ibron, Nowicki.
|