PWSZ Szczypiorno Kalisz zdobyło pierwsze ligowe punkty w tym sezonie. Przed derbowym pojedynkiem ze Spartą Oborniki kaliszanie wreszcie dobrze wyregulowali celowniki i dzięki temu wygrali 40:32, poprawiając sobie nienajlepsze ostatnio humory.
Kontratak rzeczywiście był w niedzielne popołudnie najgroźniejszą bronią kaliszan. Szybko wyprowadzane akcje z reguły kończyły się bramką. W porównaniu z niedawnymi meczami Szczypiorna z Żagwią Dzierżoniów i ŚKPR Świdnica to kolejny krok do przodu. W tamtych starciach największą bolączką ekipy znad Prosny była właśnie skuteczność, a właściwie jej brak. W Obornikach niewielu zawodników PWSZ miało z tym problem. No i wreszcie zaczęły funkcjonować skrzydła. W sumie gracze pierwszej linii zdobyli 25 goli, z czego 21 było dziełem skrzydłowych. - Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Może jeszcze nie wszystko wychodziło tak, jak powinno, ale w porównaniu z tym, co było w zeszłym tygodniu, widać zdecydowaną poprawę. Sam fakt, że dziewięciu graczy zdobywało bramki już świadczy o tym, iż jest zdecydowanie lepiej - mówił po meczu kierownik kaliskiej drużyny Andrzej Spychała.
Mecz był wyrównany do 42. minuty (24:24). Wcześniej kaliszanie kilkakrotnie prowadzili, ale ich przewaga nie była na tyle wyraźna, aby gospodarze nie byli w stanie jej odrobić. Dopiero na 18 minut przed końcem rozpoczął się mocny finisz Szczypiorna. Dziesięciominutowy fragment (43. - 53. min.) podopieczni Zenona Łakomego i Walentego Winokurowa wygrali 11:4 i stało się jasne, że wreszcie będą mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Oszołomiona Sparta nie zdołała się już podnieść i ośmiobramkowe prowadzenie kaliszan utrzymało się do końca. - Szkoda, ale nie załamujemy rąk. Przed nami teraz ciężki okres, bo ze względu na remont hali następne cztery mecze rozegramy na wyjeździe. Tym bradziej miło byłoby pożegnać się z kibicami zwycięstwem. Nie udało się, ale wierzę, że każdym meczem nasza gra będzie wyglądała lepiej - podsumowuje trener Pietrzak.
Zobacz pozostałe wyniki i tabelę!
Sparta Oborniki - PWSZ Szczypiorno Kalisz 32:40 (15:17) Kary: 6 min Rzuty karne: 1/1 (Maciej Włudarczak) Kary: 8 min Rzuty karne: 4/4 (Stachowiak 3/3, Galewski 1/1) |
||
| Marcin Ostajewski |

