|
|
Michał Janusiewicz (z prawej) pożegnał się z Nielbą Wągrowiec (fot. Andrzej Grupa)
|
Bramkarz Vive Kielce Marek Kubiszewski w nowym sezonie będzie strzegł bramki Nielby Wągrowiec - to drugie wzmocnienie siódmej drużyny ekstraklasy. Z klubem pożegnali się za to Marcin Głębocki i Michał Janusiewicz, nie wiadomo jeszcze jaka przyszłość czeka Marcina Siódmiaka.
W Nielbie korekty w składzie są konieczne, bo w drugim sezonie drużyna trenera Edwarda Kozińskiego raczej już nikogo nie zaskoczy samą szybką grą i brakiem poważnego zagrożenia rzutami z drugiej linii. Przy okazji postanowiono wzmocnić pozycję bramkarza - stąd pozyskanie z Vive-Targi Kielce Marka Kubiszewskiego, byłego reprezentanta Polski. W niedawno zakończonym sezonie, który Vive zakończyło bez porażki, wystąpił w 16 z 30 spotkań swojej drużyny. Kubiszewski miesiąc temu skończył 27 lat, w ekstraklasie rozegrał sześć sezonów, a do Kielc trafił z Azotów Puławy, gdzie pracował pod okiem... Edwarda Kozińskiego.
Pozyskanie Kubiszewskeigo oznaczało, że Nielba z jednym bramkarzem musiała się pożegnać. Klub nie podjął więc rozmów z Marcinem Głębockim, któremu skończył się kontrakt. Podobnie wygląda sytuacja z pozycją prawego rozgrywającego - tam do tej pory występował praworęczny Michał Janusiewicz. Teraz NIelba będzie miała 19-letniego młodzieżowego reprezentanta Polski Rafała Przybylskiego z SMS Gdańsk (formalnie zawodnika Kusego Szczecin), który ma dwa metry wzrostu i potrafi zaskoczyć rywali rzutem z dystansu. Dla Janusiewicza, któremu też kończył się kontrakt, oznaczało to pożegnanie z Nielbą. Podobnie jak z Głębockim, klub nie był zainteresowany przedłużeniem umowy. - Mamy nową wizję zespołu i koncepcję gry - uzasadnia prezes klubu Jerzy Kasprzak. Obaj byli najbardziej rutynowanymi zawodnikami w Nielbie - dla Głębockiego był to już 11. sezon w ekstraklasie, dla Janusiewicza - dziewiąty. Nie wiadomo, jaka przyszłość czeka kolejnego rutyniarza Marcina Siódmiaka, któremu kontrakt kończy się w poniedziałek. - Wszystko jest możliwe - mówi o możliwości porozumienia z zawodnikiem prezes Kasprzak.
W Nielbie pozostanie za to Alosza Szyczkow - ukraiński prawoskrzydłowy podpisał nową umowę. Jego zmiennikiem prawdopodobnie zostanie młody Dawid Matłoka, który zdążył zadebiutować już w ekstraklasie.
W najbliższym czasie możemy się jednak spodziewać kolejnych nowych ruchów w Nielbie. - Góra dwóch, na więcej nie mamy pieniędzy - mówi o możliwościach i planach transferowych Nielby prezes Kasprzak. Rozmowy są mocno zaawansowane, mają to być gracze z drugiej linii. - Nie będę podawał ich nazwisk, bo już nie raz przejechałem się na tym, że nazwisko gdzieś wypłynęło, a po chwili my straciliśmy zawodnika - twierdzi Kasprzak. Być może finalizacja tych rozmów, a przynajmniej jednego z graczy, nastąpi już w najbliższym tygodniu. A jeśli zakończą się niepowodzeniem, Nielba być może sięgnie po zawodników Śląska Wrocław, który choć utrzymał się w ekstraklasie, prawdopodobnie w nowym sezonie do niej nie przystąpi. Powodem są problemy finansowe sekcji szczypiorniaka. - Na razie chcemy sfinalizować umowy z tymi zawodnikami, z którymi rozmawiamy. Gdybyśmy nagle zaczęli coś robić za ich plecami, byłoby to nie fair - kończy prezes Kasprzak.
|