|
|
Zenon Łakomy powoli dopasowuje wszystkie klocki w kaliskim zespole (fot. Marcin Ostajewski)
|
Marcin Śledź zadebiutował w bramce Szczypiorna Kalisz podczas sparingowego dwumeczu z ChKS Łódź. Golkiper, który przeniósł się nad Prosnę z pierwszoligowej Gwardii Opole z pierwszego występu nie może być jednak zbytnio zadowolony. Jego zespół najpierw pokonał łódzką ekipę 28:26, a potem minimalnie przegrał 27:28.
Śledź pojawił się na boisku w pierwszej połowie pierwszego meczu i zmienił świetnie broniącego wcześniej Grzegorza Cieślaka. Łącznie między słupkami spędził ok. 25 min. i trzeba obiektywnie powiedzieć, że w tym czasie nie zachwycił. Przepuszczał właściwie wszystko co leciało w kierunku bramki, do tego robił niepotrzebne wycieczki poza pole bramkowe. Łodzianie rzucili mu w sumie 12 bramek, w tym tylko jedną z rzutu karnego. - Pierwszy raz od czterech miesięcy gram w hali. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem na piasku, podczas mistrzostw Polski, więc czuję to w nogach. Do tego wczoraj wieczorem był dość intensywny trening - tłumaczył Śledź, który od sześciu lat gra również w plażową odmianę szczypiorniaka i jest reprezentantem Polski w tej dyscyplinie. - Najgorsze co może być dla bramkarza, to ocenianie go po jednym meczu. Na pewno jest to chłopak, który ma smykałkę do gry, ale musi walczyć, bo czterech graczy na tę pozycję nie potrzebujemy, więc z kogoś trzeba będzie zrezygnować - ocenia i przestrzega z kolei trener Szczypiorna Zenon Łakomy. Śledziowi warto się jednak ze spokojem przyjrzeć, bo ma całkiem niezłe CV. Oprócz Gwardii Opole, z którą przez pół roku występował nawet w ekstraklasie (sezon 2003/2004) i miał możliwość stanąć oko w oko z takimi zawodnikami jak Krzysztof Lijewski czy Karol Bielecki, grał również w ASPR Zawadzkie i AZS UZ Zielona Góra.
Właśnie rywalizacja w kaliskiej bramce zapowiada się najbardziej interesująco, bo z dobrej strony, zwłaszcza w pierwszym meczu, zaprezentowali się Cieślak i Piotr Matuszczak. Nieco słabiej wypadł Mateusz Oklejak, który pojawił się na parkiecie w popołudniowym sparingu, ale wówczas cały zespół zagrał poniżej swoich możliwości. - Widać już zmęczenie - mówił po tym starciu Łakomy, którego podopieczni od dłuższego czasu trenują dwa razy dziennie. - Gdyby walczyć tylko o czysty wynik, można to było inaczej poprowadzić. Ale te spotkania są jeszcze cały czas w pewnym stopniu formą kwalifikacji do kadry dla niektórych graczy, więc trzeba dać pograć każdemu. Z drugiej strony cieszę się, że ChKS postawił nam tak ciężkie warunki, zwłaszcza w drugim meczu - dodaje.
Wśród graczy z pola coraz wyraźniej klaruje się trzon zespołu. Już teraz można powiedzieć, że Łukasz Kobusiński, Piotr Bielec i Mateusz Szefner to gracze, którzy będą solidnym wzmocnieniem kaliskiej siódemki. Na razie zawodzi Maciej Adamczyk. Dwumetrowy rozgrywający imponuje warunkami fizycznymi, ale to, jak do tej pory, jedyny jego atut. Choć przymierzany do Szczypiorna zawodnik Gwardii Opole w drugim meczu miał przebłysk dobrej gry, kiedy bardzo dobrze punktował z drugiej linii. Trudno natomiast ocenić przydatność do zespołu Maksymiliana Tomczaka. Skrzydłowy, który ostatnio grał w juniorach Ostrovii na razie jest głównie zmiennikiem i niewiele czasu spędza na boisku. Ze starego składu na tym etapie przygotowań nieźle wyglądają Krystian Kaczmarek i Tomasz Klara. Jeśli z kolanem Eryka Sawickiego (rok temu zerwał więzadła) nie będzie działo się nic niepokojącego, to lewe skrzydło może być równie silne, jak w ostatnich sezonach, kiedy biegał tam Paweł Dutkiewicz.
Kolejny sparing kaliskich szczypiornistów już w najbliższy piątek. W Płocku (godz. 17.00) zmierzą się z drugą drużyną tamtejszej Wisły.
PWSZ SZCZYPIORNO KALISZ - ChKS ŁÓDŹ 28:26 i 27:28
Szczypiorno (I mecz): Cieślak, Śledź, Matuszczak - Bielec 7, Kobusiński 5, Kaczmarek 5, Sawicki 4, Szefner 2, Hoffmann 2, Niwicki 1, Adamczyk 1, Tomczak 1, Stefański, Pernak, Piekarski
Szczypiorno (II mecz) Matuszczak, Oklejak, Cieślak - Klara 5, Kaczmarek 4, Kobusiński 3, Szefner 3, Galewski 3, Adamczyk 3, Bielec 2, Nowicki 2, Sawicki 1, Tomczak 1, Górecki, Hoffmann, Pernak, Piekarski, Stefański
|